01.12.2025, 15:12 ✶
Ciężko by marzenia się spełniały, kiedy jest się sierotą. Bertie natomiast, wychowując się bez rodziny i w mugolskim sierocińcu, zazwyczaj na marzeniu sobie o rzeczach kończył - ciepły sweterek, uroczy kubek czy chociażby skarpety, przechodziły mu koło nosa. Sierociniec zwyczajnie nie miał pieniędzy na rozpieszczanie swoich podopiecznych, a Bott większość prezentów jakie wtedy dostawał, otrzymywał od kolegów i koleżanek ze szkoły, litujących się nad nim.