• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena

[22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
Mierzy 183cm wzrostu. Posiada brązowe oczy. Tego samego koloru ma krótke włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki w losowych miejscach. Często widnieje u niego zarost. Ten zarost bywał u niego cechą pozwalającą wielu osobom rozróżnić bliźniaków Mulciber. Po śmierci brata, Richard zaczął częściej golić się, kiedy gdzieś wychodził z wizytą. Zaś jego garderoba przybrała żałobną czerń.

Richard Mulciber
#7
09.05.2026, 23:49  ✶  

Czy do tego pewnego pojednania dojdzie, między Alexandrem a Richardem? Podania sobie ręki, niż przekazanie obrazu? Zrobienie czegoś, czego nie zrobili ich bracia? Przestania powielania niektórych działań swoich ojców? Ciężko nawet sobie wyobrazić, jakby później wyglądała ich relacja, jak już przywykli do obecnego życia.

Wymowne spojrzenie babki, wystarczyło więcej niż słowa. Widząc to, Richard teatralnie wywrócił lekko oczami i wyjął ręce z kieszeni, krzyżując je na klatce piersiowej. To nie pierwszy raz, jak mu się zwracało uwagę. "Wyjmij ręce z kieszeni”, "Wyprostuj się", "Siedź spokojnie", "Popraw krawat", "Schowaj koszulę" i tak dalej. Wiele z tego miał zaprogramowane w pamięci. Ale nie to. Zdarzało mu się o tym zapominać, przebywając tutaj, w obecności seniorki rodu. Bo przecież, nie był u siebie. A z babką nie prowadzi się dyskusji na temat etykiety i zachowania. Wyuczone za dzieciaka, trzeba było pamiętać tak długo, jak się żyło. Kontynuował rozmowę. Przedstawiając swoje spostrzeżenia i prośby.

Zapewnienie bezpieczeństwa Scarlett miał w słowach Philomeny. Może nawet dobrze byłoby, gdyby Scarlett tutaj zamieszkała, skoro chce zostać w Anglii? Wierzył w córkę, że sobie poradzi. Wychował ją tak, aby umiała sobie radzić i dbać o własne bezpieczeństwo. Nie była typową kobietą do umilania czasu partnerowi i gotowania. Była czymś więcej. Liczył na synów, a to córka przynosiła mu pochwały. Ją bardziej tutaj doceniano.

Westchnął, jakby ciężko było mu podjąć pewną decyzję, albo pogodzić z faktem, że nie uniknie komunikacji córki z Lorien. Bo przecież nie może trzymać jej pod stałym nadzorem. Dał przecież dzieciom wolną rękę. Sytuacja z Charlesem zmieniła trochę jego podejście. Czyżby przez to, chciał mieć nad nimi kontrolę?

- W porządku.
Zgodził się na słowa babki. Skoro zapewniała jej bezpieczeństwo w swojej kamienicy, powinno mu wystarczyć. Nie drążył tematu związanego z Lorien. Póki nie mieszkały razem pod jednym dachem, może też nie widywały się codziennie?
Temat później zszedł na kolejną młodą Mulciber. Charlotte.

Jak jej się wiedzie? Według niego, tak samo jak każdemu prowadzącemu interesy w nocturmowskich ścieżkach. Sam z bratem prowadził sklep w jeszcze gorszej dzielnicy. Do czego się szczerze powiedziawszy nie przyzna.

Już miał odpowiedzieć, ale Philomena rozwinęła swoje pytanie. Jasno nakierowując sprawę, jakich informacji się domaga. Richard opuścił ręce w geście bezradności. Zaś jego wyraz twarzy zmienił się na poważniejszy.

- Jeżeli będzie stać w miejscu, nie osiągnie.
Odpowiedział szczerze. Może Charlotte mierzy do tego, aby się rozwijać, ale efekty nie były widoczne. Sama też przyznała przy stole, że wciąż szuka swojej drogi. Wiedział, że to nie jest dla niej proste. Przechodził podobną sytuację w swoim życiu, zaczynając od zera. Z tą różnicą, że pomocy finansowej nie odmawiał, którą otrzymywał od brata. Z Charlotte było inaczej.
- Zapewnić mogę, że radziła sobie dobrze. Stabilnie, mając pracę i mieszkanie. Ale to chyba tyle.
Wzruszył lekko ramionami. Nie widział powodu kryć tego przed babką, skoro chodziło teraz o to, aby może pomóc tej dziewczynie. Szczególnie, że teraz straciła mieszkania i większą część garderoby. Tutaj jak pamiętał, Alexander ma jej to załatwić. Zgadując, że na pewno nie będzie to Nocturn, więc czy Charlotte przyjmie ofertę, jeżeli mieszkanie znajdzie się dla niej w dzielnicy przyzwoitej czysto krwistej czarownicy z ich rodziny?
- Słyszałaś zresztą co powiedziała przy stole. Wciąż szuka tej swojej odpowiedniej ścieżki.
Dodał, sięgając ręką do kieszeni, aby wyjąć z niej papierośnicę z zamiarem zapalenia papierosa. Babka mogła być spokojna, kolejny raz nie będzie chował dłoni w kieszeni spodni. Miał potrzebę zapalenia kolejnego papierosa. Pielęgnował nałóg. A dzięki temu też miał opanowane nerwy podczas rozmów. Miał nadzieję, że nadmiar zapachu tytoniowego nie będzie Philomenie przeszkadzał.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Philomena Mulciber (1752), Richard Mulciber (2410)




Wiadomości w tym wątku
[22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena - przez Richard Mulciber - 29.01.2026, 00:26
RE: [22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena - przez Philomena Mulciber - 07.02.2026, 14:31
RE: [22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena - przez Richard Mulciber - 16.02.2026, 18:08
RE: [22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena - przez Philomena Mulciber - 10.03.2026, 14:59
RE: [22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena - przez Richard Mulciber - 26.03.2026, 22:19
RE: [22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena - przez Philomena Mulciber - 09.05.2026, 16:23
RE: [22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena - przez Richard Mulciber - 09.05.2026, 23:49
RE: [22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena - przez Philomena Mulciber - 04.06.2026, 14:47
RE: [22.09.1972r.] Nigdy o nic nie prosiłem... || Richard & Philomena - przez Richard Mulciber - 25.06.2026, 13:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa