29.12.2025, 22:37 ✶
- Co? Mówisz, że to takie trudne? Jak tata ściągał ekipę to robiła to w tydzień, mio caro. Zakładałam że z Clemensem wyrobicie się w jakieś no nie wiem… dwa? Trzy max, przy takich zdolnych chłopcach.- Machnęła ręką na wspomnienie ducha. Póki nie straszył w łazience jak ta pizda Marta to było jej wszystko jedno. Zawsze można było wezwać egzorcystę jak się za bardzo rozpanoszy.- To było w tym domu, gdzie wisiały te paskudne obrazki z dinozaurami w kuchni? Jak u jakichś mugolskich dzieci?
Oczywiście, że bardzo się przejmowała kafelkami. Ktoś musiał.
- Może być koło dziewiątej. Ale muszę wrócić przed piętnastą, bo mam spotkanie ze stażystami. Sobota.- Podniosła się wreszcie z podłogi, zabierając lusterko ze sobą.- Zawsze możesz wrócić do domu i się wyspać, co by żadnej naderwanej okiennicy nie przegapić. Ilu was tam teraz kwitnie w biurze?
Oczywiście, że bardzo się przejmowała kafelkami. Ktoś musiał.
- Może być koło dziewiątej. Ale muszę wrócić przed piętnastą, bo mam spotkanie ze stażystami. Sobota.- Podniosła się wreszcie z podłogi, zabierając lusterko ze sobą.- Zawsze możesz wrócić do domu i się wyspać, co by żadnej naderwanej okiennicy nie przegapić. Ilu was tam teraz kwitnie w biurze?