• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
1 2 3 Dalej »
[29.09.1972] The Maze of Misunderstandings (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange)

[29.09.1972] The Maze of Misunderstandings (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange)
Dzieło sztuki
które chcesz polizać
wiek
24
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
kustoszka sztuki
Brunetka o jasnej cerze i zielonych oczach. Mierzy 166 cm wzrostu przy wadze 50 kg. Bardzo dba o swój wygląd. Poczucie estetyki rozwinięte na wysokim poziomie sprawia, że przywiązuje ogromną wagę do detali - od ubioru, przez makijaż, po dodatki. Ubraniami stara się przykryć swoją niedowagę. Jej arystokratyczna postawa, pełna powściągliwości i elegancji, dodaje jej szyku, co niektórzy odbierają jako dystans i wyniosłość.

Astoria Avery
#9
05.12.2025, 02:59  ✶  
"Mam wtedy spokój".
Proste zdanie, wypowiedziane tonem, w którym nie było ani krztyny dramatyzmu czy potrzeby wywołania współczucia. On stwierdzał fakt, tak samo rzeczowo, jakby mówił o pogodzie. A jednak niosło to w sobie coś, co sprawiło, że w jej wnętrzu coś zadrżało. Nie mogła zaprzeczyć, że te słowa budowały obraz Rodolphusa, jakiego dotąd nie umiała zobaczyć. Nie strasznego, nie lodowatego, nie chimerycznego ani aroganckiego, jak czasem lubiła go sobie w myślach portretować. A on pokazywał się jako człowiek, który nauczył się ciszy jako tarczy, dystansu jako ochrony i chłodu jako najprostszej formy pozostawania poza zasięgiem. Zdała sobie nagle sprawę, że rozumiała to aż za dobrze. Szczególnie że ich losy były od urodzenia usiane oczekiwaniami - nie własnymi, ale całych rodów. Bale, gale, zgromadzenia, uściski dłoni z ludźmi, których nie cierpieli; uśmiechy, które nie sięgały oczu; rozmowy, które nic nie znaczyły; pozory, które ważyły więcej niż prawda. Nikt spoza tego świata nie rozumiał, jak męcząca była wieczna obserwacja. Jak duszące było życie pod szkłem powiększającym. Jak trudno było zachować siebie, kiedy wszyscy mieli wrażenie, że mają prawo cię oceniać.
Zrozumiała więc częściowo, dlaczego budował tę aurę zimna i dystansu. Dlaczego nigdy nie prostował plotek. Dlaczego pozwalał, by ludzie wyobrażali sobie najgorsze. Ta świadomość zabolała ją w sposób dziwny i irracjonalny. Bo jeśli ktokolwiek powinien go rozumieć, to ktoś taki jak ona. A mimo to oboje krążyli wokół siebie jak dwa ostrożne drapieżniki, bardziej zajęci obroną niż próbą prawdziwego poznania.
A zaraz potem zadrżała z poirytowania, słysząc jego rozbawiony ton. Zacisnęła palce na materiale płaszcza, prostując się jak do walki, choć wcale nie zamierzała walczyć. To było silniejsze od niej. I oczywiście, że próbował być uprzejmy. Ale drażniło nie dlatego, że robił coś źle, tylko dlatego, że robił to on. Że nie potrafił po prostu pozwolić jej zachować tarczy, za którą była przyzwyczajona się chować. Uniósła podbródek, próbując nadać sobie wyraz chłodu, który zwykle przychodził jej z łatwością. Teraz jednak brzmiał jak marna imitacja.
- Nie oczekuję od ciebie uprzejmości, Lestrange - warknęła, bo faktycznie tą wyuczoną, udawaną uprzejmość mógł sobie wsadzić w buty. Wolałaby gdyby był wredny, ale prawdziwy. - Potrafię przyznać się do błędów i nie umniejszysz temu braniem części winy na siebie.
Chciała jakiejś konsekwencji. Co było zabawne, bo przecież to ona była tutaj tą niekonsekwentną. Tą, która przychodziła, choć nie chciała. Która przepraszała, choć nienawidziła przepraszać. Która godziła się na spotkanie, choć wmawiała sobie, że nic to nie znaczy. Ale nie mogła tego wypowiedzieć. Nigdy. Stała więc przed nim z podniesioną głową, jakby to ona miała przewagę. Jakby to ona kontrolowała sytuację.
- Może wyślę - odparła przekornie, choć wcale nie zamierzała tego robić. Ostatecznie był już dorosły i sam odpowiadał za swoje czyny - odpowiadał za branie odpowiedzialności tam, gdzie wcale nie był odpowiedzialny, czym irytował osobę odpowiedzialną. Proste.
Prychnęła jeszcze, gdy zaprzeczył, bo mimo słów właśnie tak się czuła. Może zaczęło się od tamtej niefortunnej sprawy z obrazami, może jeszcze w Hogwarcie, choć wcale tego nie okazywał, a może podczas spalonej nocy, gdy widział ją bezbronną i kruchą.
- Żeby ci zobrazować... - westchnęła ciężko, jak ktoś, komu naprawdę zabrakło cierpliwości do własnych metafor i do tego, że trzeba je teraz tłumaczyć komuś, kto zdecydowanie nie był stworzony do subtelności. Kiedy winda w końcu zaskrzypiała, jakby również nie była całkiem pewna, czy chce im robić przysługę, Astoria odsunęła się od niego pół kroku. - Że nie jestem tak delikatna... poza tym porcelana to nie byle naczynie, szczególnie kostna.
Odwróciła głowę w jego stronę, nieznacznie unosząc podbródek. Nie chciała już silić się na złośliwości ani kontynuować tłumaczeń.
- Ale to nieistotne. Dziękuję, że poświęciłeś mi czas. Do zobaczenia - posłała mu delikatny uśmiech i lekkim skinieniem głowy pożegnała go, odwracając się na pięcie, z każdym krokiem zwiększając dystans.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astoria Avery (3077), Rodolphus Lestrange (2611)




Wiadomości w tym wątku
[29.09.1972] The Maze of Misunderstandings (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Astoria Avery - 26.11.2025, 22:37
RE: [29.09.1972] The Maze of Misunderstandings (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Rodolphus Lestrange - 28.11.2025, 11:38
RE: [29.09.1972] The Maze of Misunderstandings (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Astoria Avery - 01.12.2025, 03:13
RE: [29.09.1972] The Maze of Misunderstandings (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Rodolphus Lestrange - 01.12.2025, 16:09
RE: [29.09.1972] The Maze of Misunderstandings (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Astoria Avery - 01.12.2025, 22:45
RE: [29.09.1972] The Maze of Misunderstandings (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Rodolphus Lestrange - 02.12.2025, 14:22
RE: [29.09.1972] The Maze of Misunderstandings (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Astoria Avery - 03.12.2025, 03:20
RE: [29.09.1972] The Maze of Misunderstandings (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Rodolphus Lestrange - 03.12.2025, 12:11
RE: [29.09.1972] The Maze of Misunderstandings (Astoria Avery, Rodolphus Lestrange) - przez Astoria Avery - 05.12.2025, 02:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa