• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[16.09.1972] Every new September | Ambroise & Geraldine

[16.09.1972] Every new September | Ambroise & Geraldine
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#1
05.09.2025, 14:06  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.09.2025, 22:54 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Geraldine Yaxley - osiągnięcie Badacz Tajemnic III
Rozliczono - Ambroise Greengrass - osiągnięcie Badacz Tajemnic II

popołudnie 16.09.1972, rezydencja Yaxleyów, Snowdonia

Nazwanie tej sytuacji dosłownym déjà vu bez wątpienia byłoby czymś na kształt przesady czy co najmniej mocnej nadinterpretacji, jednak nie dało się ukryć, że Ambroise czuł już kiedyś bardzo podobne emocje, znajdując się w tym samym miejscu w rezydencji Yaxleyów oraz w bardzo podobnych okolicznościach. Tak jak wtedy, przed laty, nie został dosłownie wyproszony. O nie, to byłoby całkowicie niekulturalne i niezgodne z czyimkolwiek podejściem.
Bez wątpienia jednak wiedział, kiedy powinien uprzejmie opuścić jadalnię, udając się do biblioteki i pozostawiając Rinę sam na sam z rodzicami. Trudno byłoby nawet powiedzieć, że nie spodziewał się podobnego scenariusza, choć bez wątpienia nie pozostawiłby dziewczyny, gdyby nie uznał tego za najlepszą możliwość. Powinna mieć szansę na chwilę dialogu bez jego obecności, więc dokładnie to zrobił. Wyszedł. Niekoniecznie wyproszony, lecz bez wątpienia odprowadzony dosyć aprobującymi spojrzeniami.
Czuł zatem tę znaną sobie, bardzo specyficzną mieszankę zaciekawienia i rozbawienia, gdy oparł się o szeroki biblioteczny parapet, ten sam, co swego czasu, uchylając sobie okno, aby móc zapalić papierosa. Tym razem jednak nie usiadł, tylko wychylił się na zewnątrz, wypuszczając dym z ust i obserwując okolicę. Dzień był całkiem przyjemny, raczej nie zapowiadało się ani na deszcz, ani na coraz rzadsze burze. Niebo być może nie było krystalicznie niebieskie, nie było też jednak znacząco zachmurzone. Z zewnątrz do środka wpadały chłodne, ale nie zimne podmuchy wiatru a on...
...czekał. Całkiem spokojnie czekał na zakończenie tej części rozmowy, która nie była i nie powinna być jego sprawą. Wiedział zresztą, że cokolwiek miało paść pomiędzy tamtymi czterema ścianami prędzej niż później miało trafić również do jego uszu. Wszystkie rewelacje, z jakimi tu przybyli, zostały przyjęte bez zbytniego głębokiego szoku czy nadmiernie ekspresywnych reakcji, więc nie czuł się zestresowany. Wręcz przeciwnie, poczuł niespodziewaną ulgę, gdy wszystkie konieczne słowa i deklaracje padły w jadalni. Teraz mógł odstać swoje, nawet nie spoglądając przy tym na zegarek, bo i po co? Z pewnością to nie miało trwać długo.
Było już całkiem grubo po porze obiadowej, dzień zaczął zbliżać się ku końcowi, ale wciąż jeszcze mogli znaleźć pretekst, aby nie zostać w Snowdonii, nawet jeśli te szanse stopniowo topniały. Zaraz miało zrobić się ciemno, poza tym po przedstawionych wieściach raczej nie miano ich stąd tak łatwo wypuścić. Wewnętrznie nawet się z tym pogodził, czekając jednak na to, co powie jego narzeczona, gdy wreszcie do niego dołączy. Chwilowo był tu sam, jeśli nie liczyć dwóch ptaków na gałęzi pobliskiego drzewa, na które mimowolnie się zapatrzył, poruszając się dopiero wtedy, gdy usłyszał trzaśnięcie drzwi w korytarzu. Przeniósł wzrok na wejście do biblioteki, gasząc fajkę o zewnętrzny parapet.


Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
The night will start anew
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambroise Greengrass-Yaxley (3466), Geraldine Greengrass-Yaxley (1890)




Wiadomości w tym wątku
[16.09.1972] Every new September | Ambroise & Geraldine - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 05.09.2025, 14:06
RE: [16.09.1972] Every new September | Ambroise & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 05.09.2025, 19:57
RE: [16.09.1972] Every new September | Ambroise & Geraldine - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 05.09.2025, 22:32
RE: [16.09.1972] Every new September | Ambroise & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 07.09.2025, 20:33
RE: [16.09.1972] Every new September | Ambroise & Geraldine - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 08.09.2025, 13:40
RE: [16.09.1972] Every new September | Ambroise & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.09.2025, 19:12
RE: [16.09.1972] Every new September | Ambroise & Geraldine - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 08.09.2025, 20:13
RE: [16.09.1972] Every new September | Ambroise & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 09.09.2025, 20:04
RE: [16.09.1972] Every new September | Ambroise & Geraldine - przez Ambroise Greengrass-Yaxley - 10.09.2025, 10:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa