01.12.2025, 14:14 ✶
Dora przyglądała się jeszcze przez moment znakom, które pokrywały mur. Pękniecie, które wiodło przez jedną z nich, wcale nie było zbytnio pocieszające - szczególnie że wzięło się pod uwagę, że właśnie znajdowali się w zamku potencjalnie przepełnionym krwiożerczymi istotami.
- Wygląda, jakby ktoś próbował się oprzeć na starej formule - przekrzywiła lekko głowę, krytycznym spojrzeniem omiatając już całość ściany. Tak samo stare, wytarte runy, jak i te nowsze, ale niedokończone.
Nie była specjalistką od pieczęci. Owszem, znała runy, ale opierała się na nich jak na normalnym alfabecie, niekoniecznie posiadając wiedzę na temat tego, jak tchnąć w nie nowe życie. To pozostawało atrybutem Thomasa.
- Pomogę ci. W sensie, mogę dokończyć to co jest wyraźnie niedopisane, albo wytarte, a ty potem już to zapieczętujesz, czy co tam trzeba, dobrze? - zapytała jeszcze kontrolnie Figga, ale szybko sama zabrała się do pracy nad resztą run.
- Wygląda, jakby ktoś próbował się oprzeć na starej formule - przekrzywiła lekko głowę, krytycznym spojrzeniem omiatając już całość ściany. Tak samo stare, wytarte runy, jak i te nowsze, ale niedokończone.
Nie była specjalistką od pieczęci. Owszem, znała runy, ale opierała się na nich jak na normalnym alfabecie, niekoniecznie posiadając wiedzę na temat tego, jak tchnąć w nie nowe życie. To pozostawało atrybutem Thomasa.
- Pomogę ci. W sensie, mogę dokończyć to co jest wyraźnie niedopisane, albo wytarte, a ty potem już to zapieczętujesz, czy co tam trzeba, dobrze? - zapytała jeszcze kontrolnie Figga, ale szybko sama zabrała się do pracy nad resztą run.
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.