21.12.2025, 14:55 ✶
Spodziewał się wielu rzeczy, ale czy spodziewał się duchów? Gdzieś tam w odmętach swojego umysłu całkowicie nie brał pod uwagę tego, że w tak starym zamczysku mogą czaić się i te istoty. No ale co by się z nimi stało? Kwintopędy im nie zagrażały. Mało co mogło przecież tym bezcielesnym postaciom zagrozić.
- Jaka znowu dziewczyna? - zapytał rozglądając się uważnie. Nie wiedział o co tu chodziło ,ale nie podobało mu się to. Wzdrygnął się, ba cały się zatrząsł kiedy bezcielesny stwór postanowił sobie prze niego przelecieć jak przez ścianę. Poczuł się jakby w samej bieliźnie wylądował na Antarktydzie.
Miał nadzieję, że to był głos ducha i mówił o przeszłości, o czymś co się już stało, a nie o nich. Przełknął głośno ślinę i wpatrywał się w dół.
Poruszył różdżką, aby wytworzyć snop światła, aby móc dostrzec co czai się na dole schodów, gdzie też ruszył. Słysząc głos Dory, zmarszczył brwi i przeskakiwał po dwa stopnie, aby jak najszybciej do niej dotrzeć.
- Dora?! To Ty? Co tutaj robisz! - zapytał zdziwiony tym, że podczas swojej warty nie zauważył, że opuszczała pokój, a może zrobiła to wcześniej.
- Jaka znowu dziewczyna? - zapytał rozglądając się uważnie. Nie wiedział o co tu chodziło ,ale nie podobało mu się to. Wzdrygnął się, ba cały się zatrząsł kiedy bezcielesny stwór postanowił sobie prze niego przelecieć jak przez ścianę. Poczuł się jakby w samej bieliźnie wylądował na Antarktydzie.
Miał nadzieję, że to był głos ducha i mówił o przeszłości, o czymś co się już stało, a nie o nich. Przełknął głośno ślinę i wpatrywał się w dół.
Poruszył różdżką, aby wytworzyć snop światła, aby móc dostrzec co czai się na dole schodów, gdzie też ruszył. Słysząc głos Dory, zmarszczył brwi i przeskakiwał po dwa stopnie, aby jak najszybciej do niej dotrzeć.
- Dora?! To Ty? Co tutaj robisz! - zapytał zdziwiony tym, że podczas swojej warty nie zauważył, że opuszczała pokój, a może zrobiła to wcześniej.