27.10.2025, 16:29 ✶
Dziewczyna przyjęła powitalny gest bez zająknięcia, ale szybko dłonie poruszyły się, żeby przyklepać rozczochrane włosy i ułożyć je poprawnie, żeby nie latały na wszystkie strony. Zaraz też, bez zbędnego zwlekania, uniosła trzymane kartki ku górze i podeszła do stołu pracowniczego, wykładając na nim szkice.
- Noooo więęęc, potrzebujemy takiej dzielonej fiolki, jak mówiłam - wskazała na rysunek Olivii, który przedstrawiał zwykłą, normalnej wielkości fiolkę, ale z odpowiednią modyfikacją, która dzieliła ją w całości na pół, pozwalając wlać do niej dwie różne substancje. - To musi być na tyle dobre, żeby wytrzymało noszenie przy sobie, oczywiście. A potrzebne mi to, bo mamy eliksir, który składa się z dwóch składowych. Po połączeniu zmieniają się w mocną, przylepną masę, która dodatkowo natychmiastowo twardnieje, więc ważne jest żeby to się nie zmieszało w tak zwanym międzyczasie. Stwierdziłyśmy, ze mieszanie przy rozbiciu fiolki sprawdzi się najlepiej, bo można tym wtedy rzucić w przeciwnika czy ogólnie, pokryć tym daną powierzchnię, żeby utrudnić poruszanie się komuś, kto nie będzie się tego spodziewał. - mówiła szybko, to zerkając na Figga, to wodząc spojrzeniem i palcem po rysunku, który ze sobą przyniosła. Sam zamysł nie był skomplikowany, przynajmniej jej zdaniem, ale nie była specjalistką od szklanych rzeczy i nie była pewna, na ile ciężkie było wykonanie czegoś takiego. Musiała się więc zdać na eksperta.
- Noooo więęęc, potrzebujemy takiej dzielonej fiolki, jak mówiłam - wskazała na rysunek Olivii, który przedstrawiał zwykłą, normalnej wielkości fiolkę, ale z odpowiednią modyfikacją, która dzieliła ją w całości na pół, pozwalając wlać do niej dwie różne substancje. - To musi być na tyle dobre, żeby wytrzymało noszenie przy sobie, oczywiście. A potrzebne mi to, bo mamy eliksir, który składa się z dwóch składowych. Po połączeniu zmieniają się w mocną, przylepną masę, która dodatkowo natychmiastowo twardnieje, więc ważne jest żeby to się nie zmieszało w tak zwanym międzyczasie. Stwierdziłyśmy, ze mieszanie przy rozbiciu fiolki sprawdzi się najlepiej, bo można tym wtedy rzucić w przeciwnika czy ogólnie, pokryć tym daną powierzchnię, żeby utrudnić poruszanie się komuś, kto nie będzie się tego spodziewał. - mówiła szybko, to zerkając na Figga, to wodząc spojrzeniem i palcem po rysunku, który ze sobą przyniosła. Sam zamysł nie był skomplikowany, przynajmniej jej zdaniem, ale nie była specjalistką od szklanych rzeczy i nie była pewna, na ile ciężkie było wykonanie czegoś takiego. Musiała się więc zdać na eksperta.
The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep.