10.11.2025, 17:47 ✶
Weszli do środka, Jonathan jako ostatni, niby od niechcenia zamykając drzwi na klamkę, aby upewnić się że nikt nie usłyszy ich przez klatkę schodową. Nie wpatrywał się zbyt długo w aurę mężczyzny, nie chcąc wywołać u niego podejrzeń, ale to co zobaczył i tak mu wystarczyło.
– Nie mówimy na razie o Spalonej Nocy – powiedział spokojnie, posyłając mężczyźnie uśmiech, chcąc chociaż spróbować go w ten sposób uspokoić. Miał jednak pewne wątpliwości, czy mu się to uda, zważywszy na to jak bardzo zastraszony wydawał się mężczyzna. – Po prostu odpowiedź na pytania, a jeśli myślisz, że powiedziałeś o wszystkim i nie wiesz, jak mógłbyś na nie odpowiedzieć, to najlepiej będzie abyś opowiedział wszystko od początku, tak aby zweryfikować czy przypadkiem czegoś nie pominąłeś. To wszystko zaczęło się już na koncercie, czy ktoś zaczepił cię jeszcze przed nim? Pamiętaj proszę że zaatakowano młodą kobietę.
– Nie mówimy na razie o Spalonej Nocy – powiedział spokojnie, posyłając mężczyźnie uśmiech, chcąc chociaż spróbować go w ten sposób uspokoić. Miał jednak pewne wątpliwości, czy mu się to uda, zważywszy na to jak bardzo zastraszony wydawał się mężczyzna. – Po prostu odpowiedź na pytania, a jeśli myślisz, że powiedziałeś o wszystkim i nie wiesz, jak mógłbyś na nie odpowiedzieć, to najlepiej będzie abyś opowiedział wszystko od początku, tak aby zweryfikować czy przypadkiem czegoś nie pominąłeś. To wszystko zaczęło się już na koncercie, czy ktoś zaczepił cię jeszcze przed nim? Pamiętaj proszę że zaatakowano młodą kobietę.