13.10.2025, 17:13 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.10.2025, 17:14 przez Jonathan Selwyn.)
Myśli Selwyna krążyły teraz po jego głowie prawie tak gorączkowo, jak gorączkowo walczył wodą z błotem na rękach. Prawdę mówiąc aż tak nie interesowało, czy Mona powie o tym autorom już teraz, bo sam planował zgłosić to do kogoś zdecydowanie bardziej kompetentnego w tym zakresie niż Ministerstwo Magii. Tylko to nie była informacja do przekazania listownie. Będzie musiał o tym powiedzieć komuś w cztery oczy. Może uda załatwić się jej jakąś ochronę? Coś wymyśli. W końcu w Zakonie nie brakowało osób z tego konkretnego Departamentu. Zaufanych osób.
– Robert ma rację. Lepiej nie mówić nikomu, chyba że poczujesz się zagrożona. Mono, mówię na poważnie. Jeśli zaczniesz mieć wrażenie, że ktoś cię śledzi, lub że w twoim domu coś jest nie tak, natychmiast daj nam znać i nie zakładaj, że to tylko jakaś paranoja.
Bardzo chciał w tym momencie objął kuzynkę i powiedzieć jej, że wszystko będzie dobrze, ale... Był cały we błocie. Dlatego po prostu ograniczył się do podejścia do niej i czystą już ręką, odgarnął kosmyk rudych włosów za ucho Rowle.
– Nie zrobiłaś nic złego moja droga, dobrze? To była ciężka noc i prawda jest taka, że nikt nie wie komu można całkowicie ufać. Nie umiem odpowiedzieć ci na pytanie kto to był, ani dlaczego przyszedł do ciebie. Ani czy wśród naszych najbliższych nie ukrywa sie jakis oszołom. Jeśli chcesz na chwilę opuścić mieszkanie, mogę załatwić ci inne. – Koszty pewnie będą wyższe, niż zazwyczaj, ale to była Mona. Tutaj nie liczyły się pieniadze. – Jesteś strasznie odważna, że sobie z tym poradziłaś. Naprawdę. Śmiem się stwierdzić, że jesteś najlepsza Rowle jaką kiedykolwiek poznałem i najlepszą Moną.
Po tych słowach, wciąż wpatrując się w Mone, Jonathan spróbował podejrzeć jej aurę by lepiej zrozumieć targające nią obecnie emocje.
Percepcja (III) rzut na aurowidzenie
Rzut Z 1d100 - 79
Sukces!
Sukces!