20.05.2026, 21:25 ✶
— Sperma jednorożca biała z wielokolorowym połyskiem — naściemniał dziad z grobową miną, po czym zapuścił jeszcze jednego niucha do swojego grzańca, a podsumował go, wykrzywiając twarz w obrzydzeniu. Słuchając tych wymądrzeń Aseny o złapaniu brata z ręką w gaciach, pokiwał tylko dobrotliwie głową. — Ty, dziecko, nie wiesz nawet, od jakiej strony ja twojego ojca znam — odparował jej, gdy oskarżyła go o to, że nie widział wilkołaczego… Dobrze, dajmy sobie na razie spokój. — Widzisz, w młodości to ja byłem prawy chłopak. Nie to co teraz. Stara zakała.
Gdyby odczytał te myśli Aseny o niebezpieczeństwie relacji damsko-męskich, rzekłby jej z całą pewnością: Senka, nie bój żaby. Dobry chłopak, mimo że Rookwood. Woody nie mógł jej tego rzec, bo ani nie czytał jej w myślach, ani nie zamierzał rozdawać sekretów Juliena na darmo. Poleciła go jednakże Brenna, a do mało kogo miał tyle zaufania, ile go miał do tej Longbottomówny. A że mogły się romanse rejwachowe skończyć złamanym sercem…? Niechże się młodzież zaprawia, szuka, próbuje i randkuje.
Oprócz tych romansów, widział, jak Asena pochyla się nad Keyleth, jak się o nią troszczy, jak przystało na starszą siostrę. I serce rosło.
Tak, na własnym Rejwachu odchował tę bandę biesów, która teraz knuła przeciwko Dziurawemu Kotłowi.
— To mój szczwany lis — pochwalił dumnie Lewisa za błyskotliwą myśl, i byłby zatarł ręce, gdyby nie znajdowali się tuż pod nosem tych, których mieli na celowniku. — A to moja szczwana fretka. — Wskazał paluchem Keyleth. — Nikt nie ma lepszych predyspozycji, żeby się dostać do nich na kuchnię i spuścić bombę. Podejmiesz rękawicę?
Gdyby odczytał te myśli Aseny o niebezpieczeństwie relacji damsko-męskich, rzekłby jej z całą pewnością: Senka, nie bój żaby. Dobry chłopak, mimo że Rookwood. Woody nie mógł jej tego rzec, bo ani nie czytał jej w myślach, ani nie zamierzał rozdawać sekretów Juliena na darmo. Poleciła go jednakże Brenna, a do mało kogo miał tyle zaufania, ile go miał do tej Longbottomówny. A że mogły się romanse rejwachowe skończyć złamanym sercem…? Niechże się młodzież zaprawia, szuka, próbuje i randkuje.
Oprócz tych romansów, widział, jak Asena pochyla się nad Keyleth, jak się o nią troszczy, jak przystało na starszą siostrę. I serce rosło.
Tak, na własnym Rejwachu odchował tę bandę biesów, która teraz knuła przeciwko Dziurawemu Kotłowi.
— To mój szczwany lis — pochwalił dumnie Lewisa za błyskotliwą myśl, i byłby zatarł ręce, gdyby nie znajdowali się tuż pod nosem tych, których mieli na celowniku. — A to moja szczwana fretka. — Wskazał paluchem Keyleth. — Nikt nie ma lepszych predyspozycji, żeby się dostać do nich na kuchnię i spuścić bombę. Podejmiesz rękawicę?
piw0 to moje paliwo