• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja Horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[09.09.1972] Podobno | Helloise&Baldwin&Scarlett

[09.09.1972] Podobno | Helloise&Baldwin&Scarlett
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#8
22.05.2026, 10:50  ✶  
Dobrze było spotkać kogoś znajomego. Nawet w tak tragicznych okolicznościach widok obu panien był mu miłym. Nie ma się co dziwić. Wcześniej spotkał tylko debila, co go posłał do kanałów i Greybacka. No i okej, może było zabawnie - come on, kto nie lubił krwawej teatralnej uczty, to jednak Baldwin… był po prostu tą nocą zmęczony.
- Knieja płonie. Mój dom przestał być schronieniem.
Skrzywił się, bo na usta cisnęło mu się proste “yeah sis, that must fucking sucks”, ale czuł, że tylko niepotrzebnie Rowle dokopie. Nie był mistrzem pocieszania działkowiczek. Zresztą co on mógł wiedzieć o płonących lasach? Chyba tylko to, że płonąć nie powinny, jak cały kurwa Londyn.

A Rowle miała ze sobą leki. Należało być po jej stronie.
Posłusznie, o dziwo, wypił obie porcje eliksiru. Coś zdziałać musiały. Baldwin głęboko wierzył, że im obrzydliwszy ziołoleczniczy specyfik tym lepsze działanie - nie to co robili w Mungu. Wszystko tam było smaczne, truskawkowe i jeszcze zawierało w sobie zminiaturyzowane jaja elfów, które wykluwały się w mózgach czarodziejów, a Ministerstwo przejmowało wówczas kontrolę…
- Niech ci Matka wynagrodzi.- Westchnął. Nos wciąż nakurwiał, tak jak nakurwiać potrafią złamane kości, ale przynajmniej krew przestała już lecieć ciurkiem.
To musiało wystarczyć. Oddał grzecznie puste fiolki pannie Rowle.
Skinął głową na wiadomość, że Helloise wybiera się do kowenu. Nie chciał zadać na głos pytania, które zapewne gnębiło teraz niejednego. Gdzie jest Pani, gdy jej świat płonie? Gdzie jej kapłani, którym dała panowanie nad deszczem i wiatrem?
Nie odezwał się. Miał teraz ważniejsze sprawy na głowie niż gdybanie czy Bogini rzeczywiście opuściła swoje dzieci. Mulciberówna była jedną z nich. Jeszcze raz uważnie przyjrzał się blondynce.
Sprawdził czy nie ma żadnych większych ran, ostrożnie przesuwając zakrwawionymi dłońmi po jej ramionach. Zmusił się do uśmiechu, choć każdy ruch przypominał o złamanym nosie. Wciąż miał krew na zębach, pył w brudnych, splątanych włosach i dziwaczną pustkę w oczach.
Skinął jeszcze na pożegnanie Helloise, gdy ta odeszła w swoją stronę. Nie czuł potrzeby zatrzymania jej.

- Musimy wrócić do Fridy.- Zniżył głos do chrapliwego szeptu. Dziś jak nigdy wcześniej dbał o to, żeby imię ukrytej w mieszkaniu ghoulki wypowiadać odpowiednio cicho. Nie chciał ryzykować. Nie mógł ryzykować. Odgarnął drżącą ręką blond włosy z twarzy Scarlett, niemo przykazując, żeby je ukryła pod kapturem peleryny, którą ją zdołał okryć.
Żadnych nazwisk. Żadnych rodów. Nie było w uliczce Mulcibera. Nie było Malfoy’a. Zbyt niebezpiecznym zdawało się szastanie nazwiskiem, gdy to niosło za sobą ideę, którym przecież nie służyli. Dzisiaj byli po prostu dwójką uciekających jak cała reszta dzieciaków przed ogniem i zjebami w maskach.
Nie zdecydował jeszcze co dalej - równie dobrze mogli przeczekać wszystko na Horyzontalnej, co teleportować się z ghoulką do Eurdyki. Tam był z pewnością Ojciec. Ale może znajdzie tam Lorraine.
Westchnął cicho, wyprowadzając Scarlett na główną ulicę. Jednym ramieniem przytuliła ją do siebie w pasie, w drugiej ręce trzymał różdżkę.
Dobrze, że teatr był całkiem niedaleko.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baldwin Malfoy (1531), Helloise Rowle (1313), Scarlett Mulciber (886)




Wiadomości w tym wątku
[09.09.1972] Podobno | Helloise&Baldwin&Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 10.07.2025, 16:29
RE: [09.09.1972] Podobno | Helloise&Baldwin&Scarlett - przez Helloise Rowle - 25.07.2025, 13:31
RE: [09.09.1972] Podobno | Helloise&Baldwin&Scarlett - przez Baldwin Malfoy - 05.08.2025, 18:23
RE: [09.09.1972] Podobno | Helloise&Baldwin&Scarlett - przez Scarlett Mulciber - 10.08.2025, 19:08
RE: [09.09.1972] Podobno | Helloise&Baldwin&Scarlett - przez Helloise Rowle - 04.09.2025, 15:22
RE: [09.09.1972] Podobno | Helloise&Baldwin&Scarlett - przez Baldwin Malfoy - 09.11.2025, 16:04
RE: [09.09.1972] Podobno | Helloise&Baldwin&Scarlett - przez Helloise Rowle - 25.03.2026, 23:44
RE: [09.09.1972] Podobno | Helloise&Baldwin&Scarlett - przez Baldwin Malfoy - 22.05.2026, 10:50

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa