22.02.2026, 00:37 ✶
– Niech się pan skupi na kamieniu. Za chwilę policzę do trzech i pstryknę palcami, a to wszystko minie...
I tak też uczyniła. Głowa Kelly'ego opadła w dół, a ona odetchnęła głęboko.
– Panie Kelly, w noc z ósmego na dziewiątego września wydarzyło się coś, o czym pan teraz zapomni. Nie było tam żadnego dymu, panie Kelly. Ja zaraz pstryknę palcami znowu, po raz dwa trzy, a pan się obudzi i nie będzie pamiętał tego, co buduje w panu taki lęk. O tym da się tak po prostu zapomnieć, tak jak nie pamięta się rano snów. Ale to nie był sen. To jedynie wspomnienie nie warte pana pamięci. – Spokój, jakim emanowała mógł sprawiać wrażenie znudzenia. W rzeczywistości bardzo walczyła ze sobą, żeby wyjść na kogoś panującego nad własnymi emocjami.
Aż wreszcie, po dobrych kilku minutach naciskania słowami na odpowiednie części jego głowy, policzyła do trzech i pstryknęła palcami.
Kelly wybudził się, wciąż widząc przed sobą kawałek kwarcu na czerwonym rzemieniu. Tylko nie pamiętał... Czegoś. Czegoś z pewnością nie pamiętał.
I tak też uczyniła. Głowa Kelly'ego opadła w dół, a ona odetchnęła głęboko.
– Panie Kelly, w noc z ósmego na dziewiątego września wydarzyło się coś, o czym pan teraz zapomni. Nie było tam żadnego dymu, panie Kelly. Ja zaraz pstryknę palcami znowu, po raz dwa trzy, a pan się obudzi i nie będzie pamiętał tego, co buduje w panu taki lęk. O tym da się tak po prostu zapomnieć, tak jak nie pamięta się rano snów. Ale to nie był sen. To jedynie wspomnienie nie warte pana pamięci. – Spokój, jakim emanowała mógł sprawiać wrażenie znudzenia. W rzeczywistości bardzo walczyła ze sobą, żeby wyjść na kogoś panującego nad własnymi emocjami.
Aż wreszcie, po dobrych kilku minutach naciskania słowami na odpowiednie części jego głowy, policzyła do trzech i pstryknęła palcami.
Kelly wybudził się, wciąż widząc przed sobą kawałek kwarcu na czerwonym rzemieniu. Tylko nie pamiętał... Czegoś. Czegoś z pewnością nie pamiętał.