- W sumie jak się tak zastanowić, to całkiem sporo ze wszystkich starych rodów, posiada coś w niemagicznej części miasta. Horyzontalna i Pokątna mają mimo wszystko ograniczone miejsca zamieszkania. Ba, i na Nokturnie może być po pewnym czasie ciężko, chociaż tam raczej nikt kto się szanuje się nie zapuszcza. Ale dla przykładu, sam ośrodek religijnego kultu też jest w niemagicznym. Kowen Whitecroft? Pomyśleć by, ze to niezwykle ryzykowne, bo przecież te wszystkie obchody sabatów i rytuały gdzieś się muszą dziać... - a w ślad za Lestrange'ami czy Macmillanami szli na przykład jeszcze tacy Nottowie, nie wspominając już o wielkim stadionie Quidditcha, który wciąż na terenie miasta się znajdował, a był ogromny. A jak jeszcze doliczyć do tego wszystkiego mniejsze i prywatne parcele? Jeszcze by się okazało że nienaruszalni woleli niemagiczny Londyn od magicznych jego dzielnic.
- Coś w tym jest. Wszystko na co się człowiek napatrzy, w pewien sposób mu wreszcie brzydnie. Codzienność wreszcie sama w sobie, jako słowo, nie ma przesadnie pozytywnych konotacji. Codzienność jest szara i nudna. A te kwiaty, to muszę powiedzieć że bardzo dużo zdaje się pan wiedzieć na ich temat. Czy zarządczyni była przesłuchiwana? Szczerze w to wątpię, w końcu kto przejmowałby się takim ewenementem jak czarne kwiaty? Wydaje się to raczej sprawą dla wprawnych botaników niż powodem by prowadzić panią Lestrange do aurorskiego biura. Nawet nie Brygady Uderzeniowej, bo ktokolwiek te dziwaczne fiolki poukrywał, nie miał pewnie nic dziwnego na myśli. Tak też sobie myślę, że pewnie póki ktoś ich nie odkrył, to bardzo wiele osób przypuszczało, że cała sprawa ma bardzo dużo wspólnego z Beltane. Jako ewidentny pasjonata kwiatów, pewnie pan zauważył że jeszcze nie tak dawno, bo pod koniec świata, roślinność nieco szalała. To też było wiązane z majowym sabatem, więc czemu i nietypowa barwa kwiatów być nie miała? A wróżki? Ich mały móżdżek raczej niewiele ma tu do rzeczy, kiedy kierują się zwierzęcym instynktem. Może powinien pan sobie zabrać jakąś doniczkę i samemu przeprowadzić zaprzątające pana myśli dochodzenie?