16.09.2025, 16:50 ✶
Nigdy w historii ich długoletniej przyjaźni nie chciał mu sprawiać prawdziwego bólu. Nie musieli być anam cara, aby krzywda wyrządzona Anthony'emu bolała, jak ta wyrządzona jemu samemu.
Ale nie chciał zadawać bólu też sobie samemu.
A to właśnie z tym wiązałoby się przyznanie szybciej do związku z Gabrielem, o którym chciał wtedy jak najszybciej zapomnieć. I z tym wiązałoby się powiedzenie Anthony'emu o Zakonie.
Bo gdyby miał mu o tym powiedzieć musiałby go włączyć w ich szeregi. Gdyby go zaś włączył, to nikt nie mógłby mu obiecać, że nie zobaczył przyjaciela w trumnie, a tego by nie przeżył, więc uznał, że okłamywany przyjaciel jest lepszy niż ten martwy.
Poza tym i tak oni odrzucili kandydaturę Shafiqa wbrew temu co mówił z Morpheusem.
Nie wiem.
To wciąż boli.
Jonathan przekręcił się na bok i uniósł nieco na łokciu, tak aby wśród mroku obserwować twarz mężczyzny. Nie przybliżył się, wciąż leżał na swoim krańcu.
– Mnie też – wyszeptał, bo bolało. Bolało bardzo. Bolało codziennie oplatającym pień ich przyjaźni bluszczem dyskomfortu i bolało w chwilach takich jak te - nagłymi cierniami. Bolało, bo niemal nie pamiętał rzeczywistości, w której by się nie przyjaźnili i nie chciał przekonywać się jakby to było bez Anthony'ego.
Ale nie chciał zadawać bólu też sobie samemu.
A to właśnie z tym wiązałoby się przyznanie szybciej do związku z Gabrielem, o którym chciał wtedy jak najszybciej zapomnieć. I z tym wiązałoby się powiedzenie Anthony'emu o Zakonie.
Bo gdyby miał mu o tym powiedzieć musiałby go włączyć w ich szeregi. Gdyby go zaś włączył, to nikt nie mógłby mu obiecać, że nie zobaczył przyjaciela w trumnie, a tego by nie przeżył, więc uznał, że okłamywany przyjaciel jest lepszy niż ten martwy.
Poza tym i tak oni odrzucili kandydaturę Shafiqa wbrew temu co mówił z Morpheusem.
Nie wiem.
To wciąż boli.
Jonathan przekręcił się na bok i uniósł nieco na łokciu, tak aby wśród mroku obserwować twarz mężczyzny. Nie przybliżył się, wciąż leżał na swoim krańcu.
– Mnie też – wyszeptał, bo bolało. Bolało bardzo. Bolało codziennie oplatającym pień ich przyjaźni bluszczem dyskomfortu i bolało w chwilach takich jak te - nagłymi cierniami. Bolało, bo niemal nie pamiętał rzeczywistości, w której by się nie przyjaźnili i nie chciał przekonywać się jakby to było bez Anthony'ego.