14.04.2026, 16:29 ✶
Ten moment zawahania był krótszy niż mrugnięcie, ale wystarczył, bym dostrzegł milisekundową zmianę w oczach żony, ten przelotny błysk przekory, jeszcze zanim poczułem wyraźniej nacisk jej nogi - jeden ruch, który zdradzał wszystko, chociaż twarz miała spokojną, spojrzenie pewne, jakby dalej prowadziła tę samą rozmowę, niczego nie podejrzewając - gdyby nie to, jak dobrze ją znałem, może bym się na to złapał… Ale znałem, i to wystarczyło, żeby coś we mnie zareagowało natychmiast, bez zastanowienia, dokładnie tak jak kiedyś, kiedy każde z nas próbowało być o pół kroku szybsze od drugiego.
Nie spojrzałem w dół, nawet przez sekundę, zamiast tego nachyliłem się jeszcze odrobinę, jakby wymieniane między nami potarczki słowne nadal były jedyną rzeczą, która mnie interesowała, i cała ta sytuacja pod stołem w ogóle nie istniała.
Dzieliło nas teraz naprawdę niewiele, a ja wykorzystałem to bez wahania. Pod stołem przesunąłem nogę pewniej, już bez tej wcześniejszej ostrożności, jednocześnie mocniej zahaczając o torbę w celu przyciągnięcia prezentu w swoją stronę jednym, bardziej zdecydowanym ruchem. Napotkawszy stopę żony, tym razem nie zatrzymałem się tylko na sprawdzeniu - nacisnąłem lekko kostkę Prue bokiem mojej własnej wolnej nogi, próbując ją odsunąć, zmusić do cofnięcia ruchu. W milczeniu pokręciłem głową, zaciskając wargi i, stłumiwszy uśmiech, powoli, lecz stanowczo, dając jej wzrokiem do zrozumienia, że to nie będzie takie proste. A co było - prawda? Na tym polegała największa zabawa.
Nie zamierzałem tak zwyczajnie odpuścić czegoś, co miałem już prawie w rękach, na nowo zdając się na łaskę i niełaskę planu Prue, uwzględniającego głównie wyczerpywanie mojej cierpliwości. Tym razem nie bawiłem się już w centymetry, skupiając się tak samo na odzyskaniu przewagi, jak i na tym, żeby utrudnić jej kolejny ruch. Spojrzenie miałem wbite w żonę, spokojne, pewne, cała reszta świata przestała istnieć, liczyło się tylko to, kto pierwszy się podda.
Albo kto pierwszy przegapi moment.
Równocześnie z nią pociągnąłem torbę w swoją stronę - szybciej niż wcześniej, lecz nadal względnie kontrolowanie, nie niczym zupełny dzikus - wykorzystując moment, w którym nacisk rozkładał się nierówno, spróbowawszy na nowo przejąć pełną kontrolę nad pakunkiem… Najlepiej jednym, płynnym ruchem.
af ◉◉◉◉○ odzyskanie torby
Nie spojrzałem w dół, nawet przez sekundę, zamiast tego nachyliłem się jeszcze odrobinę, jakby wymieniane między nami potarczki słowne nadal były jedyną rzeczą, która mnie interesowała, i cała ta sytuacja pod stołem w ogóle nie istniała.
Dzieliło nas teraz naprawdę niewiele, a ja wykorzystałem to bez wahania. Pod stołem przesunąłem nogę pewniej, już bez tej wcześniejszej ostrożności, jednocześnie mocniej zahaczając o torbę w celu przyciągnięcia prezentu w swoją stronę jednym, bardziej zdecydowanym ruchem. Napotkawszy stopę żony, tym razem nie zatrzymałem się tylko na sprawdzeniu - nacisnąłem lekko kostkę Prue bokiem mojej własnej wolnej nogi, próbując ją odsunąć, zmusić do cofnięcia ruchu. W milczeniu pokręciłem głową, zaciskając wargi i, stłumiwszy uśmiech, powoli, lecz stanowczo, dając jej wzrokiem do zrozumienia, że to nie będzie takie proste. A co było - prawda? Na tym polegała największa zabawa.
Nie zamierzałem tak zwyczajnie odpuścić czegoś, co miałem już prawie w rękach, na nowo zdając się na łaskę i niełaskę planu Prue, uwzględniającego głównie wyczerpywanie mojej cierpliwości. Tym razem nie bawiłem się już w centymetry, skupiając się tak samo na odzyskaniu przewagi, jak i na tym, żeby utrudnić jej kolejny ruch. Spojrzenie miałem wbite w żonę, spokojne, pewne, cała reszta świata przestała istnieć, liczyło się tylko to, kto pierwszy się podda.
Albo kto pierwszy przegapi moment.
Równocześnie z nią pociągnąłem torbę w swoją stronę - szybciej niż wcześniej, lecz nadal względnie kontrolowanie, nie niczym zupełny dzikus - wykorzystując moment, w którym nacisk rozkładał się nierówno, spróbowawszy na nowo przejąć pełną kontrolę nad pakunkiem… Najlepiej jednym, płynnym ruchem.
Rzut PO 1d100 - 67
Sukces!
Sukces!
af ◉◉◉◉○ odzyskanie torby
![[Obrazek: 4GadKlM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4GadKlM.png)