• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
1 2 3 Dalej »
[17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert]

[17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert]
ten lepszy Robert
cały mój kraj potrzebuje psychologa
wiek
36
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Sędzia Wizengamotu
Brunet o wzroście 180 cm. Ma błękitne oczy i zawadiacki uśmiech, który często nosi niczym maskę. Włosy często ma napomadowane, a pod szatami czarodzieja nosi eleganckie garnitury, albo od Rosierów, albo mugolskich projektantów, takich jak Westwood lub Dior, nie obnosząc się z tymi markami, lecz traktując to jako ukryty polityczny manifest.

Robert Albert Crouch
#5
23.07.2025, 16:57  ✶  
Anthony naprawdę poprawił swój styl. Jego piłeczka poleciała w kierunku dołka, zatrzymując się doskonale na greenie. Robert był pewny, że o ile Shafiq zachowa taką formę w następnych uderzeniach, pokona dołek poniżej par. Zresztą to uderzenie wyglądało, jakby jego przyjaciel stał się zawodowcem. Albo został trafiony klątwą, której konsekwencją było golfowe mistrzostwo.

Robert zagwizdał w podziwie, gdy zobaczył lądowanie piłeczki. Niemal by już odwrócił się do Anthony'ego, by mu po dżentelmeńsku pogratulować, jednak ten zrobił coś niespodziewanego. Wprawnym ruchem przeniósł się on za Croucha i to z taką gracją, jakiej Robert nigdy się po nim nie spodziewał. Potem chwyt, silny i wprawny. Kij golfowy znalazł się w rękach sędziego, piłeczka była zaś gotowa na stojaczku. Niemal bez słów, tak jakby ich nadmiar mógł coś zepsuć. Dłonie Anthony'ego były zimne, lodowate wręcz. Nie dotykały go, a jednak musiały emanować chłodem, bo na rękach Roberta pojawiła się gęsia skórka. A może było to co innego? Przecież nie było mu zimno.

Wprost przeciwnie.

Gorąco wstąpiło na jego policzki, brzuch ścisnął się w węzeł, oddech utkwił w gardle. Nie było to niekomfortowe, nie tak, że Robert chciał się odsunąć. O nie, dyskomfort tkwił w czymś innym. W czymś, co chodziło po jego umyśle od lat, co dręczyło go jako ta wielka niewiadoma. Nie. To nie mogło być tak proste (choć, czy można nazwać to prostym?). A jednak coś waliło o ściany jego umysłu, chciało wyjść na światło dzienne, ale siedziało, o ironio, zamknięte w szafie. Drzwi łomotały, cały metaforyczny mebel trząsł się, jakby siedziało w nim jakieś straszliwe stworzenie. Takie, którego Robert nie chciał wypuszczać, którego nie chciał widzieć. A wiedział przecież o Shafiqu. Nie miał jednak pojęcia, że to dotyczyło też jego.

Ile miał przeciwko temu i dlaczego nic?

A może to był tylko poufały gest, nic więcej. Mruczący głos, jakby pochodzący nie od Anthony'ego, ciało przyciśnięte do jego pleców (jak bardzo chciał, żeby było bliżej, bliżej, bliżej...), jego własne instynktowne odchylenie głowy, no i te dłonie, rzeczywiście zimne jak lód, które pokierowały go do golfowego strzału. Robert nawet nie zauważył, jak daleko szybowała piłka, jakby był gdzie indziej. Jego myśli wirowały już nie w zwyczajnym wietrze. To był huragan. Tornado wspomnień i pękające drewno wielkiej szafy. Serce drżało mu, uderzało o klatkę piersiową, podchodziło do gardła, bo przecież najpierw przychodziło uczucie. Wielki lęk, który odgradzał go od prawdy.

– Przepraszam cię na moment. Chyba się słabo poczułem – powiedział zduszonym tonem i odszedł o kilka kroków, mimo, że bynajmniej oddalać się nie chciał.

Oparł się o pobliski stolik, na którym zostawił kieliszek po martini. Nabrał głębokiego oddechu. Akceptował ludzi ze swojego środowiska, którzy mieli te preferencje. Przecież w innych mu to nie przeszkadzało. Czemu on sam nie mógł dopuścić do siebie myśli, że być może, po części, był podobny do nich? Słyszał przecież o postaciach historycznych, wielkich czarodziejach, którzy szli w obie strony. Bo przecież fakt, że pociągały go kobiety się nie zmieniał. Może musiał dopuścić do siebie możliwość, że nie wszystko było "albo/albo". W świecie istniał spójnik "i", a w logice prawniczej "lub" funkcjonowało jako "lub/i".

– Anthony, jak ty... jak odkryłeś, że... no wiesz... – przeciwnicy polityczni mogli się teraz z niego naigrywać. Wiecznie wygadany Robert Albert Crouch stracił język w gębie.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Gabriel Montbel (4126), Robert Albert Crouch (3864)




Wiadomości w tym wątku
[17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 18.07.2025, 20:24
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 20.07.2025, 00:16
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 20.07.2025, 20:46
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 21.07.2025, 20:22
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 23.07.2025, 16:57
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 24.07.2025, 07:33
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 01.08.2025, 18:45
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 12.08.2025, 15:10
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 13.08.2025, 13:41
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 21.08.2025, 19:17
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 05.09.2025, 18:13
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 10.09.2025, 14:38
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 10.09.2025, 18:51
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 11.09.2025, 09:16
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 14.09.2025, 12:04
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 16.09.2025, 19:35
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Robert Albert Crouch - 30.09.2025, 09:35
RE: [17.09.72] Golfowy zawrót głowy [Gabriel & Robert] - przez Gabriel Montbel - 06.10.2025, 16:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa