20.07.2025, 18:52 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.07.2025, 19:13 przez Ceolsige Burke.)
- Doprawdy? - zapytała, rozważając kto mógłby być zainteresowany tego typu zamkniętą skrzynią i pojawiało się w jej pamięci kilka nazwisk z nią samą włącznie, ale jakoś zakład pogrzebowy nie pojawił się na jej liście potencjalnych chętnych. Pykała dalej fajkę z zainteresowaniem oglądając demonstrację właściwości pudła. Na wspomnienie o użyciu łomu tylko uśmiechnęła się półgębkiem delikatnie rozbawiona.
- Jestem zaszczycona, że pomyślał Pan o zapewnieniu mi skromnej rozrywki, zapraszając do rozwikłania tej zagadki. - Trochę się droczyła, a trochę rzeczywiście miło ją łechtało, że skierował to do niej. Nawet mimo tego, że akuratnie tu przypadkiem przyszła w zupełnie innym celu. Sama była zbyt zainteresowana tym co mogło się znajdować w porzuconej skrzyni, aby poświęcać uwagę takim nieistotnym detalom. Skrzynia najpewniej poza zamkiem miała jakieś dodatkowe zabezpieczenie. Musieli być ostrożni.
- Dźwięki ustały, jak tylko próby sforsowania mechanizmu zostały zaniechane? - Ciekawe co to było i na ile mogło reagować na próby włamania. - Może to i dobrze, że przemoc w tym wypadku zawiodła. - Kontynuując swój uprzejmy uśmiech i wyraz twarzy podeszła po pudła i przykucnęła przy nim zagarniając mimowolnie ręka spódnicę, żeby ta nie rozlała się zbytnio po podłodze. Zaczęła oglądać zamek i samą skrzynie, starając się ze swojej przepastnej pamięci połączyć fakty o historii budynku i przykładzie rzemiosła jaki miała przed sobą.
Wiedza o świecie - przeszukiwanie pamięci o tym cóż to mogło być i na jakie zabezpieczenia mogła patrzeć.
- Krasinsky... - Wymamrotała zamyślona pod nosem. - Sądzę, że mogłam mieć nieprzyjemność spotkać podobne zabezpieczenia. - Podniosła spojrzenie na Woodyego pozostając w kucki przy skrzyni. - Kiedyś w bezpośrednim sąsiedztwie mieszkał rzemieślnik specjalizujący się w zamkach. Chyba ... Krasinsky. Nie był specjalnie sławny a sam warsztat został szybko zamknięty. Właściciel uważał się za mistrza łamigłówek i w konsekwencji jego wytwory miały paskudny zwyczaj sprawiać niespodziewane problemy ich nabywcom. Jego zabezpieczenia są rzadko spotykane ale niezbyt potężne, niestety potrafią być podstępne. To, na przykład... Wskazała fajką na wymyślny zamek. - ... nie jest zamek a jedynie przynęta. Gdzieś w ściankach jest ukryty prawdziwy zamek, dużo prostszy a zarazem nieoczywisty. -
- Jestem zaszczycona, że pomyślał Pan o zapewnieniu mi skromnej rozrywki, zapraszając do rozwikłania tej zagadki. - Trochę się droczyła, a trochę rzeczywiście miło ją łechtało, że skierował to do niej. Nawet mimo tego, że akuratnie tu przypadkiem przyszła w zupełnie innym celu. Sama była zbyt zainteresowana tym co mogło się znajdować w porzuconej skrzyni, aby poświęcać uwagę takim nieistotnym detalom. Skrzynia najpewniej poza zamkiem miała jakieś dodatkowe zabezpieczenie. Musieli być ostrożni.
- Dźwięki ustały, jak tylko próby sforsowania mechanizmu zostały zaniechane? - Ciekawe co to było i na ile mogło reagować na próby włamania. - Może to i dobrze, że przemoc w tym wypadku zawiodła. - Kontynuując swój uprzejmy uśmiech i wyraz twarzy podeszła po pudła i przykucnęła przy nim zagarniając mimowolnie ręka spódnicę, żeby ta nie rozlała się zbytnio po podłodze. Zaczęła oglądać zamek i samą skrzynie, starając się ze swojej przepastnej pamięci połączyć fakty o historii budynku i przykładzie rzemiosła jaki miała przed sobą.
Wiedza o świecie - przeszukiwanie pamięci o tym cóż to mogło być i na jakie zabezpieczenia mogła patrzeć.
Rzut PO 1d100 - 75
Sukces!
Sukces!
- Krasinsky... - Wymamrotała zamyślona pod nosem. - Sądzę, że mogłam mieć nieprzyjemność spotkać podobne zabezpieczenia. - Podniosła spojrzenie na Woodyego pozostając w kucki przy skrzyni. - Kiedyś w bezpośrednim sąsiedztwie mieszkał rzemieślnik specjalizujący się w zamkach. Chyba ... Krasinsky. Nie był specjalnie sławny a sam warsztat został szybko zamknięty. Właściciel uważał się za mistrza łamigłówek i w konsekwencji jego wytwory miały paskudny zwyczaj sprawiać niespodziewane problemy ich nabywcom. Jego zabezpieczenia są rzadko spotykane ale niezbyt potężne, niestety potrafią być podstępne. To, na przykład... Wskazała fajką na wymyślny zamek. - ... nie jest zamek a jedynie przynęta. Gdzieś w ściankach jest ukryty prawdziwy zamek, dużo prostszy a zarazem nieoczywisty. -