10.11.2025, 19:39 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.02.2026, 23:47 przez Lorraine Malfoy.)
Scarlett
Co by tutaj dać na prezent dla Scarlett, dumała Lorraine, głaszcząc kota Mulciberówny, który mrucząc, rozłożył się na kolanach półwili. Lorraine musiała wyglądać w tym momencie jak zły geniusz planujący zagładę świata. Widać było po niej, że usilnie się nad czymś zastanawia, bo nie dbała o to, aby panować nad twarzą: zmarszczyła lekko brwi, a usta jej nie wyginały się w zwyczajowym uśmiechu, przydając Lorraine powagi.
– Wszystko w porządku, Lorraine?
– Wszystko jest w najlepszym porządku – odpowiedziała na zaniepokojone pytanie Scarlett, nie poruszywszy się nawet w zajmowanym fotelu. Nie przestała choćby na chwilę głaskać przy tym kociego futerka.
W końcu, wymyśliła.
Kupiła Scarlett album na zdjęcia. Prosty klaser, na którego kolejnych stronach mogła umieścić wywołane zdjęcia. Ochronna folia była zaklęta przez Malouela tak, aby zapobiegać wyblakaniu tuszu, a poza tym, chroniła, oczywiście, przed zabrudzeniem fotografii. Scarlett cykała zdjęcia chętnie, i w dużych ilościach, a nie wszystkie nadawały się przecież do powieszenia na ścianie. Lorraine nie wiedziała, czy to zaczątek nowej pasji, czy chwilowa fanaberia, miała jednak przeczucie, że album spodoba się Scarlett. Prezent, jaki zamierzała wręczyć kuzynce, był poniekąd nawiązaniem do jej pierwszej wizyty w progach Necronomiconu. Wtedy Lorraine przyniosła do obejrzenia swój własny album, w którym kolekcjonowała rodzinne zdjęcia.
Album przyozdobiała razem z Fridą, chcąc uwzględnić ghoulkę w przygotowaniach do Mabon. Projekt okładki wykonały na osobnej kartce, którą Lorraine zamierzała potem przykleić na album zaklęciem trwałego przylepca. Gdyby jednak coś nie wyszło, mogły zawsze spróbować na nowo.
rzemiosło, 1 kropka
Rzut O 1d100 - 24
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Pierwszy projekt poszedł na straty, bo przypadkiem wylała im się na rysunek woda, w której maczały pędzle: Lorraine traciła niechcący łokciem stojący na stole kubek. Drugi projekt...
rzemiosło, 1 kropka
Rzut O 1d100 - 66
Sukces!
Sukces!
...Okazał się już lepszy. Zdecydowanie lepszy! Ale gdy Lorraine zalewała czułością Fridę, którą należało wychwalić za to, że tak ładnie koloruje, trzymając się linii, zdarzył się niespodziewany wypadek. Bawiąca się z kociakiem Rozalinda zostawiła na niewyschniętym jeszcze rysunku ślady szczurzych pazurków. Zanim Lorraine zdążyła ją powstrzymać, na stół wpadł też i kot Lucyfer, solidarnie odcisnąwszy pieczątkę z kociej łapki.
Lorraine westchnęła. Nie mogła dzisiaj poświęcić temu więcej czasu, pozostało więc mieć nadzieję, że Scarlett spodoba się album przyozdobiony we współpracy z domowym zwierzyńcem.