02.01.2026, 19:43 ✶
W pierwszej chwili, kiedy panika jeszcze nie pozwalała logice dojść do włosa, widok uzdrowicielki z różdżką w dłoni go zaniepokoił. Była czystokrwista, on był półkrwi - dzieckiem mugolaka i Zdrajczyni Krwi - więc to nie mogło się dobrze skończyć, chyba że zdążyłby dobyć różdżki, zanim padłoby pierwsze zaklęcie.
Z czasem jednak, kiedy ciało i umysł powoli się uspokajały i dotarły do niego słowa pani Lestrange, jej działanie nabrało sensu. Do tej pory, kiedy zdarzały mu się te chwile paniki i wypluwanie niekoniecznie pożądanych słów, nie doznawał żadnego omdlenia ani drgawek, ale w sumie ta panika również była nagłym zjawiskiem, więc dobrze, że uzdrowicielka wzięła pod uwagę taką możliwość.
-Rozumiem... - powiedział cicho i odchrząknął, krzywiąc się odrobinę na brzmienie własnego głosu.
Usunięcie wspomnień nie było rozwiązaniem, którego się spodziewał i na które miał nadzieję, ale czy był to odpowiedni czas na narzekanie? Chodziło jedynie o wspomnienia z ósmego września - o usunięcie wspomnień z jednego jedynie dnia - więc czy była to duża cena za pozbycie się z głowy tego czegoś, co mu w niej siedziało od tego pożaru? Tylko jeden dzień. Jeden dzień, podczas którego stało się coś miłego i stało się coś, czego może wolałby nie pamiętać, ale właściwie powinien pamiętać.
Proces był odwracalny. Jeżeli ktoś znalazłby inny sposób, wspomnienia można było przywrócić, jak mówiła pani Primrose.
-Tylko ósmy września, tak?
Tylko jeden dzień.
Pokiwał powoli głową i poprosił o pergamin i pióro. Ósmego września nie stało się nic, co miało ogromny wpływ na jego życie, nie składał nikomu żadnych obietnic, ale było coś, co chciał zapamiętać. Jeśli nie mógł zachować tego w głowie, przynajmniej będzie to miał na papierze. Pisał dokładnie, bez niepotrzebnego skracania tekstu, które uniemożliwiłoby później odtworzenie całej historii, ale pisał szybko, ale kiedy skończył, nie poprosił o użyczenie sowy. Na pergaminie spisał przebieg spotkania z Electrą, co się stało, kiedy zaczął się pożar, rozmowę z wujem i siostrą, a potem z matką i bratem i chociaż Primrose zaleciła wysłanie tych wspomnień do kogoś z rodziny lub przyjaciela, Jessie zamiast tego złożył pergamin i wsunął go do kieszeni swoich spodni. Jeżeli usunięte miało być wspomnienie jedynie z ósmego września, wspomnienia spisane tego dnia powinny pozostać na pergaminie do późniejszego przeczytania. Wziął głęboki wdech.
-Możemy to zrobić.
Z czasem jednak, kiedy ciało i umysł powoli się uspokajały i dotarły do niego słowa pani Lestrange, jej działanie nabrało sensu. Do tej pory, kiedy zdarzały mu się te chwile paniki i wypluwanie niekoniecznie pożądanych słów, nie doznawał żadnego omdlenia ani drgawek, ale w sumie ta panika również była nagłym zjawiskiem, więc dobrze, że uzdrowicielka wzięła pod uwagę taką możliwość.
-Rozumiem... - powiedział cicho i odchrząknął, krzywiąc się odrobinę na brzmienie własnego głosu.
Usunięcie wspomnień nie było rozwiązaniem, którego się spodziewał i na które miał nadzieję, ale czy był to odpowiedni czas na narzekanie? Chodziło jedynie o wspomnienia z ósmego września - o usunięcie wspomnień z jednego jedynie dnia - więc czy była to duża cena za pozbycie się z głowy tego czegoś, co mu w niej siedziało od tego pożaru? Tylko jeden dzień. Jeden dzień, podczas którego stało się coś miłego i stało się coś, czego może wolałby nie pamiętać, ale właściwie powinien pamiętać.
Proces był odwracalny. Jeżeli ktoś znalazłby inny sposób, wspomnienia można było przywrócić, jak mówiła pani Primrose.
-Tylko ósmy września, tak?
Tylko jeden dzień.
Pokiwał powoli głową i poprosił o pergamin i pióro. Ósmego września nie stało się nic, co miało ogromny wpływ na jego życie, nie składał nikomu żadnych obietnic, ale było coś, co chciał zapamiętać. Jeśli nie mógł zachować tego w głowie, przynajmniej będzie to miał na papierze. Pisał dokładnie, bez niepotrzebnego skracania tekstu, które uniemożliwiłoby później odtworzenie całej historii, ale pisał szybko, ale kiedy skończył, nie poprosił o użyczenie sowy. Na pergaminie spisał przebieg spotkania z Electrą, co się stało, kiedy zaczął się pożar, rozmowę z wujem i siostrą, a potem z matką i bratem i chociaż Primrose zaleciła wysłanie tych wspomnień do kogoś z rodziny lub przyjaciela, Jessie zamiast tego złożył pergamin i wsunął go do kieszeni swoich spodni. Jeżeli usunięte miało być wspomnienie jedynie z ósmego września, wspomnienia spisane tego dnia powinny pozostać na pergaminie do późniejszego przeczytania. Wziął głęboki wdech.
-Możemy to zrobić.