22.02.2026, 00:20 ✶
Woody Tarpaulin wydawał się być Ollivanderowi człowiekiem rubasznym. Nie był ślepcem ani głupcem, widział dobrze, jakie mendy potrafiły krzątać się po Nokturnie a więc i w Rejwachu, ale Tarp to miejsce trochę rozświetlał i dawał staremu różdżkarzowi nadzieję na to, że ktoś się tymi wiecznymi dziećmi slumsów opiekuje lepiej niż wymierzając im cios prosto w i tak już przekrzywiony nos. No i zawsze tak ładnie pachniało tu jedzeniem. Kucharza musieli zwerbować tutaj niezłego, niezależnie od wszystkiego. Miał wrażenie, że gdyby chciał, to by karierę zrobił i na Pokątnej.
– Tarp – machnął ręką. Był dokładnie tym człowiekiem, którzy na słowo „mistrz” i wszelkie komplementy reagowali słowem „przesadzasz”, a jednak kiedy ktoś nie zwracał się do nich z należytym szacunkiem, robili się zmieszani. Był tak staroświecki jak jego zakład różdżkarski. – Zanieśmy to wpierw. Szczerze mówiąc, to nie zakładałem nawet, że dla mnie dużo czasu znajdziesz. Zakład stoi, praca zaraz wrzeć będzie, więc szukam kogoś do pomocy. Jak znasz kogoś, to daj mu znać. Dużo ludzi teraz potrzebuje snycerza. W ogóle ludzie teraz potrzebują. Reglamentacja nas czeka jak nic. – Ale takie rzeczy, tak się przynajmniej Garrickowi wydawało, Rejwachu nie dotykały. Do Rejwachu przyszliby pewnie ci, którzy chcieliby ją ominąć. Daj im Bóg, żeby było z czego chachmęcić.
– Tarp – machnął ręką. Był dokładnie tym człowiekiem, którzy na słowo „mistrz” i wszelkie komplementy reagowali słowem „przesadzasz”, a jednak kiedy ktoś nie zwracał się do nich z należytym szacunkiem, robili się zmieszani. Był tak staroświecki jak jego zakład różdżkarski. – Zanieśmy to wpierw. Szczerze mówiąc, to nie zakładałem nawet, że dla mnie dużo czasu znajdziesz. Zakład stoi, praca zaraz wrzeć będzie, więc szukam kogoś do pomocy. Jak znasz kogoś, to daj mu znać. Dużo ludzi teraz potrzebuje snycerza. W ogóle ludzie teraz potrzebują. Reglamentacja nas czeka jak nic. – Ale takie rzeczy, tak się przynajmniej Garrickowi wydawało, Rejwachu nie dotykały. Do Rejwachu przyszliby pewnie ci, którzy chcieliby ją ominąć. Daj im Bóg, żeby było z czego chachmęcić.
no rain,
no flowers.
no flowers.