• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[22.09.1972r.] Wsparcie dla Kliniki || Laurence & Dorinda

[22.09.1972r.] Wsparcie dla Kliniki || Laurence & Dorinda
Czarodziejska legenda
O! from what power hast thou this powerful might,
With insufficiency my heart to sway?
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Przed dwoma tysiącami lat niewielkie irlandzkie miasteczko Waterford spłynęło krwią okrutnego męża i bezdusznego ojca kobiety, która zbyt wiele wycierpiała z ich rąk. Upiorzyca gnana nienawiścią i pragnieniem zemsty, przez lata dotkliwie karała wiarołomnych kochanków i mężów, aż zasnęła w swym rodzinnym grobowcu. Mieszkańcy co roku w rocznicę jej zgonu kładą na ciężkiej marmurowej płycie krypty rytualny kamień, który ma zapewnić im bezpieczeństwo. Ze szczątkowych zapisków etnologów i lokalnych pieśni, można wywnioskować, że kobieta była użytkowniczką magii. Czy znajdzie się śmiałek, który zdecyduje się zdjąć kamień i pocałunkiem obudzić bladolicą śniącą o ustach czerwonych jak krew?

Dearg Dur
#4
02.04.2026, 15:04  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.04.2026, 22:21 przez Dearg Dur.)  
Machnęła lekceważąco pomarszczoną dłonią na jego przeprosiny, choć wiadomo, że gdyby się nie pojawiły, atmosfera mogłaby się zagęścić. Tymczasem Dorinda ewidentnie była rada z postawy aktywnego słuchacza, którym był obecnie Laurence, szacunek do jej stanowiska i doświadczenia stanowił punkt wyjścia do rozmów z nią o czymkolwiek. Zaraz potem skinęła głową potwierdzając jego przypuszczenia.

– Mandragora owszem, ale nie byle jaka. Pustynna. Odmiana afrykańska, ma nieco inne właściwości, ale co najważniejsze - jest bardziej efektywna, do obu eliksirów. Oszczędność jak rozumiesz, to cecha dobrego zarządzającego. Zapas jej skończył się, teraz musimy korzystać z naszej rodzimej, a tu niestety dochodzą też do głosu spekulacje na rynku, bo korzystają z niej wszyscy. – Na moment zmrużyła oczy, gest, który zawsze czyniła jakby przeglądała od wnętrza własnej czaszki zebrane dane i wspomnienia. Bez słowa powróciła do swojego dyrektorskiego biurka, otworzyła drugą szulfadę od dołu i pospiesznie przejrzała koperty z zachowaną korespondencją.

Chwilę jej to zajęło, gdy dotarła do listu od innej swojej wnuczki.
– Victoria pisała mi w lipcu coś o jakiejś zmutowanej pustynnej mandragorze będącej pod opieką towarzystwa Herbologicznego. Z Mirabellą mi nie do końca po drodze, ale może to byłby nasz ratunek? W październiku mają też dotrzeć dostawy z Kambodży, ale nie ja tym zarządzałam, nie jestem pewna, czy w zestawieniu ktokolwiek uwzględnił brak surowca, którego do tej pory mieliśmy pod dostatkiem. – Skrzywiła się, wyraźnie zakładając, że wcale tak nie będzie. Zawsze trzeba było zakładać najgorsze, a i tak nie udało jej się w najśmielszych snach przewidzieć Spalonej Nocy.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dearg Dur (957), Laurence Lestrange (1584)




Wiadomości w tym wątku
[22.09.1972r.] Wsparcie dla Kliniki || Laurence & Dorinda - przez Laurence Lestrange - 28.02.2026, 14:00
RE: [22.09.1972r.] Wsparcie dla Kliniki || Laurence & Dorinda - przez Dearg Dur - 12.03.2026, 22:33
RE: [22.09.1972r.] Wsparcie dla Kliniki || Laurence & Dorinda - przez Laurence Lestrange - 24.03.2026, 01:59
RE: [22.09.1972r.] Wsparcie dla Kliniki || Laurence & Dorinda - przez Dearg Dur - 02.04.2026, 15:04
RE: [22.09.1972r.] Wsparcie dla Kliniki || Laurence & Dorinda - przez Laurence Lestrange - 03.04.2026, 22:27
RE: [22.09.1972r.] Wsparcie dla Kliniki || Laurence & Dorinda - przez Dearg Dur - 10.04.2026, 22:21
RE: [22.09.1972r.] Wsparcie dla Kliniki || Laurence & Dorinda - przez Laurence Lestrange - 12.04.2026, 12:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa