• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[9/10/1972] Coal to diamond, sold to fools | Benjy, Bellatrix

[9/10/1972] Coal to diamond, sold to fools | Benjy, Bellatrix
Sleeping Beauty
let it burn
wiek
21
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Amnezjatorka
Bellatrix jest kobietą niewielkiego wzrostu, mierzy bowiem jakoś 157 centymetrów. Jest szczupła. Włosy ma ciemne, niemalże czarne, kręcone. Cerę jasną, praktycznie białą. Oczy duże, widać w nich pewne szaleństwo, koloru niebieskiego. Ubiera się głównie w czerń, dba o to, jak wygląda. Używa perfum o zapachu liczi i czerwonej porzeczki z nutą róży, wanilii i wetywerii.

Bellatrix Black
#2
16.12.2025, 22:03  ✶  

Bellatrix przemierzała uliczki magicznego Londynu. Napawała się tym widokiem, chociaż dużo bardziej stolica podobała jej się tamtego, pamiętnego wrześniowego dnia, kiedy pochłaniał ją ogień. Pewnie szybko nie powtórzą takiego sukcesu, zapewne nie będą możliwości ponownie przeżyć tego niesamowitego uczucia, kiedy wszyscy wydawali się być tacy mali, wobec ich siły. Miała wrażenie, że kiedy przemierzała uliczki nadal była w stanie wyczuć swąd spalenizny, wspaniale - oby wsiąknął jak najgłębiej, te mury nigdy nie miały zapomnieć tego, co się wydarzyło, tego, jacy potężni byli. Już niedługo wszyscy o nich usłyszą, nie miała co do tego żadnych wątpliwości, przyjdzie taki moment, kiedy Czarny Pan podzieli się tym, kto wspierał go od samego początku, kto pomagał mu przejąć władzę nad czarodziejskim światem, a ona będzie wymieniona jako jedna z tych osób. Uśmiechnęła się sama do siebie poprawiając swoje długie, czarne pukle. Miała wyśmienity nastrój i nic nie mogło go jej popsuć. No prawie nic.

Zauważyła szyld, który informował o tym, że na Pokątnej znajdował się nowy sklep odzieżowy. Ktoś chyba postanowił skorzystać z okazji, odkupić te miejsce po tym, jak poprzedni biznes splajtował, albo przestał istnieć przez pożary. Mina jej zrzedła kiedy to zobaczyła. W końcu na Pokątnej można było już robić zakupy w najwspanialszym Domu Mody jaki istniał, Rosierowie przecież nie mieli sobie równych jeśli chodzi o tworzenie ubrań. Naprawdę ktoś sądził, że może w ogóle próbować być ich konkurencją? W tym miejscu? Uśmiechnęła się do siebie z politowaniem. Miała sentyment do Domu Mody Rosierów, po pierwsze jej matka pochodziła z rodziny, która go prowadziła, po drugie tworzyli naprawdę zachwycające ubrania, Chris zawsze dbał o to, aby Trixie wyglądała doskonale, nie bez powodu ochraniała tamto miejsce podczas pożarów, zrobiła, co w jej mocy, by ogień go nie dotknął, a teraz ktoś postanowił rozpocząć podobną działalność kilka kamienic obok? Zwariował, na pewno zwariował. Będzie musiała się tym zająć, o tak, weźmie sprawy we własne ręce, najpierw jednak zamierzała spojrzeć z kim przyjdzie jej walczyć, oczywiście, że o wszystkim poinformuje Rosierów, chociaż pewnie już zdawali sobie sprawę z tego, że ktoś próbował podkradać im klientów. Niedoczekanie.

Panna Black znalazła się w środku, o jej obecności poinformował dzwoneczek, który rozległ się kiedy przekroczyła próg. Niedobrze, ten dźwięk był okropny, strasznie głośny, przynajmniej tak się jej wydawało, skrzywiła się kiedy go usłyszała. Uniosła też głowę wysoko, żeby nikomu nie daj Merlinie nie umknęło z kim ma do czynienia, od razu, na pierwszy rzut oka widać było, że to panienka z arystokracji. Ubrana była w czarny płaszcz, z wełny, spod niego wystawała idealnie dopasowana, czerwona sukienka. Światło w pomieszczeniu było zbyt ciepłe, nie podobało jej się wcale, tak samo jak zapach, który unosił się w powietrzu, był zbyt duszący.

Miała wrażenie, że właściciele próbują, aby to miejsce wyglądało na takie, w którym mieli odnaleźć się bogacze, jednak jej wprawne oko wyczuwało ułudę, wszystko było tutaj na pokaz, próbowali wpasować się w gust ludzi na poziomie, ale tacy jak ona byli w stanie wyczuć fałsz. Jak dla niej to miejsce było okropnie kiczowate, na twarzy panienki Black malował się grymas, widać było, że nie jest zadowolona z tego, że się tutaj znalazła, ale gotowa była się poświecić dla przyjaciół swojej rodziny, nikt w końcu nie sprawdzi konkurencji tak dobrze jak ona.

Ekspedientka próbowała ją zagadywać. Blackówna jednak zbyła ją cichym mruknięciem, zdecydowanie była gotowa poradzić sobie sama, posłała przy tym kobiecie mordercze spojrzenie, które krzyczało, aby trzymała się od niej z daleka, bo to mogło się źle skończyć. Na szczęście tamta miała w sobie jakąś odrobinę instynktu samozachowawczego i oddaliła się w stronę lady. Doskonale - nie będzie jej przeszkadzała w szpiegowaniu, a miała co robić.

Powoli przejrzała wszystko co znajdowało się na parterze, miała wrażenie, że gdzieś już widziała podobne projekty, na pewno nie w tym sezonie, Rosierowie już dawno tworzyli bardziej nowoczesne ubrania. Postanowiła jednak wejść wyżej, zobaczyć, co jeszcze postanowili od nich podwędzić. Nie byli w stanie oczywiście nawet odrobinę zbliżyć się do poziomu jej rodziny, mogli próbować, ale widać było, że jakieś szlamy próbowały wybić się próbując naśladować mistrzów. Tak naprawdę nie miała pojęcia, do kogo należał ten przybytek, ale zamierzała się tego dowiedzieć.

Przyglądała się bardzo skrupulatnie ubraniom, które mijała. Dostrzegała podróby materiałów (a przynajmniej tak się jej wydawało, to znaczy była tego pewna), okropnie skrojone stroje, obrzydliwe kolory. Nic, ale to nic się jej tutaj nie podobało. Trafiła do kąta, w którym znajdował się wieszak z płaszczami, zaczęła je przeglądać, gdzieś w tle odezwał się dzwoneczek, chyba ktoś jeszcze postanowił tutaj wejść. Niedobrze, mieli jakichś klientów, wypadało im zrobić antyreklamę, a najlepiej to złożyć podpierdolkę do sanepidu, aby zamknęli to miejsce, o, na pewno widziała szczura między sukienkami na parterze, jeśli tu nie mieszkał, to chętnie sama jakiegoś przeprowadzi do tego butiku.

Usłyszała kroki na schodach, oby to nie była ta ekspedientka, już miała posłać jej kolejne, mordercze spojrzenie, ale dostrzegła mężczyznę, zupełnie obcego, co spowodowało, że odwróciła wzrok i znowu zaczęła przyglądać się tym nieszczęsnym płaczom, były okropne i śmierdziały, fuj, jak ktoś w ogóle mógł tutaj robić zakupy?

Wzięła w dłoń mankiet jednego z okryć, pozwoliła sobie na badanie faktury opuszkami palców, sztuczne, jak nic ktoś próbował wszystkich oszukać, wtedy usłyszała głos. W pomieszczeniu nie było nikogo więcej, tylko ona i ten mężczyzna, więc musiał mówić do niej. Odwróciła się powoli i na niego spojrzała.

- Ależ proszę bardzo, nie ma mnie Pan za co przepraszać. - Idealnie trafił, nie mógł znaleźć lepszej specjalistki od niej. Napuszyła się dumnie, nie czekała na jego kolejny ruch, wyciągnęła rękę przed siebie, by dotknąć tego szala, który znajdował się w jego rękach. - Jeśli mam być z Panem szczera, a jak mniemam dokładnie na tym Panu zależy, to próbują mydlić ludziom oczy, ta faktura, jest bardzo podobna do wełny, jednak jest imitacją, nie da się zabarwić materiału w ten sposób. Mają ceny jak za najlepsze tkaniny, a jednak to tylko podróbki. Nie warto nic tutaj kupować. Niedaleko znajduje się bardzo prestiżowy Dom Mody Rosierów, tam nie oszukują klientów, można im zaufać co do jakości i doboru tkanin. - Widać było, że Blackówna zna się na rzeczy, doskonale wie, o czym mówi, miała nadzieję, że mężczyzna uwierzy jej na słowo, zresztą sam przyszedł po opinię, więc dała mu tę najszczerszą.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bellatrix Black (1510), Benjy Fenwick (2087)




Wiadomości w tym wątku
[9/10/1972] Coal to diamond, sold to fools | Benjy, Bellatrix - przez Benjy Fenwick - 12.12.2025, 21:55
RE: [9/10/1972] Coal to diamond, sold to fools | Benjy, Bellatrix - przez Bellatrix Black - 16.12.2025, 22:03
RE: [9/10/1972] Coal to diamond, sold to fools | Benjy, Bellatrix - przez Benjy Fenwick - 17.12.2025, 04:20
RE: [9/10/1972] Coal to diamond, sold to fools | Benjy, Bellatrix - przez Bellatrix Black - 17.12.2025, 18:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa