13.05.2026, 13:38 ✶
Kiedy drzwi się przed nimi otworzyły, Henio raptownie wypadł z pomieszczenia, niemal się wywalając. Przez chwilę rozkoszował się czystym, pozbawionym smrodu powietrzem. Nadal czuł się brudny, jakby przed chwilą wrócił z jakiegoś bagniska. A jednak... oddychał.
Odgarnął obiema dłońmi włosy z twarzy, przez chwilę przytrzymał je w miejscu. Musiał się skoncentrować na zadaniu. Znaleźć Marco i uzyskać odpowiedzi.
– Spokojny wypoczynek, co? – wymusił uśmiech w stronę Leviathana. Bądź co bądź, wspólnymi siłami przetrwali ten syf.
Chłopak ściskał w ręku znalezioną za barem fotografię. Przeszedł za recepcjonistką do kantyny dla pracowników, gdzie ujrzał tego śródziemnomorskiego playboya, który jak gdyby nigdy nic flirtował z jakąś kelnerką. Czy był świadomy, że jakaś dziewczyna w solnej grocie przeżywała właśnie istne katusze? A może on sam ją tam zamknął? Cóż, tego trzeba było się dowiedzieć.
Podziękował recepcjonistce i podszedł do Marco. Najpierw odchrząknął znacząco, domagając się jego uwagi.
– Jesteś Marco, prawda? Możemy porozmawiać na osobności? – zapytał, siląc się na ton pozbawiony frustracji. Jednocześnie uniósł fotografię z kobietami, by pokazać mężczyźnie, czego dokładnie miała dotyczyć rozmowa.
Odgarnął obiema dłońmi włosy z twarzy, przez chwilę przytrzymał je w miejscu. Musiał się skoncentrować na zadaniu. Znaleźć Marco i uzyskać odpowiedzi.
– Spokojny wypoczynek, co? – wymusił uśmiech w stronę Leviathana. Bądź co bądź, wspólnymi siłami przetrwali ten syf.
Chłopak ściskał w ręku znalezioną za barem fotografię. Przeszedł za recepcjonistką do kantyny dla pracowników, gdzie ujrzał tego śródziemnomorskiego playboya, który jak gdyby nigdy nic flirtował z jakąś kelnerką. Czy był świadomy, że jakaś dziewczyna w solnej grocie przeżywała właśnie istne katusze? A może on sam ją tam zamknął? Cóż, tego trzeba było się dowiedzieć.
Podziękował recepcjonistce i podszedł do Marco. Najpierw odchrząknął znacząco, domagając się jego uwagi.
– Jesteś Marco, prawda? Możemy porozmawiać na osobności? – zapytał, siląc się na ton pozbawiony frustracji. Jednocześnie uniósł fotografię z kobietami, by pokazać mężczyźnie, czego dokładnie miała dotyczyć rozmowa.
Złoty chłopiec
Przymruż złociste światełka,
Ukryj się pod matki rąbek,
Nim cię zgubi śronu ząbek
Lub chłodnej rosy perełka.
Przymruż złociste światełka,
Ukryj się pod matki rąbek,
Nim cię zgubi śronu ząbek
Lub chłodnej rosy perełka.