Problemy na Nokturnie bardzo szybko zmieniały właściciela, więc stąd wynikał fakt, że nikt nie chciał pomóc drugiej osobie. Może gdyby przyszedł tutaj z kolegami, sprawy miałaby się inaczej. Był sam, a ich Była trójka. No dobrze, na razie było honorowo 1 na 1, ale Francia i Szarlotka byli w gotowości do działania.
Stanley nawet nie wiedział, że gościowi tak mocno zasadził przez łeb. Trochę był w amoku, trochę był zdenerwowany. Cios, który otrzymał mężczyzna, spowodował, że nos wymagał wsparcia lekarza, a jucha leciała na prawo i lewo. Cały blat był uwalony we krwi, tak jak podłoga, która powoli stawała się świadkiem przemocy.
- Się kurwa nauczysz, że Głębiny się nie okrada, chuju zafajdany - odgrażał się, chociaż nie kłamał, wszak mężczyzna miał brudne ubranie od własnej krwi.
Ciśnienie ewidentnie skoczyło Borginowi, który szykował się do targnięcia go za fraki w kierunku zaplecza.
Wszyscy przyglądali się tej scenie, chociaż nikt nie komentował. Nikt nie chciał mieć podobnych problemów. Francis, korzystając z okazji, zaczął przecierać jeden z kufli, bo skoro na razie stał, to mógł się czymś zająć.
Złodziejaszek próbował coś odpowiedzieć, chyba nawet przeprosić, ale nie dało się tego usłyszeć.
Zanim mężczyzna zdążył zrobić coś więcej, w jego kierunku leciał już kolejny cios. Borgin był niemal pewien, że jeszcze jeden i kolega pójdzie podrzemać w objęciach Morfeusza.
Ponowny cios w nos. AF.
Akcja nieudana
Próba podniesienia się do ucieczki w wykonaniu koleszki - AF.
Akcja nieudana
"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina
"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972