• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
[20 IX 1972, Ataraxia] Fundamentalne pytanie | Ambrosia & Stanley

[20 IX 1972, Ataraxia] Fundamentalne pytanie | Ambrosia & Stanley
entropy
What if I fall into the abyss?
What if I swing only just to miss?
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Egzorcystka, medium, wróżbitka
Jest w niej pewna nerwowość, którą widać tak samo w gestach jak i odległym spojrzeniu zielonych oczu, pod którymi rozsiane zostały konstelacje piegów. Blond włosy ma zawsze ścięte przed ramiona. Jej drobną, niewielką (160cm) sylwetkę otacza zwykle ciężki zapach kadzideł, który wydaje się wżerać w każdy skrawek jej ciała i noszonych przez nią materiałów, ale kiedy komuś dane jest znaleźć się dostatecznie blisko, spod spodu przebija się pewna o wiele lżejsza nuta, przywodząca na myśl letnią noc, podczas której z łatwością można policzyć na niebie wszystkie gwiazdy.

Ambrosia McKinnon
#2
22.01.2026, 02:19  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.01.2026, 20:56 przez Ambrosia McKinnon.)  

Dziwny był ten czas po Spalonej Nocy. Wydawało jej się trochę, jakby wszystko przykryła mgła, a jednocześnie wciąż należało dopiąć wiele rzeczy po wielkim przemeblowaniu, jakie panowało na podziemnych ścieżkach. Ataraxia działała więc tak, ze wcale. Szyld nie był przekręcany, ale wcale nie blokowało to sów, które i tak dostarczały pocztę z pytaniami o egzorcyzmy lub wywoływanie duchów. Wszyscy, którzy chcieli zwyczajnie wejść z ulicy, musieli się obejść smakiem, chociaż to i tak nie było nic przesadnie nowego.

Kiedy więc nie było jej w mieszkaniu, pomagała w Zamtuzie. Nawet darowała sobie przesiadywanie w Little Hangleton, zamiast tego prosząc Fawleyów i trochę pomocy, jak to rodzina rodzinie powinna. Więc może dobrze, że udawało im się ze Stanleyem złapać na obiady, bo można było dzięki temu zwyczajnie odetchnąć. Nawet jeśli te spotkania wiodły za sobą Staszkową głupotę, ale wiadomo - Ambrosia w jego towarzystwie wcale lepsza nie bywała, a już na pewno dawno temu zadeklarowała się że Borgina to tylko w całym pakiecie i nie należało go za nic na poważnie karcić.

- No no no, proszę proszę, widzę że mamy tu jakiegoś smakosza - znalazł ją w kuchni, a kiedy sprezentował jej butelkę, od razu wzięła ją w ręce i sobie obejrzała. - A nie było takiej z normalnymi literami?? Wiesz, żeby się dało przeczytać? - zapytała, ale słysząc jego własne próby zapoznania się z obcym językiem, pokręciła tylko głową i zabrała się za najważniejszą rzecz związaną z tą butelką, czyli znalezienia szklanek. Szafka została otworzona, a szkło zadzwoniło o siebie wesolutko, gotowe do przysłużenia im się.

- Zbigniew... Zbyszek... - zamlaskała, czując słodycz na języku i jednocześnie wyraźnie zastanawiając się nad podobieństwami. To brzmiało jak poważne, naprawdę ważne dla niego pytanie, więc musiała się postarać. - Dobre, takie słodkie - usiadła na kuchennym blacie, ściskając szklaneczkę w dłoniach. - Zbigniew i Zbyszek. Nie no, dla mnie to chyba w sumie nie to samo? Zbigniew brzmi tak poważnie, a Zbyszek to już zanadto szeleści, nie uważasz?

W kuchni unosił się zapach. Słodkawy i mączny, a do tego chodził piekarnik. Jeszcze zanim Stanley pojawił się w jej skromnych progach, przygotowywała z uporem maniaka ciasto na babkę, bo po tych ostatnich dniach zamarzyło jej się tak trochę poczuć atmosferę świąt. No i zjeść coś dobrego. Kucharką wybitną nigdy jednak nie była. Ba! Ani nawet przeciętną, bo karmiła ją najpierw mama, dbając o wspólne śniadania i czasem obiadki, a odkąd Stanley otworzył Głębinę to częściowo obowiązek karmienia ją spadł na Francisa. Zdążyła już co prawda nieco posprzątać po przygotowywaniach, ale gdyby zajrzeć przez okienko do kuchenki, to widać było wsadzoną tam foremkę.


// rzemiosło ○○○○○ na pieczenie ciasta
Rzut T 1d100 - 27
Akcja nieudana


she was a gentle
sort of horror
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambrosia McKinnon (771), Stanley Andrew Borgin (1010)




Wiadomości w tym wątku
[20 IX 1972, Ataraxia] Fundamentalne pytanie | Ambrosia & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 22.01.2026, 00:04
RE: [20 IX 1972, Ataraxia] Fundamentalne pytanie | Ambrosia & Stanley - przez Ambrosia McKinnon - 22.01.2026, 02:19
RE: [20 IX 1972, Ataraxia] Fundamentalne pytanie | Ambrosia & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 04.02.2026, 22:44
RE: [20 IX 1972, Ataraxia] Fundamentalne pytanie | Ambrosia & Stanley - przez Ambrosia McKinnon - 12.04.2026, 22:18

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa