10.12.2025, 19:55 ✶
– Ohahahahha oczywiście, że nie podzielają losu kapitanów statków, to byłoby zaiste niedorzeczne! – mężczyzna zaśmiał się rubasznie, łapiąc się za brzuch z rozbawienia. Nikt przecież nie umierał. Nikt. Nie. Umierał.
Tymczasem Henry przerysował runy, może nie była to kopia jeden do jednego, ale oko miał wprawne, a ręka nie raz odnawiająca rzeczy dobrze współpracowała z ołówkiem. Dane. Jeszcze nieodgadnione. Jeszcze niezrozumiałe. Jeszcze tajemnicze.
Na jak długo?
O wiele większa, o wiele bardziej dojmująca tajemnicą było to co się wydarzyło z Brynją. Uczucie w żołądku, uczucie niepokoju i wprawiającego w drżenie dłoni lęku napełniało Henry'ego z każdą chwilą.
Gdy tylko dostali adres, wyruszyli w mrok, pośród pieśni wyhuczanej przez wściekły wiatr. Ponoć to zachodnie wybrzeże było bardziej niespokojne, ale dziś... dziś wschodnia linia Anglii wołała o pomstę. O zemstę. Wołała o krew gardłami tysięcy pogrzebanych w morskich odmętach marynarzy i rybaków.
Tymczasem Henry przerysował runy, może nie była to kopia jeden do jednego, ale oko miał wprawne, a ręka nie raz odnawiająca rzeczy dobrze współpracowała z ołówkiem. Dane. Jeszcze nieodgadnione. Jeszcze niezrozumiałe. Jeszcze tajemnicze.
Na jak długo?
O wiele większa, o wiele bardziej dojmująca tajemnicą było to co się wydarzyło z Brynją. Uczucie w żołądku, uczucie niepokoju i wprawiającego w drżenie dłoni lęku napełniało Henry'ego z każdą chwilą.
Gdy tylko dostali adres, wyruszyli w mrok, pośród pieśni wyhuczanej przez wściekły wiatr. Ponoć to zachodnie wybrzeże było bardziej niespokojne, ale dziś... dziś wschodnia linia Anglii wołała o pomstę. O zemstę. Wołała o krew gardłami tysięcy pogrzebanych w morskich odmętach marynarzy i rybaków.
Koniec sesji
Zapraszam graczy do dołączenia w tym temacie.