18.10.2025, 20:56 ✶
Reakcje chłopaka były dla niej nie do końca zrozumiałe. Nie mogła wywnioskować z niego natury jego relacji z Brynją oraz czy w ogóle jakaś relacja była. Może chłopak zwyczajnie był młody, a może tylko jej się wydawało. Nie było jednak większego sensu rozważać tego. Jego odpowiedź i chęć zabrania się do szukania kolejnych tropów była wystarczająco obiecująca.
- Panie Harris. - Kiedy zeszli na dół od razu ruszyła do właściciela. Chciała dać przestrzeń dziennikarzowi do działania. - Mój kolega po wycieczce po nadbrzeżu jest bardzo zaintrygowany kształtem wioski. - Zaczęła melodyjnym głosem ściągając na siebie uwagę gospodarza. Była już trochę znużona jego towarzystwem ale nie dawała tego po sobie poznać. Weszła ponownie w rolę turystki, która chciała pokazać swoje "cudowne" odkrycia młodszemu koledze.
Teraz miała jakieś punkty zaczepienia by nie utonąć w morzu pogłosek i anegdotek. Blask latarni, który by nią kierował podczas rozmowy. Od razu przyjęła na siebie całą przyjemność rozmowy spoglądając tylko ukradkiem na Henryego, czy nie daje jej jakichś znaków, albo czy jakiś eksponat szczególnie go nie zainteresował.
Starała się rozmowę z Harrisem poprowadzić w kierunku latarni i Oliviera o jakich wspomniała Henry. Liczyła, że kiedy jej pytania będą skoncentrowane na konkretnym temacie uda się połączyć elementy ze sobą i określić czym jest latarnia i gdzie jest. W nadmiarze szczęścia dobrze byłoby się dowiedzieć kim jest Olivier i gdzie dokładnie łowi.
Rzucam na charyzmę ◉◉◉◉○ - staram się poprowadzić rozmowę z Harrisem w taki sposób by dowiedzieć się czegoś o latarni, której Olivier używał do bezpiecznego powrotu do domu. Postać samego Oliviera też jest interesująca.
- Panie Harris. - Kiedy zeszli na dół od razu ruszyła do właściciela. Chciała dać przestrzeń dziennikarzowi do działania. - Mój kolega po wycieczce po nadbrzeżu jest bardzo zaintrygowany kształtem wioski. - Zaczęła melodyjnym głosem ściągając na siebie uwagę gospodarza. Była już trochę znużona jego towarzystwem ale nie dawała tego po sobie poznać. Weszła ponownie w rolę turystki, która chciała pokazać swoje "cudowne" odkrycia młodszemu koledze.
Teraz miała jakieś punkty zaczepienia by nie utonąć w morzu pogłosek i anegdotek. Blask latarni, który by nią kierował podczas rozmowy. Od razu przyjęła na siebie całą przyjemność rozmowy spoglądając tylko ukradkiem na Henryego, czy nie daje jej jakichś znaków, albo czy jakiś eksponat szczególnie go nie zainteresował.
Starała się rozmowę z Harrisem poprowadzić w kierunku latarni i Oliviera o jakich wspomniała Henry. Liczyła, że kiedy jej pytania będą skoncentrowane na konkretnym temacie uda się połączyć elementy ze sobą i określić czym jest latarnia i gdzie jest. W nadmiarze szczęścia dobrze byłoby się dowiedzieć kim jest Olivier i gdzie dokładnie łowi.
Rzucam na charyzmę ◉◉◉◉○ - staram się poprowadzić rozmowę z Harrisem w taki sposób by dowiedzieć się czegoś o latarni, której Olivier używał do bezpiecznego powrotu do domu. Postać samego Oliviera też jest interesująca.
Rzut PO 1d100 - 34
Slaby sukces...
Slaby sukces...