- Nie no, nawet ja wiem, że to nie wypada. - Być może nie uczestniczyła w wielu podobnych wydarzeniach, jednak ślub rządził się swoimi prawami. Biały kolor był opcją, którą mogła przyodziać tylko i wyłącznie panna młoda, zresztą ona dobrze czuła się tylko w białych koszulach, które pasowały do Ministerstwa. Nie odnalazłaby się w białej sukience na pewno.
- Wiesz co, bywałam na weselach, jednak nie na takich. Mam wrażenie, że u Was to wygląda nieco inaczej. - Nigdy nie ukrywała tego, że doskonale wie, gdzie jest jej miejsce. Nie należała do elity, właśnie dlatego postanowiła skorzystać z pomocy kogoś bardziej doświadczonego. Z drugiej strony, czy takie wesele mogło bardzo się różnić od takiego w jej kręgach, pewnie nie. Wolała jednak być gotowa na wszystko.
- Niby tak, tutaj żałoba, a z drugiej strony wesele, ale czy warto czekać? Ile trwać może żałoba? Czy długo jeszcze tak będzie? - Nie do końca miała pewność, jak sytuacja się rozwinie. Można było zwlekać z pewnymi decyzjami w nieskończoność, bo nie wypadało, ale czy warto było? Nie jej było oceniać, to nie ona miała brać ślub - na szczęście.
- Wiesz, że mi możesz powiedzieć wszystko? Twoje obawy są sensowne. - Sama rozkładała to wszystko na części pierwsze i nie do końca umiała się odnaleźć, nie było jej łatwo. Zresztą to była dość trudna sytuacja, ludzie umierali, inni brali śluby - jakoś trzeba było się w tym odnaleźć.
Prezentem, który Prue wręczyła Prim była spinka w kształcie pierwiosnka, bardzo dokładnie zapakowana, trudno było przebić się przez te warstwy papieru, ale w końcu jej się udało. Cudownie - mogła dowiedzieć się, co Prue jej kupiła.
- Cieszę się, że Ci się podoba. - To było ważne, aby prezent podpasował temu, komu był pisany. Miała nadzieję, że Prim faktycznie tak myślała, a nie mydliła jej oczy.
- Doskonale, mój chłopak... - Zaczęła mówić. - To znaczy mój przyjaciel, zadbał o to, abym wyglądała dobrze, w sensie postanowił zapłacić za wszystko. - Dodała jeszcze, bo brzmiało to dziwnie, jak zawsze zaczynała się gubić w swoich słowach i wiedziała, że może to zostać różnie odczytane. Mniejsza o to, miały wejść do środka, znaleźć jej sukienkę i to by było na tyle.
Confusion in her eyes that says it all
She's lost control