20.03.2026, 11:18 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.03.2026, 11:19 przez Keyleth Nico Yako.)
Ręce wróciły do porządku, a rozmowa sunęła lekko wokół genitaliów i tego co produkują, a nie - płynęła wokół wina, które z oczywistych względów jej nie smakowało, a w dodatku gdy pozostali tak mówili jednoznacznie, że im nie smakuje to już w ogóle Keyleth pokraśniała, jaki ma wspaniały gust i smak.
Wiadomo, że najlepsze rzeczy do spożycia robił Lewis.
Był to obiektywna prawda.
Chłopak miał też wyborne pomysły, więc pod stołem Key przejeła od niego biały proszek i skupiła się na tyle, by wykonać część jego planu, nie dziwiąc się jeśli po drodze zażyczy sobie aby we fretkowej postaci ten cynamon im do kuchni podrzuciła. Na razie jednak te słowa nie padły, na razie ważniejsze było przekonanie sypkiego proszku, że jest całkiem porządnie zbitą korą drzewa.
No jedna, jedna jej wyszła taka nieco podejrzana, nazbyt pogięta, ale pozostałe dwie prezentowały się dumnie, więc z dumą w sercu i uśmiechem na ustach oddała Lewisowi cynamon.
Wiadomo, że najlepsze rzeczy do spożycia robił Lewis.
Był to obiektywna prawda.
Chłopak miał też wyborne pomysły, więc pod stołem Key przejeła od niego biały proszek i skupiła się na tyle, by wykonać część jego planu, nie dziwiąc się jeśli po drodze zażyczy sobie aby we fretkowej postaci ten cynamon im do kuchni podrzuciła. Na razie jednak te słowa nie padły, na razie ważniejsze było przekonanie sypkiego proszku, że jest całkiem porządnie zbitą korą drzewa.
Transmutuję żelatynę w kilka ruloników cynamonu używając zupełnym przypadkiem Bezróżdżkowej II
Rzut Z 1d100 - 88
Sukces!
Sukces!
Rzut Z 1d100 - 82
Sukces!
Sukces!
Rzut Z 1d100 - 41
Slaby sukces...
Slaby sukces...
No jedna, jedna jej wyszła taka nieco podejrzana, nazbyt pogięta, ale pozostałe dwie prezentowały się dumnie, więc z dumą w sercu i uśmiechem na ustach oddała Lewisowi cynamon.