25.05.2026, 21:32 ✶
Chłopak popatrzył na nich zaskoczony, zezując między dwoma tak różnymi twarzami anglików, a zdjęciem, które miał przed sobą.
– To ja może zajrzę do kuchni, po jakieś przekąski… – zaproponowała pospiesznie jego towarzyszka i ulotniła się, zaś członkowie klubu Cutty Sark nie mieli problemu by dobrać jeszcze jedno krzesło i usiąść z Marco przy jednym stoliku. Wbrew obecności innych pracowników, to miejsce wydawało się dość prywatne, ale też nieco przynaglająca aura obu gentelmanów sprawiła, że Marco jeśli chciał rozmawiać to tutaj, pośród ludzi.
– Skąd macie to zdjęcie? Z łaźni? Chyba tam je zostawiłem. – zmarszczył czoło przypatrując się fotografii z naderwanym rogiem, to sprawdzając podpis na jej drugiej stronie. Uśmiechnął się, choć ciężko mu było ukryć lekką nerwowość z jaką spoglądał na Rowle'a.
– Emm tak… tak, to są moje stałe klientki, od trzech, nie… czterech lat. Przyjeżdżają tu co eee… co roku. W tym roku dotarły niestety tylko panie Atsá i Nala. Seo-yeon, ta na środku miała być później, ale… ale widocznie coś ją zatrzymało. To zgrane… zgrane trio. Kiedy są we trójkę nadają niemal cały czas. A… eee… a o co dokładnie chodzi? Co się stało z tym zdjęciem? Dlaczego… dlaczego je macie? – zaczął dopytywać, mówiąc głównie w stronę Henry'ego.
– To ja może zajrzę do kuchni, po jakieś przekąski… – zaproponowała pospiesznie jego towarzyszka i ulotniła się, zaś członkowie klubu Cutty Sark nie mieli problemu by dobrać jeszcze jedno krzesło i usiąść z Marco przy jednym stoliku. Wbrew obecności innych pracowników, to miejsce wydawało się dość prywatne, ale też nieco przynaglająca aura obu gentelmanów sprawiła, że Marco jeśli chciał rozmawiać to tutaj, pośród ludzi.
– Skąd macie to zdjęcie? Z łaźni? Chyba tam je zostawiłem. – zmarszczył czoło przypatrując się fotografii z naderwanym rogiem, to sprawdzając podpis na jej drugiej stronie. Uśmiechnął się, choć ciężko mu było ukryć lekką nerwowość z jaką spoglądał na Rowle'a.
– Emm tak… tak, to są moje stałe klientki, od trzech, nie… czterech lat. Przyjeżdżają tu co eee… co roku. W tym roku dotarły niestety tylko panie Atsá i Nala. Seo-yeon, ta na środku miała być później, ale… ale widocznie coś ją zatrzymało. To zgrane… zgrane trio. Kiedy są we trójkę nadają niemal cały czas. A… eee… a o co dokładnie chodzi? Co się stało z tym zdjęciem? Dlaczego… dlaczego je macie? – zaczął dopytywać, mówiąc głównie w stronę Henry'ego.