15.05.2026, 08:11 ✶
Potrzebuję twojego spojrzenia, czy to miałoby sens pod rozliczenie jesieni:
1. Nie przeszkadza mi sama obecność zawady brudny sekret, ale chcę definitywnie wykreślić z niej mojego brata, Donalda (skończyć pisanie o tym wątku raz na zawsze). Chcę dopisać w tę zawadę inną zbrodnię, ale musisz mi powiedzieć, jak ją opisać, żeby było git, i czy to co przemyślałam jest git, czy pozmieniać
2. W kontekście wykreślenia Donalda z brudnego sekretu: zapytałam Olę, czy może być tak, że Diana zabije Donalda / ucieknie, skupiając na sobie podejrzenia po tym, jak umarł. Śmierć Donalda zaciera wtedy wszystkie materiały dowodowe, a zniknięcie Diany zdejmuje wszystkie podejrzenia
3. W kontekście wpisania nowych rzeczy w brudny sekret: rozmawiałyśmy wcześniej o dziennikarce, ale trup jak trup, a gdzieś żyje bardzo charakterystycznie wyglądający typ, któremu w trakcie Spalonej Nocy wycięłam na czole naziolską runę (i ucięłam też język), i który może oddać choćby Zakonowi wspomnienia o napaści. Alex sam zostawił go przy życiu, żeby był takim "żyjącym symbolem terroru Śmierciożerców". Rodolphus i Stanley próbowali go oślepić, ale Alex za bardzo przejęty był wówczas nieudanym wróżeniem z krwi i tym, że dowiedział się, że Ambrosia jest zwolennikiem Śmierciożerców, więc był w stanie wielkiego wzburzenia, i zwyczajnie nie pomyślał, że lepiej byłoby typa mimo wszystko zabić. Czy to byłoby valid?
Edit: jak coś to tutaj jest link do tej sesji
1. Nie przeszkadza mi sama obecność zawady brudny sekret, ale chcę definitywnie wykreślić z niej mojego brata, Donalda (skończyć pisanie o tym wątku raz na zawsze). Chcę dopisać w tę zawadę inną zbrodnię, ale musisz mi powiedzieć, jak ją opisać, żeby było git, i czy to co przemyślałam jest git, czy pozmieniać
2. W kontekście wykreślenia Donalda z brudnego sekretu: zapytałam Olę, czy może być tak, że Diana zabije Donalda / ucieknie, skupiając na sobie podejrzenia po tym, jak umarł. Śmierć Donalda zaciera wtedy wszystkie materiały dowodowe, a zniknięcie Diany zdejmuje wszystkie podejrzenia
3. W kontekście wpisania nowych rzeczy w brudny sekret: rozmawiałyśmy wcześniej o dziennikarce, ale trup jak trup, a gdzieś żyje bardzo charakterystycznie wyglądający typ, któremu w trakcie Spalonej Nocy wycięłam na czole naziolską runę (i ucięłam też język), i który może oddać choćby Zakonowi wspomnienia o napaści. Alex sam zostawił go przy życiu, żeby był takim "żyjącym symbolem terroru Śmierciożerców". Rodolphus i Stanley próbowali go oślepić, ale Alex za bardzo przejęty był wówczas nieudanym wróżeniem z krwi i tym, że dowiedział się, że Ambrosia jest zwolennikiem Śmierciożerców, więc był w stanie wielkiego wzburzenia, i zwyczajnie nie pomyślał, że lepiej byłoby typa mimo wszystko zabić. Czy to byłoby valid?
Edit: jak coś to tutaj jest link do tej sesji
Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat