• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
jesień, 15 września 1972, rejwach

jesień, 15 września 1972, rejwach
Loverboy
'It gets better!!!'
stfu It got worse-
wiek
22
sława
II
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
Brak
Ciemne długie i niesfornie wywijające się włosy, gęste brwi i szeroki uśmiech. Charles to wysoki na 188 centymetrów młody mężczyzna. Nie wyróżnia się imponującą muskulaturą, ale nie jest też chuderlawy. Do życia ma tyle samo dystansu, co do siebie, więc bardzo często można usłyszeć jak się śmieje. Ciemne oczy to zwierciadła jego duszy, a te już nie tak często wyrażają pozytywne emocje. Ubiera się luźno, stawia na swetry, golfy, czasami nawet bluzy czy mugolskie (!) trampki. Przy pierwszym spotkaniu często wydaje się czarujący, momentami szarmancki. Rodzice próbowali wyuczyć go bardziej wyrafinowanego akcentu, ale Charlie do dzisiaj nie pozbył się pozostałości dewońskiego zaciągania, co uwydatnia się w momentach ekscytacji i upojenia alkoholowego.

Julien Fitzpatrick
#2
20.12.2025, 23:34  ✶  
Przebycie połowy globu w tak szybkim czasie było nieprzyjemne dla ciała, choć nie powinien aż tak mocno tego odczuwać. Nie po tym, co i tak już przeżył w tym roku. Bo jaka logika jest w tym, że z łatwością może zmienić się w sokoła, ale przesiedzenie parunastu godzin w ogromnym, mugolskim latadle wykańcza go do tego stopnia? Żadna. Jego stan nie miał sensu, toteż starał się o nim nie myśleć, dopóki całość sytuacji go do tego nie zmuszała (a ostatnio zmuszała, bo sen był wyjątkiem, a nie normą).

Wyszedł z kuchni wciąż przeżuwając kęs sporej kanapki, do której wpakował wszystko, co tylko było otwarte i nie wyglądało, jakby miało się skończyć. Na lekko wyblakłej, ciemnobordowej bluzie ze zdartym logo zespołu, którego nie dało się odczytać, miał okruszki kryminalnie białej i miękkiej bułki.

- Jesteś obsługiwany? Jak nie, to ktoś zaraz podejdzie - odparł bez większego namysłu do zakapturzonej postaci wciąż mieląc resztki kanapki. Zrobił to absolutnie automatycznie, wolał być postrzegany jako niekompetentny niż niegrzeczny. Czuł też presje, bo był jedyną osobą za barem i znalazł się tu tylko dlatego że potrzebował coś zjeść, a nie był gotowy na wychodzenie z lokalu. Jeszcze nie dzisiaj.


I won't deny I've got in my mind now all the things we'd do
So I'll try to talk refined for fear that you find out how I'm imaginin' you
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (337), Julien Fitzpatrick (194)




Wiadomości w tym wątku
jesień, 15 września 1972, rejwach - przez Alastor Moody - 20.12.2025, 20:54
RE: jesień, 15 września 1972, rejwach - przez Julien Fitzpatrick - 20.12.2025, 23:34
RE: jesień, 15 września 1972, rejwach - przez Alastor Moody - 13.01.2026, 00:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa