• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[04.10.72] Kosmiczne jaja

[04.10.72] Kosmiczne jaja
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#14
27.01.2026, 12:52  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.01.2026, 19:46 przez Brenna Longbottom.)  
– Jasne, pokaż.
Spróbowała na wszelki wypadek i i zamknąć, i otworzyć drzwi, nawet nie dlatego, że nie ufała, że nie potrafił tego zrobić – zwłaszcza że ostatecznie mimo marudzenia założył przekładnię na trzeźwo – ale by się upewnić, że potrafi nowy zamek obsługiwać. A i jeszcze czy Atreus nie postanowił sobie zażartować, ustawiając jednak jakieś inne kody albo coś w tym rodzaju.
– Dzięki, wiszę ci butelkę ognistej whiskey – stwierdziła, kiedy wszystko szczęknęło i Brenna przekonała się, że obsługa zamka nie jest skomplikowana.
Jeżeli ktoś się tu dostanie tej nocy, przynajmniej będzie wiedziała, że nie wszedł drzwiami. Może powinna porozkładać jakieś kreatywne pułapki? Żyłka w przedpokoju, gdyby się teleportował? Szklanka na parapecie okna, ustawiona strategicznie, by spadła, jeśli ktoś je otworzy? Tu nie chodziło nawet o strach i chęć zwiększenia poczucia bezpieczeństwa – Brenna chciała tego drania złapać. A, i też najlepiej wtedy spytać, czy to on wysyłał jej te ostatnie gratulacje, i czy przypadkiem nie był kolegą Stanleya Borgina.
– Chcesz, to weź sobie herbatę i ciastka, a ja spróbuję pogapić się w dym – rzuciła, kiwając głową, bo tak, to jedyne, co pozostawało. Chwilę później wpakowała się więc do sypialni – ta nie była tak zagracona jak salon, gdzie wciąż stały pudła, i już w miarę tu ogarnięto, ot łóżko, stolik nocny, szafa. Brenna zwinęła dywanik, upychając go obok szafy, by rozstawić na środku pokoju świece. Odpalając je zawahała się na moment, i nawet zesztywniała trochę, przez moment prawie pewna, że zaraz znów wyda się jej, że nadchodzą istoty utkane z dymu…
Ale dym był tylko dymem, i pozostało tylko wspomnienie strachu. Jego źródła znikły, wraz ze strzępkami pamięci, usuniętymi przez Phillipę. Brenna więc odetchnęła głęboko, a potem weszła do kręgu.
To było naturalne jak oddychanie i wiele razy oglądała już nieprzyjemne rzeczy. A jednak teraz jakoś ciężej było jej patrzeć w ten dym i ogień, szukając śladów przeszłości: konkretnie zaś tych momentów, w których powstało to cholerne zdjęcie…

percepcja, widmowidzenie
Rzut PO 1d100 - 55
Sukces!


Widziała pomieszczenie, pogrążone w ciemności.
Ale nie słyszała kroków. Żadnego ruchu. I choć była pogrążona w wizji tak długo, że zaczęło kręcić się jej w głowie i gdy wreszcie wróciła do teraźniejszości, musiała zamrugać parę razy i przetrzeć oczy... nie zobaczyła nikogo, kto robiłby zdjęcia.
- Cholera jasna - mruknęła, wychodząc z kręgu. Normalnie zrzucałaby to na własne niedostatki umiejętności bądź na lęk przed ogniem, ale była pewna, że to nie ten przypadek. - Widzę odpowiedni moment, nie widzę jego. Albo kurewsko mocny oklumenta, albo jakoś maskuje swoją obecność.
...bo przecież nie pomyślała, że to zły duch: nie, kiedy koperta i zdjęcie były aż nazbyt namacalne.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (2434), Brenna Longbottom (3254), Pan Losu (425)




Wiadomości w tym wątku
[04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Atreus Bulstrode - 06.01.2026, 15:42
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Pan Losu - 06.01.2026, 15:42
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Brenna Longbottom - 06.01.2026, 15:58
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Pan Losu - 06.01.2026, 15:58
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Atreus Bulstrode - 08.01.2026, 01:29
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Brenna Longbottom - 08.01.2026, 15:09
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Atreus Bulstrode - 14.01.2026, 00:17
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Brenna Longbottom - 14.01.2026, 11:10
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Atreus Bulstrode - 21.01.2026, 04:35
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Brenna Longbottom - 21.01.2026, 21:52
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Atreus Bulstrode - 22.01.2026, 03:42
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Brenna Longbottom - 22.01.2026, 17:30
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Atreus Bulstrode - 27.01.2026, 05:50
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Brenna Longbottom - 27.01.2026, 12:52
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Atreus Bulstrode - 28.01.2026, 07:27
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Brenna Longbottom - 28.01.2026, 08:38
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Atreus Bulstrode - 09.02.2026, 13:26
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Brenna Longbottom - 09.02.2026, 14:04
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Atreus Bulstrode - 09.02.2026, 14:20
RE: [04.10.72] Kosmiczne jaja - przez Brenna Longbottom - 09.02.2026, 15:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa