27.10.2025, 11:42 ✶
Jej nie przeszkadzał fakt, że mieszkała wśród mugoli i mugolaków. W zasadzie to nic do nich nie miała, chociaż z wiadomych względów podchodziła do nich ostrożnie i z rezerwą, ale nie można było powiedzieć, że darzyła ich nienawiścią. Co innego pozostała część jej rodziny, w tym Nicholas, który właśnie stanął obok. Faye zaciągnęła się dymem, patrząc w przestrzeń, na korony drzew w oddali.
- Oddam ci pieniądze. Liczę, że w tym chaosie wpadnie kilka zleceń, które podreperują mój budżet - powiedziała w końcu, nie patrząc na brata. - Ale musisz mi obiecać jedno, Nick. Pójdziesz do uzdrowiciela.
Dopiero teraz na niego spojrzała. Poważnie, mrużąc oczy. Znał to spojrzenie - nie odpuści. Nawet jak jej powie, że tak, pójdzie do lekarza, to będzie codziennie słać mu listy. A najlepiej to polazłaby z nim. Musiałby jej chyba podpis uzdrowiciela pod diagnozą wysłać, żeby przestała go nękać.
@Nicholas Travers
- Oddam ci pieniądze. Liczę, że w tym chaosie wpadnie kilka zleceń, które podreperują mój budżet - powiedziała w końcu, nie patrząc na brata. - Ale musisz mi obiecać jedno, Nick. Pójdziesz do uzdrowiciela.
Dopiero teraz na niego spojrzała. Poważnie, mrużąc oczy. Znał to spojrzenie - nie odpuści. Nawet jak jej powie, że tak, pójdzie do lekarza, to będzie codziennie słać mu listy. A najlepiej to polazłaby z nim. Musiałby jej chyba podpis uzdrowiciela pod diagnozą wysłać, żeby przestała go nękać.
@Nicholas Travers