03.10.2025, 08:27 ✶
Londyn 11.09.1972
Żyję, ale co to za życie? W moim domu nie da się mieszkać, mamy jakieś pojebane dłonie na ścianach i na nas, Tristan jest cały, ale poważnie ucierpiał. Zaatakowali go pod domem, miał szczęście, że przeżył. Nie chcę wiedzieć, co by się stało, gdybym go nie znalazła wtedy pod gruzami.
Nie mamy nic, wszystko co mieliśmy poszło do innych potrzebujących. Nie mamy pieniędzy, nie mamy gdzie spać - to nie jest dobry czas, Millie. Najpierw muszę pomóc rodzicom i Tristanowi, potem dopiero innym, chyba sama rozumiesz. Pędzle tu nic nie dadzą, obawiam się.
Całusy,
Olivia