• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia Snowdonia [24/09/1972] the wolf who was late to the party || erik & millie

[24/09/1972] the wolf who was late to the party || erik & millie
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#6
07.02.2026, 21:48  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.02.2026, 21:49 przez Millie Moody.)  
– No pewnie Heather i Camerona, kojarzysz ich? Do tego nie trzeba być wróżbitą – zaśmiała się serdecznie, chociaż nie trzymała ręki na pulsie planów ślubnych ich koleżanki zakonniary. – No chyba, że Bulstrode w końcu klęknie przed Brenką, to akurat chciałabym zobaczyć... – dodała mimochodem, pilnie śledząc twarz Erika, ciekawa czy coś wie i się wysypie, czy raczej nic nie wie, więc nie będzie miał czego wysypywać poza swoją niewiedzą.

– Ale z tego co pewne, to impreza na Twoje urodziny. Co robimy? Chcesz, żebym zrewanżowała Ci się portretem druhu? Mam już pewien pomysł, ale będziesz musiał mi zapozować, owinięty samym prześcieradłem, ze złotymi listkami na głowie, tymi no... jak ta przyprawa ee... z listkami... pieprzowymi? – spróbowała, bez większego sukcesu trafić w nazwę rośliny. Widziała jednak na jednym z wielu kursów, których nie skończyła, modela z taką właśnie ozdobą i nie mogła się powstrzymać wrażeniu, że Erikowi by to po prostu pasowało. Choć może wolałby zbroję i włócznię?

– Cóż jeżeli chodzi o perfumy, to musi Ci wystarczyć, że ja doceniam – wyszczerzyła zębiska serdecznie – Opłacała się abstynencja! – bo ten kieliszek czy dwa z Atreusem nie mogły się liczyć prawda? Były już po służbie, przed następną służbą. I co miała powiedzieć nad to, że pachniało ładnie. Nie znała się na tym za bardzo, ale szukała możliwości i opcji do składania podarków swoim... współlokatorom więc... - Emm... myślisz, że Twoja mama mogłaby mi dać małą zniżkę, jakbym kupiła dwie fiolki? Albo jakieś takie mniejsze? Mam... chciałabym podziękować dwóm takim za to, że ze mną wytrzymują więcej niż ustawa przewiduje i ee... może to byłaby właściwa myśl? Czy myślisz... perfumy jednak zbyt osobiste? Dobra ee... nie ważne, zapomnij. – Szybko sięwycofała gdy poczuła że grunt zbyt śliski pod nogami. Taka zniżka to byłoby coś, ale jednak perfumy mimo wszystko dawało się ludziom bardzo bliskim i może jakoś źle by to odczytali? Z drugiej strony... czy mogło być gorzej wobec sytuacji dość częstego spania z dwoma chłopami w jednym łóżku? Chyba trudno o bardziej źle do odczytania gest? Po chwili niezręczności podjęła jednak próbę zmiany tematu. Atreus był zawsze wdzięczną zmianą. Intensywną w swoim kształcie.

– Wiesz co, no nie było okazji, bo on przy niej jest po prostu grzeczniejszy. 0 zastanowiła się, bo rzeczywiście, kiedy byli już we troje to się okazywało że Atreus potrafił być kimś... lepiej wychowanym. I żeby nie było - Moody też się starała, chociaż trochę, głównie z powodu przyjaciółki, niż jakiegokolwiek innego. Nie żeby zawsze jej wychodziło. – Mmm co? Płakanie podczas ołtarza? Nie ee... nie zauważyłam. Skupiłam się na wiesz... świadkowaniu. Stałam i patrzyłam jak to się odbywa. I las... był dziwny, ale finalnie nic się nie wydarzyło, dostałam tylko potem zaproszenia na nauki przedmałzeńskie. Widzisz, cały czas ktoś próbuje mnie namówić na więcej czasu spędzanego w Kowenie! Jak żyć! – szturchnęła go, ale zaraz potem się opanowała, bo przecież miała na sobie ładną sukinkę i trochę nie wypadało zachowywać się tak facetowo. Już wystarczy, że był półkrwi na bardzo czystokrwistej imprezie. Na prawdę... wystarczyło.


– Ej w ogóle jak tam w biurze? Czytałam przed Mabon ten artykuł o Jenkins i... po prostu prychłam w głos. Niewymowni w pocie czoła tacy zapracowani, jak widziałam się z Morfiną ostatnio to nie wyglądał na to, żeby akurat biuro spędzało mu sen z powiek. – zapytała po czym korzystając z okazji uniosła kieliszek z drineczkiem bezalkoholowym i stuknęła w kieliszek z winem Longbottoma. Tak na szczęście. Potrzebowali go jak najwięcej.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (3149), Millie Moody (2171), Pan Losu (29)




Wiadomości w tym wątku
[24/09/1972] the wolf who was late to the party || erik & millie - przez Erik Longbottom - 06.12.2025, 22:47
RE: [24/09/1972] the wolf who was late to the party || erik & millie - przez Millie Moody - 15.12.2025, 23:03
RE: [24/09/1972] the wolf who was late to the party || erik & millie - przez Erik Longbottom - 22.12.2025, 00:21
RE: [24/09/1972] the wolf who was late to the party || erik & millie - przez Millie Moody - 15.01.2026, 17:00
RE: [24/09/1972] the wolf who was late to the party || erik & millie - przez Erik Longbottom - 18.01.2026, 20:06
RE: [24/09/1972] the wolf who was late to the party || erik & millie - przez Millie Moody - 07.02.2026, 21:48
RE: [24/09/1972] the wolf who was late to the party || erik & millie - przez Erik Longbottom - 09.02.2026, 00:13
RE: [24/09/1972] the wolf who was late to the party || erik & millie - przez Millie Moody - 10.03.2026, 23:46
RE: [24/09/1972] the wolf who was late to the party || erik & millie - przez Erik Longbottom - 15.03.2026, 21:26
RE: [24/09/1972] the wolf who was late to the party || erik & millie - przez Millie Moody - 18.03.2026, 20:47
RE: [24/09/1972] the wolf who was late to the party || erik & millie - przez Erik Longbottom - 20.03.2026, 00:54
RE: [24/09/1972] the wolf who was late to the party || erik & millie - przez Millie Moody - 01.04.2026, 20:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa