• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Podziemne Ścieżki v
1 2 Dalej »
[31 VIII 1972, Głębina] Coś się kończy, coś zaczyna... | Stanley & Richard

[31 VIII 1972, Głębina] Coś się kończy, coś zaczyna... | Stanley & Richard
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#10
24.01.2026, 02:49  ✶  

Dostrzegł zdziwienie na twarzy Stanleya, zastanawiając się, której części jego słów nie zrozumiał, albo go zaskoczyła. Szybko do niego dotarło, że mogło chodzić o Scarlett, gdyż jej nie było przecież na jednym ze śniadań, w którym swoją obecnością zaszczycił niespodziewanie Borgin.

- Scarlett. Moja córka. Jest w wieku Sophie. Chyba nie miałeś okazji jej poznać.
Dodał dla rozjaśnienia sytuacji, stwierdzając słowami, ale spojrzenie mając pytające. Jakby tutaj szukał potwierdzenia, czy jego bratanek miał okazję o niej usłyszeć albo spotkać. Znał już jego synów, ale dziewczyny chyba niezbyt.

Definicja problemów… Najwyraźniej jego dzieci i Roberta nosiły tę definicję wspólnie. Każde tylko w innej kategorii. Rozumiał, że teraz nie był to dobry moment i lepiej pozwolić dziewczynie w samotności dojść do siebie, jak tego chciała.

- Chciałbyś, aby poznała prawdę? O waszej więzi. Straciła ojca. Zyskałaby brata.
Zapytał, znając wolę swojego brata, chciał poznać zdanie bratanka. Zmienił trochę temat, a do przekazania adresu jej obecnego miejsca zamieszkania, wróci później. Pytając też o to, chciał podkreślić przygotowanie się Stanleya na taką ewentualność.
"Masz rodzinę, dzieci. Masz dla kogo żyć". Miał dla kogo żyć? Dla kogo miał żyć teraz? Dla dzieci? Są już dorosłe. Każde obiera swoją świeżkę życia, kariery. Bierze na siebie odpowiedzialność za swoje czyny. Żył dla brata. Jakby byli rozdzieloną jednością. Uzupełniali się z Robertem. A teraz go nie ma.
- Nie widzę sensu żyć.
Odparł szczerze. Opuszczając wzrok ze Stanleya, na szklankę po whisky.
- Nie bez niego...
Uciął w ten sposób temat. Ból straty nadal ściskał go w środku. "Chyba, że dla zemsty." - dokończył w myślach. Jakby widział i znał winnego śmierci swojego brata. Ale też nie chciał tego mówić otwarcie. Nie chcąc mieszać w te swoje przemyślenia Stanleya, który już i tak miał swoje własne problemy. Ani też może być przez niego odsuwanym od tych myśli. Podjął zatem temat sytuacji dzieciaków. Aby mieć pewność, że Stanley będzie miał na nich oko. Choćby w tej organizacji, w której nie powinni się znaleźć.
- Są… Zbyt delikatni na takie działania.
Odparł w odpowiedzi, podążając wzrokiem także w kierunku obrazu. Wiedział, o co chodziło. O jakie działania. Sam nie był czysty. Też miał krew na rękach. Wysłuchał Stanleya, który krótko znając swoje kuzynostwo, był wstanie trafnie ich ocenić.
- Masz całkowitą rację.
Rzekł szczerze, zgadzając się ze słowami bratanka, nie odrywając wzroku od obrazu jeszcze przez jakąś chwilę. Znał swoje dzieci, znał Sophie. Tylko Leonard i Scarlett, którzy nie zwracali na siebie uwagi publicznej i były bardziej "ułożeni", wyszkoleni przez Richarda w samoobronie i walce, mogli sprawdzić się w działaniach bojowych. Ale nie Charles i Sophie.
- Im bardziej będą się od tego trzymać z daleka, tym lepiej dla nich. Zwolennik… Może i ja pełniłem taką rolę, pomagając Robertowi... Tak czy inaczej, dziękuję, że w razie czego, będziesz miał to na uwadze.
Podziękował, kierując spojrzenie na Stanleya z wdzięcznością. Gdyby coś się zmieniło w planowanych wyjazdach, czy nawet dowiedziałby się czegoś, co dzisiaj poruszyli, także powiadomiłby bratanka o tym. Nie da się ukryć, że rozmowy, jakie odbywali, były tymi najtrudniejszymi.


@Stanley Andrew Borgin
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Richard Mulciber (2937), Stanley Andrew Borgin (3018)




Wiadomości w tym wątku
[31 VIII 1972, Głębina] Coś się kończy, coś zaczyna... | Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 17.02.2025, 21:39
RE: [31 VIII 1972, Głębina] Coś się kończy, coś zaczyna... | Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 18.02.2025, 01:41
RE: [31 VIII 1972, Głębina] Coś się kończy, coś zaczyna... | Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 23.02.2025, 18:15
RE: [31 VIII 1972, Głębina] Coś się kończy, coś zaczyna... | Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 27.02.2025, 01:01
RE: [31 VIII 1972, Głębina] Coś się kończy, coś zaczyna... | Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 11.03.2025, 18:09
RE: [31 VIII 1972, Głębina] Coś się kończy, coś zaczyna... | Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 17.03.2025, 16:40
RE: [31 VIII 1972, Głębina] Coś się kończy, coś zaczyna... | Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 25.03.2025, 22:49
RE: [31 VIII 1972, Głębina] Coś się kończy, coś zaczyna... | Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 23.09.2025, 01:24
RE: [31 VIII 1972, Głębina] Coś się kończy, coś zaczyna... | Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 20.01.2026, 22:51
RE: [31 VIII 1972, Głębina] Coś się kończy, coś zaczyna... | Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 24.01.2026, 02:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa