17.05.2026, 13:57 ✶
Icarus raz jeszcze porwał ją ku parkietowi. Muzyka płynęła wokół nich miękko i senni. W świetle świateł wszystko zdawało się odrealnione, rozmyte złotawą poświatą późnej godziny. Czas świata zewnętrznego mógł równie dobrze przestać istnieć. Nie trwało to jednak wiecznie, ponieważ żadna błoga chwila nigdy nie trwała.
Mona opadła na wolne krzesło, kiedy powrócili do stolika. Ogarnęło ją zmęczenie ciągnącego się godzinami wesela. Miejsce było duszne od nadmiaru ludzi, śmiechów i muzyki, a ciężki materiał sukni coraz bardziej ciążył jej na ramionach. Dźwięki zaczęły zlewać się w jednolite tło, z którego trudno było wyłowić pojedyncze głosy.
— Czy zamierzacie zostać na noc? — rzuciła. Odniosła wrażenie, że organizatorzy specjalnie przeciągali ceremonię ślubną do granic ludzkiej wytrzymałość. Przypuszczała natomiast, że wypuszczenie gości wcześniej mogłoby zostać uznane za osobistą obrazę dla państwa młodych.
Anthony, ciotka Hela, nawet Brenna — wszyscy rozpłynęli się gdzieś na obrzeżach uwagi, a przecież wypadałoby do nich podejść, utrzymać sieć tych wszystkich drobnych społecznych obowiązków, które składały się na właściwe uczestnictwo w takich wydarzeniach.
Czy oni zamierzali zostać na noc?, pomyślała i posłała pytające spojrzenie na Icarusa, które następnie powędrowało do Basiliusa.
— Basilu, wszystko w porządku? — zapytała łagodnie z szczerą troską. Wyglądał blado.
Mona opadła na wolne krzesło, kiedy powrócili do stolika. Ogarnęło ją zmęczenie ciągnącego się godzinami wesela. Miejsce było duszne od nadmiaru ludzi, śmiechów i muzyki, a ciężki materiał sukni coraz bardziej ciążył jej na ramionach. Dźwięki zaczęły zlewać się w jednolite tło, z którego trudno było wyłowić pojedyncze głosy.
— Czy zamierzacie zostać na noc? — rzuciła. Odniosła wrażenie, że organizatorzy specjalnie przeciągali ceremonię ślubną do granic ludzkiej wytrzymałość. Przypuszczała natomiast, że wypuszczenie gości wcześniej mogłoby zostać uznane za osobistą obrazę dla państwa młodych.
Anthony, ciotka Hela, nawet Brenna — wszyscy rozpłynęli się gdzieś na obrzeżach uwagi, a przecież wypadałoby do nich podejść, utrzymać sieć tych wszystkich drobnych społecznych obowiązków, które składały się na właściwe uczestnictwo w takich wydarzeniach.
Czy oni zamierzali zostać na noc?, pomyślała i posłała pytające spojrzenie na Icarusa, które następnie powędrowało do Basiliusa.
— Basilu, wszystko w porządku? — zapytała łagodnie z szczerą troską. Wyglądał blado.
Sweet, mourning lamb
There's nothing you can do
Bound to suffering eternal through
the sins of their fathers committed
long before their conception
There's nothing you can do
Bound to suffering eternal through
the sins of their fathers committed
long before their conception