• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem

[16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem
królowa nocy
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
auror, twórca eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, brązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy.

Victoria Lestrange
#12
20.12.2025, 13:41  ✶  

Co miałaby ochotę ugotować… prawdę mówiąc było wiele takich rzeczy, ale jednocześnie próbować wybrać tę jedną było cholernie trudno, bo nagle Victoria miała w głowie pustkę. Zmarszczyła brwi w ewidentnym znaku, że faktycznie się nad tym zastanawia.

–Najbardziej to bym chciała upiec ciasto marchewkowe. Jadłabym je wtedy na śniadanie, obiad i kolację – przyznała w końcu i uniosła jeden kącik ust w górę, uśmiechając się w taki sposób, jakby nie mówiła do końca na poważnie. I do końca poważne faktycznie nie było, bo jednak starała się dbać o siebie chociaż pod względem normalnych posiłków, ale kto nie chciałby chociaż raz zrobić sobie dzień, w którym kompletnie niczym się nie przejmuje? – Haha, więc chodziło jej tylko o jemiołę? Bardzo interesownie.

Oczywiście, że pył źle wpływał na zdrowie… z początku Victoria myślała jedynie, że ma gardło podrażnione przez gryzący dym, który kłębił się w całym Londynie przez pożary, że nawdychała się po prostu różnych spalonych rzeczy – i kaszel i łzawiące oczy wydawały się całkowicie naturalną i normalną reakcją, jednak później ktoś w pracy podsunął jej artykuł w Czarownicy, gdzie wypowiadał się jej własny ojciec i przestała się oszukiwać, że to tylko dym. Mnóstwo ludzi miało teraz problem, i pewnie pół biedy jeśli byli na to wystawieni tylko przez chwilę, ale brygadziści, aurorzy, uzdrowiciele, ratownicy z czarodziejskiego pogotowia – oni byli wystawieni na działanie tego wszystkiego bardzo długo. Gdy ludzie szukali schronienia, oni wciąż byli na zewnątrz.

– To w sumie nie jest chyba takie złe zalecenie – nawet jeśli miasto zostało już jakoś… w miarę tam wysprzątane. – Tam, gdzie jest dużo drzew liściastych, powietrze jest dużo lepsze. One pochłaniają zanieczyszczenia – odparła, zastanawiając się nad tym zagadnieniem, a przecież znała się na roślinach bardzo dobrze. – Z kolei szeroko mówiąc choinki potrafią filtrować powietrze nawet w zimie i wydzielają takie olejki. Więc jeśli miałabym co coś zasugerować, to miejsce, gdzie jest dużo drzew… Na pewno nie zaszkodzi, a jeśli miałoby pomóc… – dodała i zastanowiła się nad jego kolejną wypowiedzią. – A nie lepiej poszukać jakiegoś magicznego? Z mugolami zawsze jest problem pod tym względem, trzeba się bardziej pilnować i tak dalej – i gapili się na czarodziei dziwnie, bo w ich mniemaniu zachowywali się jak dziwacy. Victoria przez to wszystko jakoś wolała unikać mugoli tak długo, jak tylko się dało.

Przyjęła herbatę z wdzięcznością, dosłodziła ją faktycznie jedną łyzeczką miodu, tak samo zresztą jak sokiem, gdy skrzat jej go podał. Uśmiechnęła się do niego krótko, a potem uraczyła kolejną porcją przepysznego puddingu. Dawno nie miała czasu i okazji zjeść tak dobrego.

– Nie miałam wtedy nic do gadania – wiedziała, że to żart i pomimo słów, które wypowiedziała, uśmiechnęła się do Chrisa. – Za drugim razem zresztą też nie – teraz było inaczej. Teraz już czara goryczy się przelała i Victoria powiedziała matce dobitnie, w Wielkiej kłótni po zerwanych zaręczynach z Rookwoodem, że to ostatni raz, kiedy układają jej życie, bo ewidentnie im to nie wychodzi i sama lepiej o siebie zadba. Nie zamierzała więc więcej słuchać tego, co wymyśli jej rodzina na temat ewentualnego zamążpójścia, teraz to miała być tylko i wyłącznie jej decyzja. Chociaż oczywiście wiedziała że gdyby związała się z osobą półkrwi, albo co gorsza z mugolakiem, to zabraliby jej najpewniej nazwisko (zwłaszcza przy mugolaku…). To jej chyba jednak nie groziło. – Zobacz, teraz nie musiałam się niczego domagać, sam to zaproponowałeś – i całkowicie dumna z siebie wpakowała sobie widelczyk do buzi.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Christopher Rosier (3717), Victoria Lestrange (3830)




Wiadomości w tym wątku
[16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 15.12.2025, 21:55
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 16.12.2025, 15:58
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 16.12.2025, 16:11
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 16.12.2025, 19:23
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 16.12.2025, 23:33
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 17.12.2025, 01:06
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 17.12.2025, 11:00
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 17.12.2025, 23:15
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 18.12.2025, 12:08
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 18.12.2025, 21:30
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 19.12.2025, 15:53
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 20.12.2025, 13:41
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 20.12.2025, 19:24
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 21.12.2025, 01:21
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 21.12.2025, 20:18
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Victoria Lestrange - 22.12.2025, 13:43
RE: [16.09.72] Jestem kra... znaczy się projektantem, nie kucharzem - przez Christopher Rosier - 25.12.2025, 10:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa