06.02.2026, 16:20 ✶
Basilius wysłuchał dokładnie wszystkich objawów Traversa, zapisując je szczegółowo w swoich notatkach. Gdyby ktoś niezaznajomiony z pracą uzdrowicieli i wizytami lekarskimi, zerknąłby teraz na jego zapiski, zapewne zaniepokoiłby się że wszystko co pisze teraz Prewett brzmi zdecydowanie oschłej i znacznie bardziej niepokojąco, niż to co mówił mu pacjent, ale taka była już natura języka medycznego. Czasem przecież wysypkę opisywało się jako wykwit z treścią ropną, a powiększony węzeł chłonny jako zwyrodnienie i tak dalej.
Nie wyczuł kłamstwa. Może gdyby był mniej przepracowany, niż obecnie, miałby jakąś szansę zauważyć tę niewielką nutę fałszu w głosie Traversa, ale prawdę mówiąc nawet nie przeszło mu to nawet przez myśl, skoro objawy czarodzieja były dokładnie takie, jak wiele innych przypadków po pożarach. Ilu już pacjentów zglosiło się do niego z tym paskudnym kaszlem? Zdecydowanie za dużo. Jakby po prostu dać im już wszystkim spokój, skutki działań tych radykałów nie mogły ich opuścić nawet na chwilę.
Logicznym więc było założyć, że Nicholas nie kłamał i wszystko rzeczywiście zaczęło się po tym cholernym dniu i przez ten cholerny dym.
– Muszę pana zbadać – powiedział, przenosząc wzrok z notatek na drugiego mężczyznę. – Jeśli chodzi o sam kaszel to najprawdopodobniej objawy powinny ustąpić po zastosowaniu odpowiednich środków domowych. Co zaś się tyczy pańskiej choroby... Wiem, że ostatnio wszyscy jesteśmy bardziej zabiegani, ale czy może od lipca coś się zmieniło w pańskim stylu życia? Więcej ruchu? Mniej czasu na odpoczynek? Stres?
Nie chciał od razu zwiększać dawki Traversowi skoro możliwe, że wystarczyłoby jedynie częstsze podawanie obecnej ilości medykamentu i więcej odpoczynku. Oczywiście zależy też co mu powiedzą zaklęcia diagnostyczne. W najgorszym wypadku możliwe, że będzie zmuszony przekierować czarodzieja do swojego specjalisty, ktory zajmował się prowadzeniem choroby Basiliusa.
@Nicholas Travers
Nie wyczuł kłamstwa. Może gdyby był mniej przepracowany, niż obecnie, miałby jakąś szansę zauważyć tę niewielką nutę fałszu w głosie Traversa, ale prawdę mówiąc nawet nie przeszło mu to nawet przez myśl, skoro objawy czarodzieja były dokładnie takie, jak wiele innych przypadków po pożarach. Ilu już pacjentów zglosiło się do niego z tym paskudnym kaszlem? Zdecydowanie za dużo. Jakby po prostu dać im już wszystkim spokój, skutki działań tych radykałów nie mogły ich opuścić nawet na chwilę.
Logicznym więc było założyć, że Nicholas nie kłamał i wszystko rzeczywiście zaczęło się po tym cholernym dniu i przez ten cholerny dym.
– Muszę pana zbadać – powiedział, przenosząc wzrok z notatek na drugiego mężczyznę. – Jeśli chodzi o sam kaszel to najprawdopodobniej objawy powinny ustąpić po zastosowaniu odpowiednich środków domowych. Co zaś się tyczy pańskiej choroby... Wiem, że ostatnio wszyscy jesteśmy bardziej zabiegani, ale czy może od lipca coś się zmieniło w pańskim stylu życia? Więcej ruchu? Mniej czasu na odpoczynek? Stres?
Nie chciał od razu zwiększać dawki Traversowi skoro możliwe, że wystarczyłoby jedynie częstsze podawanie obecnej ilości medykamentu i więcej odpoczynku. Oczywiście zależy też co mu powiedzą zaklęcia diagnostyczne. W najgorszym wypadku możliwe, że będzie zmuszony przekierować czarodzieja do swojego specjalisty, ktory zajmował się prowadzeniem choroby Basiliusa.
@Nicholas Travers