• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
1 2 3 4 Dalej »
[wieczór 14.09.72] Znika sen, a rzeka znów jest rzeką [Icarus & Mona]

[wieczór 14.09.72] Znika sen, a rzeka znów jest rzeką [Icarus & Mona]
strength [reversed]
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#3
15.08.2025, 10:36  ✶  
Pyłek kwiatu pachniał samotnością. Uderzał w skronie, kłuł w oczy, odbierał oddech. Świat zrobił się ciemniejszy, mgła zgęstniała. Icarusowi wydawało się, że noc zakryła niebo całunem, takim samym jakim zakryta była Florence, kiedy ją chowano. Słowa Mony słyszał, jakby były stłumione. Jakby mgła wytworzyła pomiędzy nimi barierę.

— Do domu? — pokręcił głową. Jakiego domu? Icarus nie miał takiego miejsca. Do Prewettów przecież nigdy tak naprawdę nie pasował. Bękart bez wartości, który zawiódł nadzieje własnego ojca. A Mona? Czy aby nie przygarnęła go z czystej litości? — Nie. Nie, zostanę tu. Nie mogę dłużej się tobie naprzykrzać. Nie zasługujesz na to.

Popatrzył na nią z łzami w oczach. Jej obraz rozmywał się, jej rude włosy stanowiły płomienistą plamę na tle szarości. Jednak nawet rozmazana wydawała się Icarusowi niesamowicie, nieziemsko piękna. Nie był wart tej kobiety, nie mógł pozwolić, by jeszcze się z nim męczyła. W jego umyśle pojawiły się dawne myśli, te same, które miał, gdy stał wtedy na molo, rzucał się do wody w ramiona syreny. Robił to wtedy świadomie. Uwiedziony śpiewem, godził się na swój los. Teraz też... to był znak. Znak, żeby się pożegnać.

Był sam. Zupełnie sam, nawet, gdy Mona stała obok. A najgorsze było to, że jedynie to było dla niego właściwe. Nie zasługiwał na nic innego. Drżał z zimna, myśląc o tym, czy za kotarą rzeczywistości też ono panowało. Czy nicość ziała chłodem? A może ten ciemny lej, który się przed nim otwierał, przynosił ukojenie? Może wreszcie znaczyć to miało koniec cierpień?

— Nie jestem tym człowiekiem, za którego mnie uważasz. Przykro mi — ścisnął znajdującą się pod jego marynarką manierkę z whisky. — Jestem za słaby. I taki strasznie zmęczony... Nie mogę już dalej... Bo co zrobię, kiedy wrócimy do domu? Znowu zacznę pić, gdy nie patrzysz?

Uznał, że prawda w zupełności wystarczy, żeby Mona go zostawiła. Jeśli pozna go takiego, jakim jest, na pewno nie będzie chciała już z nim być. A srebrny pyłek wirował wokół niego, osiadał w jego łzach. Icarus nie miał pojęcia, że to przez niego, wpadł w taki stan. Że to przez te piękne kwiaty, nasilił się w nim ten ból.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Icarus Prewett (1543), Mona Rowle (1149)




Wiadomości w tym wątku
[wieczór 14.09.72] Znika sen, a rzeka znów jest rzeką [Icarus & Mona] - przez Icarus Prewett - 11.08.2025, 10:53
RE: [wieczór 14.09.72] Znika sen, a rzeka znów jest rzeką [Icarus & Mona] - przez Mona Rowle - 11.08.2025, 20:58
RE: [wieczór 14.09.72] Znika sen, a rzeka znów jest rzeką [Icarus & Mona] - przez Icarus Prewett - 15.08.2025, 10:36
RE: [wieczór 14.09.72] Znika sen, a rzeka znów jest rzeką [Icarus & Mona] - przez Mona Rowle - 16.08.2025, 17:41
RE: [wieczór 14.09.72] Znika sen, a rzeka znów jest rzeką [Icarus & Mona] - przez Icarus Prewett - 26.08.2025, 17:44
RE: [wieczór 14.09.72] Znika sen, a rzeka znów jest rzeką [Icarus & Mona] - przez Mona Rowle - 02.09.2025, 21:00
RE: [wieczór 14.09.72] Znika sen, a rzeka znów jest rzeką [Icarus & Mona] - przez Icarus Prewett - 07.09.2025, 18:58
RE: [wieczór 14.09.72] Znika sen, a rzeka znów jest rzeką [Icarus & Mona] - przez Mona Rowle - 20.09.2025, 22:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa