• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Biały Wiwern [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue

[17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue
Wallflower
Please forgive me if I don't talk much at times.
It's loud enough in my head.

wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Antropolożka/Uzdrowicielka
Prudence jest szczupłą kobietą, która mierzy 163 centymetry wzrostu. Ubiera się raczej niezbyt kontrowersyjnie, schludnie, miesza się z tłumem. Wybiera stonowane kolory. Jej włosy są długie, proste w odcieniu czekoladowego brązu, często wiąże je w kok na czubku głowy. Oczy ma jasnobrązowe. Zapach, który wokół siebie roztacza to głównie woń kojarząca się ze szpitalem, lub medykamentami, jednak przebijają się przez nią owocowe nuty - głównie truskawki.

Prudence Fenwick
#18
24.04.2026, 19:18  ✶  

- Potrafiłeś kłamać, zresztą dalej umiesz. - Co wiązało się również poniekąd z byciem aktorem. Oni również przecież grali, zakładali maski. Benjy potrafił to robić od bardzo dawna. Na szczęścia teraz, przy niej nie było to już konieczne, zresztą coraz lepiej go czytała. Potrafiła dostrzegać te drobne zmiany w spojrzeniu, mrugnięcia, drgnięcia kącików ust. Kiedyś nie przyglądała się mu, aż tak bardzo, bo nie chciała być na tym przyłapana, teraz nie musiała już się w żaden sposób ograniczać. Na szczęście, bowiem to sporo ułatwiało.

- Tak, jak patrzę na to z perspektywy czasu, to mogło być konieczne. - Chociaż, czy aby na pewno? Chcąc nie chcąc zawsze to jego szukała w tłumie, czy na korytarzach Hogwartu, nie przyznałaby się do tego wtedy nawet przed samą sobą. To w jaki sposób traktowali się, kiedy byli młodsi, jak pragnęli swojej uwagi... każda metoda miała być odpowiednią, jeśli nie niosła ze sobą obojętności, a o nich można było wtedy powiedzieć wszystko, poza tym, że byli w stosunku do siebie zupełnie neutralni. Nie potrafili traktować się jak powietrze - zawsze ich coś do siebie ciągnęło, doprowadziło ich to do tego miejsca w czasie i przestrzeni, w którym się aktualnie znajdowali, więc chyba było warto odrobinę pocierpieć w przeszłości.

Parsknął, a ona wbiła w niego swoje spojrzenie, naprawdę chciał się z niej nabijać, już ona mu udowodni swoje racje... naprawdę starała się popełniać jak najmniej błędów, przez co dość dużo czasu poświęcała na to, aby analizować wszystkie możliwości, to, że w jego towarzystwie często pojawiały się jakieś niestandardowe czynniki... no to już nie było do końca jej winą. Nie, żeby na to narzekała, bo przecież jej życie było teraz dużo bardziej interesujące, nie mogło być inaczej, skoro on kroczył przy jej boku. Najwyraźniej brakowało jej odrobiny chaosu przez te wszystkie lata.

Później, później znalazła się pod stołem. Stoczyła pod nim walkę o papierową torbę, jedną przegrała sromotnie, a drugą wygrała, więc nie było znowu tak najgorzej, jak mogło być. Połowiczny sukces... nie, żeby kiedyś szczególnie ją cieszył, ale kiedy miało się do czynienia z takim przeciwnikiem, to wcale nie było takim najgorszym z możliwych zakończeń, pewnie gdyby odrobinę bardziej się postarał w tej chwili trzymałby w ręku obie torby, tak to przynajmniej miała tę jego. Zdawała sobie sprawę, że okazał się być dla niej w tym wszystkim wyjątkowo łagodny - jak na siebie.

Być może Nokturn nie był jej wymarzonym miejscem do życia, ale tutaj przynajmniej nikt nie wtrącałby nosa w nieswoje sprawy, wbrew pozorom każdy starał się tutaj pilnować swoich interesów, co było nienajgorszym fundamentem jeśli chodzi o wicie swojego nowego gniazdka. Nie, żeby brała to pod uwagę, ale skoro już Benjy jej to zasugerował, to niech mu będzie.

- Nie lubię firanek, lepsze byłyby jakieś ciężkie zasłony. - Od razu zrobiłoby się tutaj przytulniej, czyż nie... mniejsza o to, że to miejsce wcześniej musiałoby przejść bardzo skrupulatne sprzątanie, nie miała zresztą pojęcia, czy istniał ktoś, kto byłby w stanie pozbyć się wszystkich śladów, które pozostały w środku po bywalcach Wiwerna. To nie było jednak w tym momencie najważniejsze. Kurczowo ściskała torbę w swoich rękach, jakby jeszcze mógł jej ją zabrać. Zdecydowanie nie miała zamiaru na to pozwolić.

- Wiem, znam Cię przecież od zawsze. - Powiedziała to może trochę zbyt pewnie, ale przecież taka była prawda. Wtedy mogli udawać, że byli sobie obojętni, jednak mieli szansę naprawdę wiele się o sobie nauczyć na tych wszystkich etapach znajomości, które mieli już za sobą. W końcu wszystko zmierzało w odpowiednim kierunku. W ich rozmowach nadal nie brakowało tych drobnych zaczepek, ale teraz prowadziły do czegoś zupełnie innego, właściwego, uśmiechnęła się gdy o tym pomyślała. Naprawdę cieszyło ją to, że to wszystko ułożyło się właśnie w ten sposób.

- Póki co, mam wrażenie, że nawet przewyższasz moje standardy. - Nie da się ukryć, że Benjy był po prostu Benjy'm, zawsze potrafił ją zaskakiwać, a ten chaos, który w sobie nosił powodował mniejsze, lub większe problemy, na szczęście Prue była na to doskonale przygotowana. Idealny pakiet.

- Sugerujesz, że kogoś innego zabiłabym w tydzień? No nieźle. - Było to całkiem prawdopodobne, bo Prue również nie była łatwym człowiekiem, miała całą masę swoich dziwactw, których pewnie nikt inny nie byłby w stanie dźwignąć, byli pod tym względem bardzo kompatybilni, nauczyli się ze sobą żyć, no próbowali to robić i wytrzymali już ponad tydzień jako małżeństwo, co było naprawdę wspaniałym wynikiem, zważając na to, co przydarzyło im się podczas tych ostatnich dni. Nie wydawali się być nimi jakoś szczególnie przeciążeni, pewnie mało kto byłby w stanie znieść to wszystko tak lekko, ale od zawsze byli na swój sposób wyjątkowi, tak to sobie tłumaczyła.

- Oczywiście, że w to idę, jak niby sobie to inaczej wyobrażasz? - To było całkiem proste, rzucał jej wyzwanie, zamierzała stawić mu czoła, a najlepiej jeszcze, jakby je wygrała. Całkiem logiczne. Od zawsze tak to między nimi działało, i to, że zostali mężem i żoną nie miało tego zmienić, wręcz przeciwnie.

Nadszedł moment, w którym mieli sprawdzić, które z nich było lepsze w kupnie spontanicznych prezentów, Prue dyskretnie zajrzała do swojej papierowej torby, bardziej interesowało ją jednak to, w jaki sposób zareaguje Benjy na to, co kupiła dla niego. Miała nadzieję, iż nie będzie rozczarowany, naprawdę chciała kupić mu coś, co będzie mu odpowiadało.


Odkryj wiadomość pozafabularną
W torbie Prue znajdowały się:
Srebrny nóż - całkiem niepozorny, z krótkim, matowym, ciemnym ostrzem. Wydaje się znikać w mroku, trudno jest go dostrzec. Nie wyglądał jak narzędzie do walki. Ponoć kiedy jego ostrze przecinało materiał, sznur mogło złamać klątwę, która została rzucona na dany przedmiot.
Notes - nie był to jednak zwyczajny notes, a chroniony zaklęciem, które miało powodować, że trudno jest go zniszczyć. Nie dało się go spalić, czy utopić, był odporny na wodę. Treść, która została w niej zapisana pokazywała się tylko osobie do której należał.
Skórzany pas z kilkoma kieszeniami - z pozoru całkiem zwyczajny, kieszenie były zamaskowane, tak, że tylko właściciel mógł do nich sięgać, a to, co miało zostać ukryte nie powinno wpaść w niechciane ręce.

!BINGO D2

Koniec sesji


Confusion in her eyes that says it all

She's lost control

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (9866), Pan Losu (59), Prudence Fenwick (6340)




Wiadomości w tym wątku
[17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 14.04.2026, 13:25
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 14.04.2026, 14:00
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 14.04.2026, 14:42
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 14.04.2026, 15:04
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 14.04.2026, 15:59
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 14.04.2026, 16:29
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 14.04.2026, 19:42
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 14.04.2026, 19:53
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 14.04.2026, 21:30
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 14.04.2026, 22:26
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 15.04.2026, 01:10
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 15.04.2026, 21:02
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 16.04.2026, 12:23
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 16.04.2026, 22:00
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 17.04.2026, 17:23
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 19.04.2026, 21:07
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Benjy Fenwick - 22.04.2026, 01:13
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Prudence Fenwick - 24.04.2026, 19:18
RE: [17/10/72] Who knew Knockturn Alley did gift wrapping? | Benjy, Prue - przez Pan Losu - 24.04.2026, 19:18

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa