• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
1 2 3 4 5 … 9 Dalej »
[07/09/1972] Expand your needs and demand more - Albert & Anastazja

[07/09/1972] Expand your needs and demand more - Albert & Anastazja
Sexy Bailiff Superstar
just get a grip and scratch this mercy off like lice
real love's unforgiving
wiek
48
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Komornik
Dojrzały mężczyzna słusznego wzrostu 165 cm, zazwyczaj poruszający się w butach dodających mu dobre dwa cale. Jego posiwiałe włosy wciąż błyszczą dawnym brązem, podkrążone oczy — czernią. Pachnie palonym tytoniem, skórą i drzewem sandałowym.

Albert Rookwood
#5
09.09.2025, 23:04  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.01.2026, 04:09 przez Albert Rookwood.)  
"Podobno" - jego czarne oczy błysnęły agresją. Przez krótki moment, jedną chwilę, wydawał się absolutnie gotowy, żeby dać jej w pysk. Zamknij się, zamknij się kurwa, przecież wiesz, że to figura retoryczna. Że to smaczek, że to pusta dekoracja, krasomówstwo-kula, na której się wspierał, żeby w ogóle przeszło mu to przez gardło. Nie powiedział nic, powstrzymał się; zaśmiał się oszczędnie, ale szczerze. Bardzo szczerze.

Z uśmiechem patrzył w ogród pod nimi, kiedy Anastazja zamawiała wymyślny deser. Lekkie, wodne lody, przeraźliwie słodkie dodatki i kwiatowy akcent na koniec - delikatność i świeżość jej wyboru uderzająco kontrastowała się z wulgarnością jej poprzedniej wypowiedzi. Ucieszył go ten przejaw znajomej kobiecości, aż nie miał serca uprzedzić jej o tym, kto tutaj pracuje na kuchni. To był Klub Gentlemanów, przybytek dla mężczyzn. Tutaj nie karmelizowało się gruszek i nie blendowało świeżych malin, tutaj smażyło się ociekające tłuszczem frytki i grube sztuki czerwonego mięsa, przy czym te drugie tak ledwo-ledwo, żeby pozostawały paskudnie krwiste. Róże do jej deseru to chyba na ich oczach zetną z ogrodu.
- Brunch. Ale zamiast pieczarek dajcie smażoną wątróbkę, zamiast pomidorów - kotlet cielęcy. Aha, i jeszcze zamiast fasolki ten wasz sos ze szpiku. Macie go o tej porze roku? Ten bez czosnku, tylko masło i mleko. Nigdy nie pamiętam, czy on jest na jesień, czy na zimę. - Nie mógł przecież śmierdzieć, nie teraz.
Zaciągnął się dymem raz jeszcze i wrócił do swojej opowieści.

Intrygującym było obserwowanie, jak dyskomfort stopniowo wykrzywia buźkę jego zwierzchniczki. Nie spodziewał się po niej takie reakcji, nie spodziewał się po niej aż takiej reakcji. Próbował nie okazywać, jak bardzo go ekscytowała. Tak słodko odwracała wzrok ku skrzącej głębi szafiru, jakby jego ciemny granat miał móc pochłonąć ją, uchronić przed... Przed czym właściwie? Opowiadana przez niego historia była smutna, to prawda, ale poza tym była śmieszna. Gorzko zabawna. Przypowiastka o wzruszającej ludzkiej głupocie, o braku rozsądku, o ułomności emocji... Wszystko to jedynie podkreślało różnice między ich dwojgiem a ślepymi masami.

Jakaż była teraz urokliwa, jakaż filuterna. Starał się skupiać na jej oczach, ale raz po raz zerkał, jak delikatnie acz gorliwie gładziła materiał puzderka. Długie, smukłe palce o prostym, ale jakże wprawnie wykonanym manicure... Mogłaby gładzić teraz coś innego. Oboje byliby pewnie dzięki temu szczęśliwsi. Odwzajemnił jej niepewny uśmiech, jakby wcale nie maskowała nim stresu. Albo może właśnie dlatego. Niepewność dodawała im niewinności, a on lubił, lubił niewinność.
- O, naprawdę? Słyszałem o talentach rodu Dolohov, ale nie wiedziałem, że ty również go posiadasz - Wiedział. Słyszał, jak chwaliła się nim w biurze. - Czy jak trzymasz ten naszyjnik w palc-...

Niespodziewana zmiana w jej tonie skutecznie ucięła jego dalsze słowa. Odezwał się w trakcie tego, gdy jeszcze mówiła, beztrosko i bezmyślnie, odruchowo, spróbował zdominować rozmowę, ale nie było mu to dane.
- Przepraszam...? - żachnął się w pierwszej chwili; później dopiero dotarło do niego, że pytania zadane przez Anastazję obiektywnie wcale nie były takie jadowite. Zasrana osa. Ile wiedziała? Nie potrafił ocenić, wszakże kobiety ciągle plotkowały.

Zamilknął na dłuższą chwilę a cisza z każdą sekundą ciążyła mu coraz dotkliwiej. Nie udusił się jednak, naraz zmienił wyraz twarzy na weselszy. Znów spojrzał w oczy kobiety, nawet bardziej swawolnie niż wcześniej.
- Miłość... - To fikcja. Miłość między kobietą a mężczyzną to fikcja, doskonale o tym pindo wiesz. Znam twoją historię wystarczająco dobrze, żeby wiedzieć, że w twoim życiu istniał tylko jeden rodzaj relacji - użyć albo być użytym. I to ty, z twoją niegdyś soczystą cipką, raczej byłaś tą używaną. - ...potrafi być ciężkim kawałkiem chleba, to prawda. Ale żeby zaraz przywodzić ku szaleństwu? Człowiek potrzebuje w życiu celu i niektórzy wybierają służbę swojej drugiej połówce. Przecież to takie godne, takie szlachetne, żeby oddać się komuś całkowicie. Czyż nie? Tęsknisz czasami za Panem Janusem?
Nie musiał się nad tym tak rozwodzić, ale przynosiło mu to pewną... przyjemność? Durny masochizm. Może te "refleksje nad ciężarem przeszłych zobowiązań wobec rodziny" odnosić się miały do Heleny? Chester umarł i razem z nim umarły ostatnie pozory istnienia ich wspólnego życia.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Albert Rookwood (2426), Anastasia Dolohov-Burke (2437)




Wiadomości w tym wątku
[07/09/1972] Expand your needs and demand more - Albert & Anastazja - przez Albert Rookwood - 01.09.2025, 02:29
RE: [07/09/1972] Expand your needs and demand more - Albert & Anastazja - przez Anastasia Dolohov-Burke - 09.09.2025, 08:21
RE: [07/09/1972] Expand your needs and demand more - Albert & Anastazja - przez Albert Rookwood - 09.09.2025, 15:22
RE: [07/09/1972] Expand your needs and demand more - Albert & Anastazja - przez Anastasia Dolohov-Burke - 09.09.2025, 20:51
RE: [07/09/1972] Expand your needs and demand more - Albert & Anastazja - przez Albert Rookwood - 09.09.2025, 23:04
RE: [07/09/1972] Expand your needs and demand more - Albert & Anastazja - przez Anastasia Dolohov-Burke - 23.11.2025, 14:39
RE: [07/09/1972] Expand your needs and demand more - Albert & Anastazja - przez Albert Rookwood - 28.01.2026, 06:42
RE: [07/09/1972] Expand your needs and demand more - Albert & Anastazja - przez Anastasia Dolohov-Burke - 28.01.2026, 21:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa