• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather

[25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather
Gówniara z miotełką
She had a mischievous smile, curious heart and an affinity for running wild.
wiek
21
sława
VI
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
BUMowiec
Heather mierzy 160 cm wzrostu. Jest bardzo wysportowana, od dzieciaka bowiem lata na miotle, do tego zawodowo grała w quidditcha. Włosy ma rude, krótkie, nie do końca równo obcięte - gdyż obcinał je Charlie po tym, jak większość spłonęła podczas Beltane. Twarz okrągłą, obsypaną piegami, oczy niebieskie, czają się w nich iskry zwiastujące kolejny głupi pomysł, który chce zrealizować. Porusza się szybko, pewnie. Ubiera się głównie w sportowe rzeczy, ceni sobie wygodę. Głos ma wysoki, piskliwy - szczególnie, kiedy się denerwuje. Pachnie malinami.

Heather Wood
#5
07.03.2026, 01:17  ✶  

- Pewnie większość kobiet tak. - Wzruszyła jedynie ramionami. Być może faktycznie tak było, często w toaletach spotykała grupy dziewcząt, które rozmawiały ze sobą, jakby znały się od zawsze, mimo, że nie wiedziały nawet jak mają na imię. Wood jednak nigdy nie należała do tego grona. Zazwyczaj po prostu wchodziła, robiła swoje i wychodziła. Prosta sprawa.

- Trochę tak, pokazują, że współpraca popłaca. Jedna nie byłaby w stanie zrobić nic, a razem? Razem mogą wszystko. - Było coś niesamowitego w tych mrówkach, mimo, że nie znała się jakoś specjalnie na zwierzętach, to nawet ona była w stanie to stwierdzić. Te drobne istoty potrafiły ułożyć swój świat dzięki temu, że umiały się ze sobą komunikować - niesamowite.

- Nie wiem, czy my umiemy aż tak, chociaż widać, że nie jest najgorzej. - Prawdą było to, że społeczeństwo pokazało, że potrafi ze sobą współpracować po tej tragedii, która pochłonęła sporą część stolicy. Była przed nimi jeszcze długa droga do powrotu do normalności, ale się nie poddawali, wyciągali pomocną dłoń, warto było to zauważać.

- O, gdzieś zgubiłam te informacje. - Ruda nieco orientowała się w historii magii, jednak nie była to bardzo szczegółowa wiedza. Nie pamiętała o poprzednich pożarach, dobrze było jednak wiedzieć, że wtedy sobie poradzili, teraz nie mogło być inaczej. - Na pewno najgorsze za nami, chociaż odbudowa może być bardzo czasochłonna, ale nie powinno być nam to straszne. - Naprawdę chciała wierzyć w to, że będzie dobrze. Wiedziała, że wspólnymi siłami można zdziałać wiele, więc pozostawało wierzyć w to, że przy tej tragedii, która miała miejsce wszystkim uda się zjednoczyć.

- Bardzo miło, czasem się zastanawiam, jakby wyglądało nasze życie, gdyby nie to wszystko, wiesz? - Działo się wiele, co chwilę ktoś pakował się w kłopoty, smierciożercy nie brali jeńców, czekali na to, aż pokażą słabość, żeby zaatakować. Do tego musieli odnaleźć się w dorosłym życiu, bo przecież dopiero niedawno zakończyli swoja edukację w Hogwarcie, to nie było spokojnym życiem. Czasem myślała o tym, jakby to wszystko wyglądało, gdyby wojna im nie towarzyszyła. - Nie jest jednak najgorzej, ciągle żyjemy, a nie wszyscy mieli tyle szczęścia. - Być może sporo niespodzianek spotykało ich w życiu, jednak zdaniem Rudej wcale nie powinni na to narzekać, wiadomo, że nie tego się spodziewali, gdy rozpoczynali dorosłe życie, ale nie było, aż tak źle. - Nie mów mi, że mycie fiolek byłoby bardziej interesujące od tego... - Zdawała sobie sprawę z tego, że Cameron pewnie nie spodziewał się tego, jak będzie wyglądało jego życie, ale czy na pewno mógł narzekać, mogło być dużo gorzej.

Spacerowali nadal, nie spieszyli się w końcu nigdzie, mieli dzień wolnego, mogli go wykorzystać jak tylko chcieli, Ruda nie zamierzała wracać szybko do domu, bo takie okazje nie zdarzały się często. Cameron przystanął, więc i Heath to zrobiła. Widziała, że coś się dzieje. Czyżby za chwilę mieli tu wyświetlić jakiś film? - Czy to jest to, co mi się wydaje? - Zapytała jeszcze swojego narzeczonego. Nie, żeby nie miała pewności, ale wolała zadać to pytanie w głos. - Obejrzymy film? - Odwróciła się do niego, oczy jej błyszczały, a to sugerowało, że nie zamierza akceptować odmowy.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (2396), Heather Wood (1680), Pan Losu (65)




Wiadomości w tym wątku
[25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Cameron Lupin - 14.02.2026, 21:43
RE: [25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Pan Losu - 14.02.2026, 21:43
RE: [25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Heather Wood - 19.02.2026, 11:54
RE: [25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Cameron Lupin - 21.02.2026, 22:58
RE: [25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Heather Wood - 07.03.2026, 01:17
RE: [25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Cameron Lupin - 11.03.2026, 21:08
RE: [25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Heather Wood - 16.03.2026, 23:26
RE: [25/09/1972] we can't hyde our feelings || cameron & heather - przez Cameron Lupin - 21.03.2026, 21:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa