• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M

[08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M
The Nocturn's Delight
When I grow up,
I wanna be a heretic.
wiek
20
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
malarz i aktor
Normalnie skóra zdjęta z ojca! 177 cm wzrostu, waży koło 70 kg. Szczupły młodzieniec, chodzi wyprostowany emanując pewnością siebie. Ma wyjątkowo jasne włosy, które od razu zdradzają jego pochodzenie od Malfoyów. Oczy jasne w szarym odcieniu. Można odnieść wrażenie, że jest wiecznie z czegoś niezadowolony, ale wrażenie to umyka, gdy otwiera usta - charyzmatyczny chłopiec z łagodnym, może nieco chrapliwym głosem.

Baldwin Malfoy
#12
17.08.2025, 13:21  ✶  
-... Hot? To już rozumiem czemu tak się do mnie kleisz jak maluję…- Odszepnął, obejmując ją tak, żeby było jej jak najwygodniej. Jak najcieplej. Nagle pożary przestały mieć aż tak ogromne znaczenie. Ba. Przestały mieć jakiekolwiek znaczenie.
Wsunął nos w jej blond kudły pachnące tym paskudnym dymem i popiołem, uświadamiając sobie, że wcale mu to nie przeszkadza. Nie aż tak jak powinno. Ale nie mogli tak zostać.

- Może to i dobrze…
Spojrzał na nią w poważnym milczeniu. Nie odezwał się jednak ani słowem. Mugole płonęli tak samo jak czarodzieje. Krzyczeli tak samo, wili się pod ciężarem zaklęć torturujących dokładnie tak samo.
Naprawdę miało takie wielkie znaczenie czyja krew spłynie dziś po chodnikach? Nie zastanawiał się nad tym specjalnie długo.
Marcus Malfoy by cię pokochał.- stwierdził w myślach z obrzydzeniem, które wepchnął na samo dno podświadomości, odwracając przy okazji dziewczynę do siebie. Ułożył powoli dłonie na jej talię.
- Nie waż się.- Powiedział powoli, wbijając palce mocniej w filigranową talię kochanki.- Nigdy. Wdziać. Tej pierdolonej maski.- Z każdym kolejnym słowem uścisk był odrobinę mocniejszy. Za każdym stała odrobinę bardziej wyraźna groźba.- Malfoy’owie klękają tylko przed Matką.- Przyciągnął Scarlett mocniej do siebie. Ale jej nie pocałował, choć przysunął twarz o wiele bliżej.- Zapamiętaj to raz na zawsze babygirl. Twoja krew jest cenniejsza niż życie każdego z nich.
Odsunął się. Cień groźby zniknął, a Baldwin leniwie odgarnął jej włosy z twarzy.  Czasami marzył, żeby zapomnieć jak bardzo była podobna do Niej. Jak często musiał przygryzać wargi, by nie szepnąć imienia, które pragnął szeptać najbardziej. Ale Scarlett nie była Calanthe… Nie była… jego…
Otrząsnął się z tego parszywego poczucia zdrady, które czuł za każdym razem. Mara w kącie oka rozpłynęła się w powietrzu pozostawiając po sobie tylko tęsknotę i poczucie wszechogarniającej samotności. Nawet teraz, kiedy trzymał w ramionach Mulciberównę, to było zbyt mało.

- Musimy iść.- Powiedział w końcu. Ciszej, nieco bardziej zrezygnowanym tonem. Noc dopiero się zaczynała, a on już czuł się cholernie cholernie zmęczony. Poczekał aż dziewczyna schowa lusterko do kieszeni i zebrała zaklęciem wszystkie kawałki szkła z łóżka.
Więc on po prostu zabrał ich kołdrę i poduszkę. Po namyśle dołożył też jej zaczarowaną tablicę do malowania, którą trzymali w jednej z szafek przy łóżku.  Po prawdzie planował wpierw przyprowadzić tu Fridę, ale zawsze istniało ryzyko, że koc odpadnie, a ghoulka się pokaleczy o ostre kawałki szkła z rozbitego okna. Po namyśle, łazienka była dla niej bezpieczniejszym miejscem.
Złapał Scarlett pod rękę wyciągając ją z sypialni.

Frida.. Jak to Frida.
Siedziała grzecznie na płytkach w łazience, bawiąc się pierwszą rzeczą jaką znalazła. A że była to rolka papieru, którą rozrywała na maleńkie kawałeczki, planując najwyraźniej własnoręcznie wywołać największą papierową zamieć śnieżną. Przerwała natychmiast, wyciągając powoli rączki w stronę Baldwina. Na twarzy dziecka malowało się zmęczenie, choć sama Frida zmęczenia per se nie czuła - ale wiedziała kiedy był czas iść spać. Nie rozumiała co prawda dlaczego dzisiaj będzie spała nie w swoim łóżku ani gdzie jest mama z opowieścią na dobranoc. Przyglądała się jednak z żywym zainteresowaniem jak tata wykłada wannę kołdrą. Zaśmiała się bezgłośnie. Tata potrafił być taki śmieszny, przecież wszyscy wiedzieli, że w wannie jest zawsze dużo wody i bąbelków a nie kołdra. Zajrzała do środka, ale nim zdążyła się przyjrzeć już została porwana z ziemi. Rozalinda wskoczyła za nią układając się na poduszce, którą Baldwin wrzucił przy okazji.
Zachichotała. Spała już z mamą w trumnie. I w łóżku. I z tatą na kanapie. I nawet ostatnio jak przyjechał ten stary nie-tata i zasnął w swoim wielkim fotelu, to też z nim spała. Ale w wannie? Nigdy! Mama jej nie uwierzy.
Baldwin wsunął w ręce podopiecznej tablicę do rysowania. Wystarczyło, że przesunęła paluszkami po drewnianym ekranie, a tęczowe linie formowały się samoistnie. To było nawet lepsze niż śnieg z papieru.
- Będziesz grzeczna? I pójdziesz zaraz spać?
Ghoulka po dłużej chwili zastanowienia, pokiwała wreszcie głową. Pozwoliła nawet sobie rozwiązać jednego trzewika, który się jej ostał i przykryć połową kołdry. Tata to naprawdę czasem gadał głupotki. Przecież ona ZAWSZE była grzeczna. Nawet jesli czasem nie była, ale zwykle była.
- Chodź.- Mruknął do Scarlett, ucałowawszy wcześniej czubek główki córki na dobranoc. Oparł lusterko o brzeg wanny tak, by Frida była wi w nim widoczna.
Zerknął po raz ostatni przez ramię, wyprowadzając Scar z mieszkania. Pewnie i czekała ich cholernie długa noc, ale przynajmniej jego własne dziecko było bezpieczne.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Baldwin Malfoy (5264), Scarlett Mulciber (4868)




Wiadomości w tym wątku
[08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Scarlett Mulciber - 28.03.2025, 10:17
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Baldwin Malfoy - 31.03.2025, 14:02
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Scarlett Mulciber - 02.04.2025, 20:58
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Baldwin Malfoy - 05.04.2025, 21:11
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Scarlett Mulciber - 06.04.2025, 17:21
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Baldwin Malfoy - 15.04.2025, 10:10
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Scarlett Mulciber - 20.04.2025, 10:48
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Baldwin Malfoy - 27.04.2025, 21:20
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Scarlett Mulciber - 11.05.2025, 12:40
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Baldwin Malfoy - 14.05.2025, 10:46
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Scarlett Mulciber - 01.06.2025, 12:11
RE: [08-09-1972] Mój mały skrawek nieba | B.M & S. M - przez Baldwin Malfoy - 17.08.2025, 13:21

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa