• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą

[9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#14
03.02.2026, 15:09  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.02.2026, 15:11 przez Victoria Lestrange.)  

– I jaki to ma sens… To zazdrośnie trzymanie wszystkich informacji, z których ostatecznie nikt nie korzysta. Czy to po prostu tak zaczyna się objawiać choroba Niewymownych? Paranoją, że ktoś wykorzysta ich własne informacje przeciwko nim? – chyba każdy w Ministerstwie słyszał o tym, że wielu Niewymownych na którymś etapie traciło zmysły, a kto wie, może zaczynało się to niewinnie, właśnie od tego, że coś dziwnego roiło im się w głowie. – To nie tak, że się tym w ogóle nie przejmuję… – powiedziała zaraz na swoją obronę, bo wyobraziła sobie Elisę Longbottom, która karci ją za złe myślenie o sobie, chociaż fakt, że myślała że nie jest dość ładna, albo że nie jest wystarczająca i czuła, że będzie potrzebowała czasu, by z tego wyjść.

– Tak, dokładnie. To tylko rozdział – potwierdziła, bo sama miała skojarzenie z rozdziałem w książce. Rozdziałem, który już się zakończył, a teraz już pisał się jakiś nowy: bez niego, ale wcale nie z pustymi kartkami oznaczającymi kolejne dni czy tygodnie. Victoria nie zgadzała się na to, by się teraz poddać jakiejś rozpaczy, by siedzieć i płakać. To nie było w jej stylu – więc starała się… żyć, na własnych warunkach, zajmując się rzeczami, które były dookoła. I tak… czasami uczucie nie było wystarczające, trzeba było czegoś więcej – zbliżonej moralności, jakiejś wspólnej wizji, a przy opcji super-minimum przynajmniej jakichkolwiek chęci. Sauriel nie lubił nawet tych wszystkich bali i imprez, chociaż jak już się na nich pojawiał, to lubił tańczyć, więc na weselu u Blacków nie bawili się razem źle, a wręcz przeciwnie, ale poszedł tam chyba tylko dlatego, że to jego kuzynka wychodziła ponownie za mąż. A Victoria chociaż czasami czuła, że nie ma ochoty nigdzie iść, to nie czuła do tych spotkań takiej niechęci. Nie mówiąc już o ich zupełnie innym podejściu do Nokturnu i sposobów na życie.

Uniosła szklankę w tym niemym toaście, upiła kolejny łyk, skrzywiła się wyraźnie, czując jak i coś jej lekko zaszumiało w głowie.

– Ludzie nie mają pojęcia, co się dokładnie wydarzyło w Limbo – odpowiedziała jej już po chwili, gdy Brenna powiedziała jej co o tym wszystkim myśli. – Znaczy… Nie sądzę, że to do końca był jej awatar. Bardziej forma, którą mogły objąć nasze umysły, ale nie wydaje mi się, żeby ją zabił faktycznie. Zrobił coś tej dziwnej fizycznej wersji, o ile w ogóle można mówić o jakiejkolwiek cielesnej skorupie w samym Limbo, ale chociaż to hyym… ciało ulegało rozkładowi na naszych oczach, to ona ciągle do nas mówiła. Nie wiem jak to wytłumaczyć – stwierdziła, a ostatecznie wzruszyła ramionami i sięgnęła po paczkę fasolek. – Nie no, nie myślałam, żeby teraz odpłacać im pięknym za nadobne. Zniżą was do swojego poziomu, a potem pokonają doświadczeniem. Mulciberowie są w tym nieźli. Pierdoleni hipokryci – nie było więc sensu próbować tego samego z Mulciberami. – Ale wiesz… Zastanawiałam się, czy nie da się jakoś pokazać, że ich intencje nie są czyste, a poza tym są źle wymierzone? – bo co dobrego przyjdzie z okrzyknięcia Longbottomów jako nieczystych? Ile by to pociągnęło za sobą rodów z nimi spokrewnionych? Ilu członków musiano by nagle wydziedziczać? Byłoby zamieszanie. Chyba że o to Mulciberom chodziło: o jeszcze większy chaos, by ich ród coś na tym zyskał. – Zastanawiam się, wiesz, co oni z tego mają, z tego chaosu, który ewidentnie chcą zasiać. Co chcą w zamian. Pieniędzy, których nie mają? Chcą poczuć się ważni, bo doprowadzili do upadku innego rodu? Nie wiem. No i zastanawia mnie skąd Arista Black ma informacje wewnętrzne brygady – przyznała z zastanowieniem, bo przecież nikt się nie chwalił na głos, że Erik został za coś tam zawieszony? I skąd wiedziała o Mavelle? Lestrange o tym nie wiedziała, a zadawala się z Longbottomami od zawsze, to skąd wiedziała to ta dziewczyna? – Nie uważam, że jesteś nieatrakcyjna czy… jak to było… przejrzała, Bren. Wręcz przeciwnie. Może Arista zazdrości, że musiała już urodzić drugie dziecko, a ty rozwijasz karierę – prychnęła i wsadziła sobie fasolkę do ust i po chwili skrzywiła się wyraźnie, ale żuła żelka, nie wypluła go, znaczy że nie było tragicznie. Tylko miała minę, jakby wsadziła do ust coś bardzo niedobrego. – Fuj, cynamon w takiej ilości – zacisnęła nawet oczy, jakby to miało w czymś pomóc. Nie pomogło. Przełknęła w końcu fasolkę. – Nie wiem skąd przeświadczenie, że trzeba szybko brać te śluby, przecież nie jesteśmy krótko żyjącymi mugolami – a niektóre czystokrwiste rodziny zachowywały się, jakby tak właśnie było i już po szkole brali te śluby i płodzili dzieci, zupełnie na mugolską modłę. Nie wszyscy rzecz jasna… na przykład jej własna babcia swoje dzieci miała późno, no i co, czy to wyszło źle? Chyba wręcz przeciwnie.

– Z Pandorą Prewett? – upewniła się jeszcze, a potem sama się zastanowiła. – Najlepiej chyba na jakąś oficjalną fundację, która się zajmuje odbudową domów… Mam nadzieję, że ludzie się do takich organizacji zgłaszają, a nie czekają na nie wiadomo co – dodała jeszcze. – Ciekawe ile zrobili Mulciberzy, skoro tak im nie pasuje wasza działalność charytatywna. Kojarzy mi się coś na Lammas, jakaś zbiórka pieniędzy na jakąś fundację przy stoisku ze świeczkami, ale przyznam się, że się tym w ogóle nie interesowałam… Zresztą nie słyszałam poza tym, żeby cokolwiek finansowali i prowadzili – nie słynęli zresztą z bycia bogatym rodem, więc…?

[rzut na fasolkę]
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (7589), Victoria Lestrange (9332)




Wiadomości w tym wątku
[9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 26.01.2026, 11:40
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 26.01.2026, 21:10
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 27.01.2026, 09:42
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 27.01.2026, 22:39
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 28.01.2026, 10:40
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 28.01.2026, 20:29
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 29.01.2026, 11:37
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 29.01.2026, 21:30
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 30.01.2026, 12:20
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 31.01.2026, 00:49
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 02.02.2026, 11:56
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 03.02.2026, 01:29
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 03.02.2026, 09:56
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 03.02.2026, 15:09
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 03.02.2026, 15:44
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 03.02.2026, 17:41
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 03.02.2026, 19:33
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 03.02.2026, 21:55
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 03.02.2026, 22:28
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 04.02.2026, 01:24
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 04.02.2026, 10:37
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 04.02.2026, 13:50
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 04.02.2026, 15:16
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 04.02.2026, 18:03
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 04.02.2026, 18:20
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 04.02.2026, 21:44
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Brenna Longbottom - 05.02.2026, 09:55
RE: [9.10.72, Lindisfarne] Drzazgi pod skórą - przez Victoria Lestrange - 05.02.2026, 18:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa