• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
1 2 3 4 Dalej »
[18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony

[18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony
Kapryśny Dziedzic
"Have some fire. Be unstoppable. Be a force of nature. Be better than anyone here and don't give a damn about what anyone thinks."
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Anthony jest wysokim i dobrze zbudowanym facetem, schludnym i przeważnie elegancko ubranym, zważywszy na swoją pozycję.. Ma burzę brązowych, niesfornych włosów - delikatnie kręconych i duże oczy. Gdy się uśmiecha, czasem pojawiają mu się dołeczki w polikach i ma ten charakterystyczny, zadziorny wyraz twarzy. Lubi nosić zegarki, na palcu ma sygnet rodowy. Jeśli nie korzysta z teleportacji, spotkać go można na motorze.

Anthony Ian Borgin
#4
09.02.2026, 01:14  ✶  
Anthony z Nicholasem bardzo kontrastowali, ale Borgin nigdy nie uznawał tego za coś złego. Bywało ciężko, bo nie zawsze się rozumieli, nawet jeśli byli po tej samej stronie. Traves zawsze wydawał mu się taki spięty i poważny, jakby zupełnie nie umiał się bawić i chyba ten sposób bycia kojarzył mu się z ojcem, bo nawet jeśli zaczynał ich spotkania żartami i głupotami, spojrzenie mężczyzny sprawiało, że i jemu ta aura dorosłości się udzielała.
Tak też było tym razem. Tony chrząknął więc, wyprostował i przestał tak zadziornie, wciąż młodzieńczo uśmiechać. Co właściwie od niego chciał w takich okolicznościach? Słabe światło nie sprzyjało oglądaniu wnętrz, zresztą od czasu pożaru Anthony niezbyt się nad tym skupiał, mając głowę zwykle uwięzioną pomiędzy stosami dokumentów, wśród wysokich liczb i kolejnych nazwisk, które widniały na podaniach o zamrożenie zadłużenia.  Przytaknął, co miało być chyba podziękowaniem za przyzwolenie i nie czekając zbyt długo, wsunął używkę do ust, zaciągając się zaraz głęboko. Przyjemnie połaskotały go płuca, przez co nie mógł powstrzymać zadowolonego uśmiechu. Nie był to zdrowy nawyk, ale pomagał mu ze stresem, a dodatkowo nowe papierosy na rynku stworzone były tak, że nie śmierdziały paskudnie.
- Postaram się. – odparł jedynie, gdy dym uciekł spomiędzy warg i tworząc przez chwilę w powietrzu kształty, którym próbował się przyjrzeć. Wziął popielnczkę, kładąc ja przed sobą na parapecie i pozbył się błyszczącego na pomarańczowo żaru. Ostatecznie został tylko małą kupką popiołu w szkle, co przypominało mu obraz zza okna.
- Hmmm? – zerknął w jego stronę z zaciekawieniem, gdy wspomniał o przenoszeniu się dla bezpieczeństwa. Czyżby miał jakieś informacje dotyczące ich ruchu lub związane z Czarnoksiężnikiem? Poprawił teczkę w dłoni, kolejny raz zaciągając się fajką. Palił szybciej, pozbawiając się tym samym możliwości delektowania się zaspokajaniem nałogu, uznając, że zrobi to po prostu później, gdy się już przeniosą. Może to będzie swobodniejsze dla Nicholasa?
- Popytaj wśród naszych znajomych, może ktoś się tym zajmie w ramach wymiany przysług. To dobra lokalizacja i nawet pomimo zacieków, zarobisz na sprzedaży, ale nie jestem pewien, czy warto. – odparł z delikatnym wzruszeniem ramion, cofając się o krok po tym, jak kolejny raz zabrudził Traversową popielniczke. Rozejrzał się po pokoju, próbując dostrzec skryte w półmroku detale. Starał się ignorować smród i wychodziło mu to, dopóki wiedzial, że nie musi tu spać lub mieszkać. Antek był trochę księżniczkom, również cenił sobie czystość i wygodę. Zawsze miał talent do galeonów i ich mnożenia, więc szybko nauczył się doceniać luksuowe towary, marki premium, a przede wszystkim dbać o swój własny komfort.
- Teraz będzie bardzo duży ruch na rynku. Część mieszkań i domów pójdzie pod młotek, bo ludzi nie stać na gruntowny remont i renowację, a ubezpieczyciele łapią się każdego kruczka w umowie, aby zachować pieniądze. Panuje pewien rodzaj desperacji wśród ludzi,  więc jeśli się zdecydujesz, to nie czekaj zbyt długo. Desperacja na tyle duża, że zignorują klątwę.
Dodał jeszcze, chwilę jeszcze przechadzając się po izbie. Borgin ostatecznie zgasił papierosa, zostawiając jego pozostałości w przywołanej popieliniczce i wbił w mężczyznę pytające spojrzenie. Dokąd właściwie chciał go zabrać?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Ian Borgin (1809), Nicholas Travers (1603)




Wiadomości w tym wątku
[18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Nicholas Travers - 18.01.2026, 22:53
RE: [18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 26.01.2026, 02:32
RE: [18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Nicholas Travers - 29.01.2026, 13:43
RE: [18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 09.02.2026, 01:14
RE: [18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Nicholas Travers - 18.02.2026, 13:43
RE: [18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 01.03.2026, 01:30
RE: [18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Nicholas Travers - 12.03.2026, 12:41
RE: [18.09.1972r.] To tylko robota papierkowa || Nicholas & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 15.04.2026, 20:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa