• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu v
1 2 3 4 Dalej »
[17 sierpnia 1972, Czarcie Oko] Która to ta opryskliwa? | Stanley & Charlotte

[17 sierpnia 1972, Czarcie Oko] Która to ta opryskliwa? | Stanley & Charlotte
Harpagan
Śnisz, a ja jestem twoim koszmarem
wiek
22
sława
III
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
Sprzedawca w Czarcim Oku
Długie blond włosy, lekko falowane, zwykle są rozpuszczone. To, co przykuwa uwagę to nienaturalne, srebrne oczy oraz wędrujący srebrny rumień na prawej ręce - objaw srebrzycy. Sylwetka szczupła, zwykle odziana w dobrej jakości ubrania, podkreślające talię i długie nogi. Piegi na nosie i policzkach dodają jej uroku, ale lwia zmarszczka pojawiająca się na czole świadczy o tym, że kobieta często się denerwuje. Ma około 170 cm wzrostu.

Charlotte Mulciber
#4
12.10.2025, 14:19  ✶  
W odpowiedzi na jego uśmiech, Charlotte uśmiechnęła się również. Miała ładny uśmiech, który kontrastował ze słowami, wypadającymi spomiędzy warg. Ale tak chyba już był skonstruowany ten świat, że ładne dziewczyny były w środku zepsute. Albo pyskate, albo przeżarte czarną magią, albo po prostu kurewsko nudne i lecące tylko na kasę. Niesprawiedliwy to był świat dla facetów, istne piekło mężczyzn.
- Z moim wzrostem bliżej mi do piętra niżej, niż wysokim burakom, które dopiero co z pola zeszły - wzruszyła ramionami. Oczywiście, że rozwiązała krzyżówkę, to była jej cholerna odskocznia, jedyna rzecz godna uwagi w tej pierdolonej gazecie. - Musi mieć wyjątkowego pecha, że zadarła akurat z tobą. Biedna dziewczyna.
Lottie wzruszyła ramionami. Wyciągnęła spod lady słoik, do którego wlała po chwili namysłu trochę wody ze szklanki, z której piła wcześniej. Podsunęła go Borginowi niemal pod nos. Swój zmarszczyła, ostentacyjnie pokazując, co sądzi o dmuchaniu dymem w swoją twarz. Zamachała wolną ręką w powietrzu, rozganiając kłęby dymu. Co za chamidło.
- Też nie wiem. Pewnie będzie oddawać na raty - zauważyła niewinnym tonem, podejmując tę dziwaczną grę, bo oczywistym było, że absolutnie typa nie kojarzyła i nie zamierzała mu płacić nawet jednego, jedynego knuta. Wszystko jednak się wyjaśniło, gdy padło imię Alexandra. Teraz to ona wypuściła powietrze z ust, głośno i ze świstem.

Dlaczego nie mogli zostawić jej w spokoju? Albo nie wiem, dogadać się tak, by tylko jeden Mulciber zawracał jej dupę? Spowiadała się przecież cioci Lorien z tego, że żyła, więc co do tego wszystkiego miał Alexander? Duncan nie żył, wiedziała to, ale czy to oznaczało, że przekazał mu obowiązek opieki nad nią? Czy będzie musiała się Alexandrowi tłumaczyć ze swoich wyborów tak, jak tłumaczyła się jego ojcu? Przecież jak mu wyjaśni, to pewnie też zaraz kipnie i kolejna osoba będzie ją nachodzić. Jebane błędne koło - a przecież dorobienie się fortuny nie trwało chwili! Czemu nie mogli dać jej więcej czasu?
- Nie mógł przyjść osobiście? Bał się, że pobrudzi szatkę, którą kupił na przecenie? - zapytała wyraźnie niezadowolona z faktu, że Alex wysyłał jakiegoś pierwszego lepszego typa, by sprawdził, czy wszystko było z nią w porządku. - Tyle pierdolili o manierach i dobrym wychowaniu, a własnej rodziny nie łaska odwiedzić? Bo co, będzie brzydko w pisemku wyglądało, jak ktoś go przyłapie?
Zamachała Czarownicą, którą zaraz rzuciła na blat lady. Co za bezczelność, słowo daję. Charlotte skrzyżowała ręce na klatce piersiowej.
- Nie mów, że powiedział ci, że mam na imię Charlene - nie musiała pytać, bo chyba znała odpowiedź. Jakoś nie pamiętała go za bardzo, wiedziała tyle ile powinna. Rodzina, obecna głowa rodu, pracownik Ministerstwa Magii, zapewne tak jak każdy stamtąd z potężnym, grubym kijem w dupie. Tego nie była pewna, ale sądząc po jego starym, to musiało tak być. - I czemu właśnie ciebie wysłał? Jesteś jego pieskiem? Mam dać ci smaczka za dobrą robotę?
Skąd mogła wiedzieć że jego starego kiedyś poniosło za bardzo i nie potrafił utrzymać kuśki w spodniach? Robert ani Richard nigdy nie chwalili się tego typu rzeczami, może i byli kuzynostwem, ale różnica wieku sprawiała, że w rozmowach z nimi Lottie nie była aż tak bezczelna, jak byłaby z kimś młodszym. Nie wpychała nosa w ich sprawy, tak jak oni nie wpychali nosów w jej robotę.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Charlotte Mulciber (2578), Stanley Andrew Borgin (2422)




Wiadomości w tym wątku
[17 sierpnia 1972, Czarcie Oko] Która to ta opryskliwa? | Stanley & Charlotte - przez Stanley Andrew Borgin - 12.10.2025, 13:16
RE: [17 sierpnia 1972, Czarcie Oko] Która to ta opryskliwa? | Stanley & Charlotte - przez Charlotte Mulciber - 12.10.2025, 13:35
RE: [17 sierpnia 1972, Czarcie Oko] Która to ta opryskliwa? | Stanley & Charlotte - przez Stanley Andrew Borgin - 12.10.2025, 14:03
RE: [17 sierpnia 1972, Czarcie Oko] Która to ta opryskliwa? | Stanley & Charlotte - przez Charlotte Mulciber - 12.10.2025, 14:19
RE: [17 sierpnia 1972, Czarcie Oko] Która to ta opryskliwa? | Stanley & Charlotte - przez Stanley Andrew Borgin - 12.10.2025, 14:54
RE: [17 sierpnia 1972, Czarcie Oko] Która to ta opryskliwa? | Stanley & Charlotte - przez Charlotte Mulciber - 12.10.2025, 15:11
RE: [17 sierpnia 1972, Czarcie Oko] Która to ta opryskliwa? | Stanley & Charlotte - przez Stanley Andrew Borgin - 12.10.2025, 15:32
RE: [17 sierpnia 1972, Czarcie Oko] Która to ta opryskliwa? | Stanley & Charlotte - przez Charlotte Mulciber - 12.10.2025, 15:53
RE: [17 sierpnia 1972, Czarcie Oko] Która to ta opryskliwa? | Stanley & Charlotte - przez Stanley Andrew Borgin - 12.10.2025, 16:19
RE: [17 sierpnia 1972, Czarcie Oko] Która to ta opryskliwa? | Stanley & Charlotte - przez Charlotte Mulciber - 12.10.2025, 16:34
RE: [17 sierpnia 1972, Czarcie Oko] Która to ta opryskliwa? | Stanley & Charlotte - przez Stanley Andrew Borgin - 12.10.2025, 17:16
RE: [17 sierpnia 1972, Czarcie Oko] Która to ta opryskliwa? | Stanley & Charlotte - przez Charlotte Mulciber - 12.10.2025, 17:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa