10.10.2025, 11:41 ✶
Przekręcił krzesło fotela, gdy Lazarus się pojawił w drzwiach.
– Proszę wejdź – wskazał mu miejsce przed biurkiem gdzie czekał nań fotel dla petentów, mniejszy i nieco mniej wygodny, ale nie było to aż tak ważne i w sumie nie było to pewne, czy siedzenie było rzeczywiście oczekiwane od niego, bo sam Shafiq wstał i sięgnął po jeden z pakunków. Usadowił go na biurku pełnym ksiąg poświęconych oklumencji oraz urokom i energicznie ściągnął brunatną materię zasłaniającą... klatkę dla ptaków. Złotą. Obłożoną dużą ilością run. Anthony zdawał się być bardzo zadowolony.
– Powinna lewitować, ale jeszcze tego nie sprawdzałem. Otóż... otrzymałem w poniedziałek Twoją sobotnią wiadomość i pomyślałem, że lepiej, jeśli na naszą wymianę myśli będzie coś bardziej adekwatnego i choć nominalnie zabezpieczonego. Proszę to dla Ciebie. Kiedy Cię nie ma w Ministerstwie, moje listy będą wpadać do środka i czekać na biurku bez ryzyka, że ktoś nieproszony otworzy klatkę, lub uzna samolocik za już przeczytany. Ja sprawiłem sobie podobną. Kluczem jest sparowanie z różdżką za pomocą ciągu run, gdzieś tutaj miałem instrukcję od rzemieślnika... – poklepał się po ministerialnej szacie z pewnym roztargnieniem, ale finalnie znalazł kopertę w kieszeni spodni.
– Otworzyłem też na Twoje sprawunki dedykowaną skrytkę w Gringocie. Tu jest klucz do funduszu reprezentacyjnego. Chciałbym otrzymywać jednorazowe, odpowiednio zaszyfrowane miesięczne raporty z rozdysponowania tymi zasobami. A skoro już o funduszu mówimy. Potrzebowałbym na 22 prezentu ślubnego dla państwa przyszłych Greengrassów. Geraldine Yaxley i Ambroise Greengrass, coś... związanego z drzewami. Roślinami. Polowaniem? Nic sentymentalnego. Myślałem, żeby dać im moje wino, ale skoro nie zamówili go na uroczystość, być może nie ma sensu przynosić go więcej. – Zamyślił się przez moment, a szmata okrywająca klatkę powędrowała na ziemię, zaś osoba Anthony'ego ponownie zajęła fotel. – Może to być coś związanego z obrządkiem zaślubin w Egipcie. Olejki i perfumy zdają się być zbyt prywatne mimo wszystko, jestem ledwie spowinowacony z panem młodym. Może pleciony dywan? Ostatnio testowano w biurze latajace dywany, dowiedz się w którym są magazynie i sprawdź czy mają jakiś roślinny patern. A jak nie, to jestem otwarty na propozycje. Czekam na kwerendę, nie musi być kartkowa. Zastanawiałem się też nad wprowadzeniem do skrypty poszerzonej wiedzy z zakresu uroków, w myśl, że trzeba bardzo dobrze znać to, przed czym człowiek zamierza się bronić. Jak pan panie Lovegood wyczuwa w ogóle ataki na swój umysł? Próby podejrzenia go? Według niektórych źródeł wrażenie jest czuciowe, choć są jednostki, które rozpatrują to węchem, czy smakiem, choć ciężko stwierdzić, czy nie jest to raczej wytwór ich wyobraźni. Co pan sądzi? – a jednak - siedzenie było wskazane. Anthony korzystając z tego, że ma z kim porozmawiać, przeszedł płynnie od prezentu, przez wydarzenie towarzyskie do bieżącego tematu, który najbardziej zajmował mu głowę, a w niej najwidoczniej królowały sprawy nie OMSHMu a (obok powietrznego Origami) kolekcjonowanie danych na temat Oklumencji.
– Proszę wejdź – wskazał mu miejsce przed biurkiem gdzie czekał nań fotel dla petentów, mniejszy i nieco mniej wygodny, ale nie było to aż tak ważne i w sumie nie było to pewne, czy siedzenie było rzeczywiście oczekiwane od niego, bo sam Shafiq wstał i sięgnął po jeden z pakunków. Usadowił go na biurku pełnym ksiąg poświęconych oklumencji oraz urokom i energicznie ściągnął brunatną materię zasłaniającą... klatkę dla ptaków. Złotą. Obłożoną dużą ilością run. Anthony zdawał się być bardzo zadowolony.
– Powinna lewitować, ale jeszcze tego nie sprawdzałem. Otóż... otrzymałem w poniedziałek Twoją sobotnią wiadomość i pomyślałem, że lepiej, jeśli na naszą wymianę myśli będzie coś bardziej adekwatnego i choć nominalnie zabezpieczonego. Proszę to dla Ciebie. Kiedy Cię nie ma w Ministerstwie, moje listy będą wpadać do środka i czekać na biurku bez ryzyka, że ktoś nieproszony otworzy klatkę, lub uzna samolocik za już przeczytany. Ja sprawiłem sobie podobną. Kluczem jest sparowanie z różdżką za pomocą ciągu run, gdzieś tutaj miałem instrukcję od rzemieślnika... – poklepał się po ministerialnej szacie z pewnym roztargnieniem, ale finalnie znalazł kopertę w kieszeni spodni.
– Otworzyłem też na Twoje sprawunki dedykowaną skrytkę w Gringocie. Tu jest klucz do funduszu reprezentacyjnego. Chciałbym otrzymywać jednorazowe, odpowiednio zaszyfrowane miesięczne raporty z rozdysponowania tymi zasobami. A skoro już o funduszu mówimy. Potrzebowałbym na 22 prezentu ślubnego dla państwa przyszłych Greengrassów. Geraldine Yaxley i Ambroise Greengrass, coś... związanego z drzewami. Roślinami. Polowaniem? Nic sentymentalnego. Myślałem, żeby dać im moje wino, ale skoro nie zamówili go na uroczystość, być może nie ma sensu przynosić go więcej. – Zamyślił się przez moment, a szmata okrywająca klatkę powędrowała na ziemię, zaś osoba Anthony'ego ponownie zajęła fotel. – Może to być coś związanego z obrządkiem zaślubin w Egipcie. Olejki i perfumy zdają się być zbyt prywatne mimo wszystko, jestem ledwie spowinowacony z panem młodym. Może pleciony dywan? Ostatnio testowano w biurze latajace dywany, dowiedz się w którym są magazynie i sprawdź czy mają jakiś roślinny patern. A jak nie, to jestem otwarty na propozycje. Czekam na kwerendę, nie musi być kartkowa. Zastanawiałem się też nad wprowadzeniem do skrypty poszerzonej wiedzy z zakresu uroków, w myśl, że trzeba bardzo dobrze znać to, przed czym człowiek zamierza się bronić. Jak pan panie Lovegood wyczuwa w ogóle ataki na swój umysł? Próby podejrzenia go? Według niektórych źródeł wrażenie jest czuciowe, choć są jednostki, które rozpatrują to węchem, czy smakiem, choć ciężko stwierdzić, czy nie jest to raczej wytwór ich wyobraźni. Co pan sądzi? – a jednak - siedzenie było wskazane. Anthony korzystając z tego, że ma z kim porozmawiać, przeszedł płynnie od prezentu, przez wydarzenie towarzyskie do bieżącego tematu, który najbardziej zajmował mu głowę, a w niej najwidoczniej królowały sprawy nie OMSHMu a (obok powietrznego Origami) kolekcjonowanie danych na temat Oklumencji.